CZYSTA RADOŚC W PIĘCIU ZDJĘCIACH

Fot. Zuzanna Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Mała, bo nie większa na długość ramienia, postać o niewinnym, badawczym spojrzeniu wyłania się ze zdjęcia numer 1. Już mając zaledwie 8 tygodni penetrowała przestrzeń swoim rozumnym wzrokiem. Wsłuchana w nagły głośny trzask drzwi zdradza swój kontrolujący charakter. Bo do dziś musi wiedzieć, gdzie przebywa każdy z domowników, z uwagą bada zmiany gości, znajomych i nieznajomych mijanych czasem na ulicy.

Na zdjęciu numer 2 śpi, rozkosznie rozłożona na poduszkach, nieco starsza już, ale nadal urocza. Ulubiony obiekt obserwacji i fotografii całej rodziny. Pupilek, maskotka śpiąca tak słodko, że można prawie uwierzyć w jej anielską dobroć, błogość, niewinność.

Zdjęcie numer 3, to już jej nastoletnia postać. W radosnym uśmiechu przemierzająca biegiem leśna ścieżkę w czasie jednego z niedzielnych, rodzinnych wypraw. Taka przechadzka w sam raz po wspólnym obiedzie, przed rozpoczęciem tygodnia pełnego szkoły, pracy, małych rozstań, powrotów.

Czwarta fotografia została wykonana, kiedy już nie było mnie przy niej. Ale cieszy postać rozciągnięta leniwie, w porannie skotłowanej pościeli. Na pierwszym planie wielki nos, na drugim oczy, nadal uważne, ale jakby mówiące „jeszcze 5 minut”. Jej cielesność wyraźnie urosła wzdłuż, wszerz, ale nic to. Skoro lekarz mówi, że w normie, to w normie! Będę kochać bez względu na rozmiar. Dla niej mój nigdy nie miał znaczenia.

Piąte zdjęcie jest na razie klatką z filmu, który odtwarzam w głowie. To dzień mojego powrotu do domu, siedzę na podłodze, ona szaleje z radości. Na zdjęciu da się rozpoznać w zasadzie tylko mój grymas szczęścia z domieszką niesmaku i rozmazaną szaro – białą plamę, zwieńczoną wachlarzem, powstałym z ruchu nieokiełznanego ogona. Do zobaczenia psiaku!

PAPRYKA RZ.

Projekt “Okno na świat” „Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych”

Forum Służby Więziennej objęło patronatem medialnym blog ewkratke.pl

Życzenia

Fot. Małgorzata Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Dla naszych bliskich, dla rodzin, dla wszystkich

Nie łamcie się – ani opłatkiem przez monitor, ani nadchodzącym Nowym Rokiem. Bądźcie zdrowi, bo to jest najważniejsze. Bądźcie wyrozumiali i cierpliwi – dla siebie i innych. Zajmujcie się sobą wzajemnie, cieszcie się każdą najmniejszą chwilą. I oby Waszym życiu było dużo śniegu, ale mniej bałwanów!    

A sobie życzymy –

Wolności i szybkiego spotkania z rodzinami. Choćby widzeń, których teraz tak nam brakuje. A także smażonych pierogów, klusek z makiem i karpia w wannie, dużo prezentów – szczególnie tych trafionych. I oczywiście zdrowia, bo tego w prezencie nawet od bliskich nie dostaniemy.

Ps. Dla Pana Prezydenta też mamy życzenia – aby również był zdrowy i podpisał amnestię (ostatnia była 40 lat temu, może warto to powtórzyć :))

Blogerki z eWKratke

Projekt “Okno na świat” „Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych”

Forum Służby Więziennej objęło patronatem medialnym blog ewkratke.pl


Życzenia świąteczne od redakcji eWKratke, Zośki, Zołzy, Małej Czarnej, Sabiny, Pełnoletniej, Małgosi, Sensymilli, Sylwii (Małej), Obuszka, Doroci, Cichej i Anonimki

Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Życzenia dla Czytelników bloga

Drodzy Czytelnicy naszego bloga,

życzę Wam, aby nadchodzące święta Bożego Narodzenia

upłynęły w zdrowiu, pogodzie ducha i przyniosły pokój do Waszych serc,

abyście poczuli błogosławieństwo Nowo Narodzonego,

które złagodzi konieczne w tym roku ograniczenia w świętowaniu Jego przyjścia, oraz życzę Wam napełnienia się – mimo wszelkich przeciwności – nadzieją.

Również na Nowy Rok 2021 składam Wam najszczersze życzenia pomyślności,

spełnienia marzeń i szczęścia na co dzień.

Zośka 

Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia

życzę naszym Czytelnikom

spokojnych świąt, pełnych radości mimo panującej pandemii.

Niech Wasze serca zostaną nadal otwarte

na drugiego człowieka.

Niech każdy dzień Nowego Roku

będzie dniem wartym przeżycia.

Niech Wasze wszystkie troski i zmartwienia

zostaną za Wami.

Chociaż święta w tym roku są bez śniegu i mrozu,

ale za to ze Świętym Mikołajem,

który niech Was obdarzy najbardziej wymarzonymi prezentami.

Zołza

Niech Boża Dziecina

Napełni serca miłością

Błogosławieństwem, pokojem

Otworzy nas na miłość Chrystusa

Uzdolni do obdarowywania

Miłością innych

Radosnych i pogodnych Świąt

Bożego Narodzenia

Oraz wielu szczęśliwych chwil,

Sukcesów, wszelkiej pomyślności

W nadchodzącym Nowym Roku.

Kochani, dziękujemy, że z nami jesteście,

Wiele to dla nas znaczy.

Jeszcze raz wesołych świąt!

Pełnych radości, pokoju i szczęścia

Świąt Bożego Narodzenia

Oraz obfitości łask bożych

I wszelkiej pomyślności w nadchodzącym Nowym Roku

Życzymy naszym wiernym Czytelnikom

Redakcja eWKratke i Mała Czarna

Patrząc na święta w tym roku, chciałabym życzyć wszystkim Czytelnikom dużo radości z każdej małej rzeczy, zwolnienia w codziennym biegu. Abyście mogli wziąć głęboki oddech, poczuć miłość i pełnię płynącą prosto z Waszych serc. I niech to uczucie towarzyszy Wam każdego dnia.

Z miłością, Paula

Święta Bożego Narodzenia powinno się świętować w radości, w każdym miejscu. Przyjęło się, że są to rodzinne święta – bo to w Wigilię ludzie z całego świata zjeżdżają się, by usiąść przy jednym stole. W tym szczególnym dniu ludzie się godzą, schodzą i przepraszają.

Powinno się ten dzień spędzać z bliskimi, ale nie każdy może. Mnie osobiście bardzo dotyka brak widzeń, bo skype’y też mi się ukróciły – środa już nie jest moim wyczekiwanym dniem. Już nie zwiedzam, nie wyglądam przez balkon, nie oglądam wystaw, nie buszuję po sklepach i do tego w tym roku nie przytulę żadnego z rodziców. Jest mi ciężko i chciałabym święta zwyczajnie przespać. W sercu pochylę głowę przed Jezusem i poproszę o sen.

Ale Wam chciałabym, pomimo wszystko i wbrew wszystkiemu, życzyć udanych Świąt, żebyście łamiąc się opłatkiem otwierali swoje serca, by zrozumieć, że droga do szczęścia to droga przez dobroć, wyrozumiałość i miłość do bliźniego.

Dużo zdrówka, Pełnoletnia

W obecnej sytuacji życzenia zdrowia nabierają zupełnie innego znaczenia, więc życzymy wszystkim jego właśnie przede wszystkim. Przy tym radości – że to nie dżuma 😊. Optymizmu i nadziei – żeby, to co złe się skończyło i było automatycznie początkiem czegoś dobrego, albo chociaż lepszego od tego co mija. Miłości – jak najwięcej, tak od siebie jak i od innych, a do tego w formie bonusu – zrozumienia dla innych. Cierpliwość, bo ona się przydaje, a teraz jest wyjątkowo potrzebna. Dobroci – żebyśmy jej doświadczali od innych i rozdawali na prawo i lewo, ile się tylko da. Niech te święta, bez względu na wszystko będą rodzinne – na tyle ile to możliwe. Cieszmy się sobą w każdej chwili i zatroszczmy się o świąteczną atmosferę, bo tylko od nas zależy jaką ją sobie stworzymy lub wyczarujemy.

Najlepszego da Wszystkich.

Małgosia + Sensymilla i C.O

Kochani Czytelnicy – Ci bardziej i mniej przychylni, Ci którzy zaciekawili się nami – ,,zwykłymi’’ dziewczynami chcącymi Wam ,,coś’’ przekazać i zwrócić na siebie uwagę poprzez EWKratkę…

Chcę Wam złożyć, z okazji Świąt Bożego Narodzenia, życzenia: zdrowia, które w czasach ,,pandemii’’ jest bardzo ważne, i o które troskliwie musimy dbać, byśmy byli bezpieczni, jak i nasze rodziny…

Pomyślności, szczęścia i miłości – ponieważ miłość jest również w naszym życiu bardzo ważna!

Spełnienia marzeń – tych wielkich, małych i najmniejszych…

Wytrwałości – w postanowieniach noworocznych w 2021 roku…

Powodzenia i sukcesów w życiu prywatnym, jak i zawodowym, a dla ,,młodszych i najmłodszych’’ – sukcesów szkolnych w nauce, chęci do zdobywania wiedzy oraz chęci do nauki –> czerwonego paska w 2021 roku, przy zakończeniu kolejnego roku szkolnego. Ale tego paska na świadectwie, a nie na pupie J. Prezentów od Mikołaja, jakich sobie wymarzycie ,,łobuziaki’’.

Świąt – przyjemnych, miłych, beztroskich, spędzonych w gronie najbliższych Waszym sercom – w gronie ,,Rodziny’’…

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia oraz Szczęśliwego Nowego 2021 roku z całego serduszka życzy Anna ,,Obuszek’’.

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia

Dużo zdrowia, szczęścia, pomyślności, pogody ducha oraz spełnienia marzeń!

Życzy Dorocia

Wesołych Świąt, a z gwiazdką pod świeczek łuną jasno życzymy sobie jak najwięcej zwykłego ludzkiego szczęścia.

Zielonej gałązki, a na każdej świeczka.

W stroiku z bibułek stoi choineczka

Gdy zaświeci gwiazdka między gałązkami

Wesołą kolędę dla niej zaśpiewamy

Pada śnieg, suną sanki,

Jest renifer i bałwanki

Śnieżki z nieba spadają,

Życzenia zdrowych świąt składają.

Niech te święta będą wyjątkowe,

A prezenty odlotowe.

Życzę wszystkim uczestnikom bloga i eWKratke oraz wszystkim dziewczynom.

Zdrowych i Wesołych Świąt.

Sylwia (Mała)

Nadszedł czas, w którym wszyscy się jednoczymy i zapominamy o złych chwilach. Niech ten czas rozpali nasze serca. Wyciągnijmy do siebie dłoń i życzmy sobie tego, co i nam jest miłe: zdrowia, radości z naszych pociech, spełnienia się w tym, co robimy na co dzień.

Spełnienia marzeń w nadchodzącym Nowym Roku.

Bożego Błogosławieństwa, Wesołych Świąt!

Cicha

Niech Boża Dziecina napełni

Serca miłością, błogosławieństwem i pokojem,

Otworzy nas na miłość Chrystusa i uzdolni do obdarowania miłością innych.

Niech blask tej magicznej nocy

Radością napełni Wasze serca.

Najlepsze życzenia, bajecznie pięknych świąt!

Anonimka

Projekt “Okno na świat” „Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych”

Forum Służby Więziennej objęło patronatem medialnym blog ewkratke.pl

Święta Bożego Narodzenia w czasach pandemii Obuszka i Anonimki

Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury
Fot. Małgorzata Brus

Święta Bożego Narodzenia w czasach pandemii

Święta Bożego Narodzenia – jak je pamiętamy? Ja pamiętam, że jak byłam ,,małą Anią’’, to za oknem padał śnieg. To było piękne zjawisko, że co roku spotykaliśmy się w licznym gronie: mama ojczym, dziadkowie, brat mamy z rodziną, w której wkład wchodził jego syn i żona, a moja matka chrzestna. Zazwyczaj spędzaliśmy święta u dziadków w domu albo u nas, rzadziej u brata mamy… Natomiast nigdy nie spędzaliśmy z tatą czy jego rodziną – nie pamiętam, żeby kiedykolwiek mnie czy mamę zaprosił… Przyznam, że z ojczymem, który wychowywał mnie do 16 roku życia, więcej miłości przez rok dał mi ojczym niż mój tata przez całe życie. Nawet po rozstaniu z mamą wciąż dbał o mnie i traktował, jak własną córkę. Co roku w gronie Rodziny jedliśmy wspaniałe potrawy wigilijne. ,,Specem’’ od karpia smażonego była babcia J. Nikt nie usmażył już takiego jak ona… Z kolei mama rewelacyjnie robiła rybę po grecku, śledzia w occie i oleju i różne inne rzeczy, a razem z babcią tworzyły niesamowite ilości pierogów i uszek, przy których przygotowaniu nieraz ja pomagałam odkąd byłam nastolatką… Co roku spędzając święta z mamą (jeśli mam możliwość) zajadam się rewelacyjnymi wręcz niebanalnymi kluskami z makiem. Moja mama jest mistrzynią w robieniu ich – och, jakie ona są niebanalne! Kluski robione własnoręcznie, domowym sposobem, odcinane wstążeczka po wstążeczce, z taką starannością. Farsz z makiem, maślany, z dodatkiem rodzynek, migdałów, orzechów oraz nutką skórki pomarańczowej – uwierzcie, ,,niebo w gębie’’!  Przepisy przekazywane z pokolenia na pokolenie, z prababki na babcię, z babci na mamę, z mamy na mnie… Już jako dziewczynka pomagałam w kuchni czy przy przystrojeniu kolacji i śniadania świątecznego. Mile ten czas wspominam… Niestety z roku na rok, w coraz to mniejszym gronie – z powodu odejścia najbliższych, z racji wieku, a ci, którzy jeszcze są, często z powodu niesnasek… Teraz pozostało nas już tylko troje… Mama, ja i mój synek, który ma 11 lat, a nie pamięta, jak wyglądają święta ze śniegiem za okienkiem.  Kolejne pokolenie, któremu próbujemy przekazać świąteczne tradycje, te, których uczono moją mamę, te, których mnie uczono… Jesteśmy tylko we troje, ale sami… W pamięci jest rodzina przy świątecznym stole, dzieląca się opłatkiem, składająca sobie życzenia od serca, takie prawdziwe…

Będąc tutaj, czuję obawę… Będąc tak blisko, a zarazem tak daleko od osób, które kocham, za którymi tęsknię – pierwsze święta, od bodajże 7 lat, osobno! Jestem tutaj tak samotna, pomimo tylu osób dookoła mnie. Czuję obawę, jak moi bliscy poradzą sobie bez mojej obecności, bez mojej pomocy i z panującą pandemią? Jak mama poradzi sobie z porządkami generalnymi na święta? Z gotowaniem i przygotowaniem potraw świątecznych. Jak zniosą, a przede wszystkim syn, moją nieobecność? Jak to się na nich odbije? Czy mama będzie miała siłę w środku, w serduszku, żeby to wszystko znieść ,,sama’’? To, że po raz kolejny usiądą sami  ,,Małym’’ przy świątecznym stole, by podzielić się opłatkiem. Niby taki mały szczegół, a tak bardzo ważny… W takim okresie przed i świątecznym myślimy tutaj nie o sobie, tylko o najbliższych. Nie martwimy się tym, co my czujemy, tylko co oni czują – Ci, których kochamy! Tutaj, za zimnym murem, który nas dzieli, chcemy poczuć choć namiastkę uroku świąt J. Zapomnieć choć na chwilę, gdzie jestem, robiąc pseudo budyniowca na herbatnikach z kantyny czy sernik na zimno, na kracie okna schłodzony, ponieważ temperatura za oknem na to pozwala – zamiast lodówki. A na deser tylko dodam tyle, bo przecież problemów mamy na co dzień za mało… Pandemia, która zaatakowała całą Polskę i nie tylko – cały świat – taka małą bakteria, a tyle złego już nam narobiła! Tyle śmierci, tyle cierpienia! Zakaz widzeń wprowadzony we wszystkich Z.K. w całej Polsce – w okresie świątecznym – gdy jest to nie tylko nam, ale również naszym najbliższym bardzo potrzebne… Namiastkę bliskości z zewnętrznym światem daje możliwość zobaczenia się z rodziną przez Skype, przedłużony o 5 minut. Choć tyle – 20 minut pocieszania bliskich, złożenia życzeń świątecznych, rozmowa, otarcie łez w trakcie goryczy, że nie mogę, choć w tym miejscu, przytulić syna, mamy. Choć ucałować ich po policzku, chociaż tyle móc zrobić, składając życzenia. Pandemia nam to utrudniła, a wręcz pozbawiła nas tego! Wiem sama po sobie, że nie jest to wystarczające!!! Jest to również bardzo ciężki okres dla naszych bliskich, nie tylko dla nas, będących tutaj, za tym zimnym murem, nieprzyjemnym, po tej, gorszej moim zdaniem, stronie…Na zewnątrz, jak i tutaj, prawie każdy w strachu przed chorobą, trzyma dystans. Na każdym kroku stara się uważać. Nie ma szału zakupów, jak było co roku, praktycznie wszystko załatwiane jest on-line, zaczynając od A, kończąc na Zet… Nawet wizyty lekarskie załatwiane są przez telefon bądź on-line. Kto by pomyślał, że kiedyś nas to spotka – ja nigdy! Większość z nas, nadal stara się przekazywać dalej „tradycje” i ich sens – pamięć o tym, że wigilię spędza się w gronie rodziny, najbliższych – tych, których kochamy. W moim domu spędzamy ten czas we troje, może się to kiedyś zmieni? Współczuję w pewien sposób osobom, które mają liczną rodzinę, czy będą zmuszeni do spotkań online? Przy wigilijnej kolacji i świątecznym śniadaniu – poprzez Messengera, czy Skype’a? Jeśli tak ma wyglądać nasz świat w przyszłości, to myślę, że wszystkie tradycje związane ze świętami Bożego Narodzenia są zagrożone tym, że wypalą się jak świeczka, która zgasła… Bardzo bym chciała, żeby mój syn miał kiedyś możliwość przekazania dalej, w przyszłość, tego, co ja z moją mamą przekazałyśmy. Co mojej mamie jej mama przekazała i tak dalej, z pokolenia na pokolenie… Pandemia niszczy święta. Starajmy się chociaż przekazać dalej wspomnienie, może tym sposobem, choć w małym stopniu, uratujemy nasze Święta Bożego Narodzenia takie, jakie pamiętamy i jakie chcemy, żeby pozostały nadal…

Anna „Obuszek”

♦♦♦

Święta w czasach pandemii

Święta w czasach pandemii są bardzo ograniczone, ze względu na ograniczenie kontaktu z osobami bliskimi. Dla mnie w tym roku świąt nie ma, gdyż znajduję się w areszcie śledczym. Z racji pandemii są wstrzymane widzenia, co skutkuje tym, że nie można spędzić choć chwili w gronie bliskich osób. A jest to tradycja świąteczna, jak i ubieranie choinki i dekorowanie pomieszczeń, w których się przebywa. W tym miejscu nie mogę zachować tradycji wyniesionych z domu, choć bym bardzo chciała.

Anonimka

♦♦♦

Projekt “Okno na świat” „Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych”

Forum Służby Więziennej objęło patronatem medialnym blog ewkratke.pl

Święta w czasie pandemii Aksamitki i Małgosi

Rys. Aksamitka
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Czego życzę Czytelnikom?

Na pewno życzę Wam wszystkim zdrowia. Życzę, abyście Wy i Wasze rodziny nie zostały dotknięte COVID-19 i abyście w tym roku mogli zobaczyć bliskich i zasiąść przy stole, wspólnie zjeść potrawy i podzielić się opłatkiem.

Abyście nie musieli składać sobie życzeń przez zimny monitor komputera, tableta czy komórki. Życzę Wam, abyście w te święta byli radośni, weseli i najedzeni. Abyście mogli, mimo pandemii, spędzić te święta w gronie rodziny, przyjaciół. Abyście byli przepełnieni nadzieją i wiara oraz miłością do swego bliźniego.

AKSAMITKA

♦♦♦

Święta w czasie pandemii

Święta Bożego Narodzenia to dla mnie nie tylko 12 potraw, które obowiązkowo powinny być na stole. To nie choinka, którą ubieramy wspólnie w dzień Wigilii, wyczekując bliskich, którzy mają nadjechać. To nie tylko pierwsza gwiazdka, wraz z którą zaczynamy Wigilię.

Święta Bożego Narodzenia to czas, podczas którego mamy możliwość spotkania się z najbliższymi. To czas wspólnie spędzony z rodziną.

Może też dlatego w tym miejscu dla mnie nie ma Świąt i też nie potrafię się przemóc, aby je tu urządzić. Patrzę na współosadzone, miłe i niemiłe – ale każda z nas ma inny punkt patrzenia na świat, tu w AŚ-ZK Grochów.

Jedne płaczą, drugim to zupełnie obojętne, a trzecie aż nie mogą doczekać się, kiedy ten dzień nadejdzie. Na grupę trzecią patrzę z podziwem, bo ja nie potrafię obchodzić tych świąt tu, bez rodziny, obchodzę je w 5 minut, w momencie, kiedy dzwonię do domu i w ciągu tego czasu – jestem z nimi. Pandemia podczas Świąt w AŚ-ZK? Jedyną zmianą dla mnie jest to, że w tym czasie, w tym roku SW i my – osadzone mamy założone maseczki. A tam za bramą, jak wyglądać będą Święta podczas pandemii? Tego dowiem się od siostry, mamy czy taty. No i rozmawiałam z synem, na temat pandemii… „książki nie dotarły na czas”…

AKSAMITKA

♦♦♦

Fot. Małgorzata Brus

Święta w czasach pandemii

Ten czas dla wszystkich jest, na swój sposób, wyjątkowy. Dla mnie jest wyjątkowo trudny, a teraz jest trudny podwójnie. Izolacja jest przez pandemię podwójna. Zawsze przed świętami mocniej czekało się na widzenia, paczki też były fajniejsze, bo nawet jeśli tylko trochę, to jednak świąteczne. W tym roku tego nie będzie, bo nie ma widzeń, i tylko perspektywa zobaczenia kochanej twarzy przez skype’a, niesie trochę radości, ale to nie to samo, co spotkać się z najbliższymi na żywo. Wszystkim jest ciężko, i to nie podlega dyskusji, ale tutaj nie ma szans na jakikolwiek manewr i ulgę w podwójnej samotności. Nic na to teraz nie poradzimy, trzeba przez to przejść i tyle. Kiedyś martwiło mnie to, że ,,święta, święta i po…’’, bo ten czas mijał zbyt szybko. Teraz będziemy się cieszyć, że to minie w ułamku sekundy. Bez względu na wszystko, jakoś się nie poddaję. Już zaczęłyśmy ozdabiać celę. ,,Gruby’’ wisi na klamce od okna, bo nie ma komina, żeby mógł się przez niego przeciskać. Hologramowe śnieżynki poprzyklejałyśmy na szybę, stroik z bombkami zawisł na szczycie łóżka, twarz Mikołaja przyklejona na drzwi. Jeszcze dwie choinki ubierzemy, dodamy kokardki i wstążeczki, i będzie dobrze. Nawet jeśli ,,dobrze’’, to określenie na wyrost, to wystarczy ,,nie najgorzej’’. Oby tylko atmosfera była przyzwoita i spokojna, to sukces będzie murowany. Człowiek ma to do siebie, że brnie przez gorsze tragedie w życiu, więc przebrnięcie przez święta przy wszystkim innym, będzie nie tyle bułką z masłem, ile pierogami z kapustą i grzybami ☺.

Małgosia

Projekt “Okno na świat” „Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych”

Forum Służby Więziennej objęło patronatem medialnym blog ewkratke.pl

Witam ponownie

Fot. Małgorzata Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Wpadam na chwilkę, żeby się przywitać – ponownie. Wszystkim, którzy czytają, tworzą i pomagają tworzyć tego bloga, mówię dzień dobry. Trochę mnie nie było… w sumie to ,,trochę’’ to dla mnie szmat czasu, bo cztery lata – nawet w więzieniu to dużo. Mam wrażenie, jakbym cofnęła się w czasie – takie to lekko dziwne, bo znowu mogę biegać na zajęcia, mogę pisać i pozornie wszystko wróciło do normy. Jakbym odzyskiwała to, co mi wyrwano tych parę lat temu. Z drugiej strony wiem, że to mylne wrażenie, bo ludzie nowi i w większości zupełnie obcy, ale tylko dla mnie. Kiedy zaczynałyśmy tworzyć tego bloga, grupa też była dla siebie obca. W miarę upływu czasu docierałyśmy się jak kamyki o różnych kształtach wrzucane do jednego woreczka. Poznawałyśmy się, uczyłyśmy się siebie wzajemnie. Teraz tak z biegu wchodzę do grupy, która już ma pewną formę i teoretycznie jestem tą nową = obcą J. Uśmiecham się do tego stwierdzenia oraz do tego, co czuję, gdy je słyszę, bo ani nie jestem nowa, ani obca tak całkowicie. Przypomina mi to trochę powrót na stare podwórko. Najważniejsze jest dla mnie to, że wróciłam, bo mogę grubą kreską odciąć te poprzednie lata i uznać je za przeszłe. Dlaczego? Ponieważ nie były one dla mnie zbyt ciekawe. Nawet w takim więziennym życiu może dziać się dużo, albo jeszcze więcej, a mnie te cztery lata w innej jednostce trochę skopały, ale teraz to już nie jest ważne. Mogę odwrócić się, popatrzeć na to, co było, z innej już perspektywy i tworzyć coś nowego, choć na bazie starego. Dobrze, że fundamentem jestem ja sama, bo na tym mogę odbudowywać, co tylko chcę lub czego zapragnę. Mogę włączyć sobie np. Boba Marley’a i już poprawia mi się humorek J. Dorwałam się do ,,swojej’’ muzyki, więc samo to, to już dla mnie frajda. Niech nikt nie myśli, że te lata przeistoczyły mnie w pesymistkę… nic z tego… Poznałam trochę fajnych osób, z którymi mam nadzieję będę miała kontakt jeszcze długo i jeszcze dłużej. Z niektórymi zjadłam przysłowiową beczkę soli, a to dobry start na przyszłość J. Tak to chyba w życiu jest, że ,,pan los’’ coś zabiera, ale też coś daje. Wbrew wszystkiemu, mi dał kogoś, a że jak kiedyś już mówiłam, mam szczęście w nieszczęściu, to takich ,,ktosiów’’, dostałam w ilości, której się nie spodziewałam.  To KTOSIE ważni i ważniejsi – a to najistotniejsze. Będę powolutku o nich opowiadała, bo każdy zasługuje na odrębną opowieść. Mam sprawdzonych przyjaciół, którzy przy mnie trwali i trwają – kocham ich za wszystko, a teraz to grono jeszcze się powiększyło… czy można mieć większe szczęście?

Pozdrawiam, Małgosia

Projekt “Okno na świat” „Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych”

Forum Służby Więziennej objęło patronatem medialnym blog ewkratke.pl

Nie jestem wszyscy i nie mam na imię każdy

Prace osadzonych w Areszcie Śledczym Warszawie Grochowie
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Tego często brakuje w warunkach izolacji. Gdy ktoś trafia do Zakładu Karnego z wyrokiem, dołącza do wszystkich winnych i jest traktowany jak każdy więzień. Pomimo tego że tak bardzo się różnimy i dzięki temu ten świat nie jest nudny, przekraczając bramę aresztu, która bardzo szybko się za Tobą zamyka, bywa że na długie lata, dostajesz metkę kolejnej osadzonej.

Nigdy nie chciałam być w żaden sposób faworyzowana, bo to nie o to zupełnie chodzi. Ale czasem brakuje indywidualnego podejścia do człowieka. Człowieka jako człowieka, nie osadzonego. Kolejnego, jednego z wielu.

W areszcie fakt, że trzeba się trzymać z dala od negatywnych ludzi. Oni mają zawsze na problem gotowe rozwiązanie.

Ja bym chciała, żeby kiedyś społeczeństwo zrozumiało, że za murami, kratami i blindami znajdują się również wartościowe osoby. Osoby wrażliwe, z pasją, z prawdziwym apetytem na życie. Artykuł, za który ktoś otrzymuje wyrok, nie powinien przysłaniać opinii o osobie. Dziewczyny pracują na to, żeby usłyszeć coś dobrego i miłego o sobie. Niestety, nie jest to częste. Fajnie by było, żeby dziewczyny były doceniane za to co dobre choćby dobrym słowem. Tego tam brakuje.

Dziewczyny bądźcie dzielne. Tego Wam życzę. Choćby nie wiem co się działo, idźcie do przodu. Nie poddawajcie się. Jest wiele osób, które Wam dobrze życzą.

„A że Pan Bóg ją stworzył, a szatan opętał,

Jest więc odtąd na wieki i grzeszna, i święta,

Zdradliwa i wierna, i dobra i zła,

I rozkosz i rozpacz, i uśmiech i łza,

I gołąb i żmija, i piołun i miód,

I anioł i demon, i upiór i cud,

I szczyt nad chmurami, i przepaść bez dna,

Początek i koniec – kobieta, aha!”

Julian Tuwim

Z pozdrowieniami Blondi

Projekt “Okno na świat” „Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych”

Forum Służby Więziennej objęło patronatem medialnym blog ewkratke.pl

W Kratkę IV

Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

„W Kratkę” to magazyn społeczno-artystyczny, tworzony przez kobiety odbywające karę więzienia w Areszcie Śledczym Warszawie Grochowie i polskie artystki i artystów.

Redakcja „W Kratkę” jest niezwykła, na wskroś murów, ogrodzeń, ścian, łączy w dialogu osoby, które na wolności mogłyby się nie spotkać. A we „W Kratkę” tworzą zespół, opowiadają pisaniem i malowaniem o swoim świecie, stając się zmysłami czytelników. Więcej

Wszystkie wydane numery W Kratkę znajdziesz tutaj.

Projekt “Okno na świat” „Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych”

Forum Służby Więziennej objęło patronatem medialnym blog ewkratke.pl

TYLKO TUTAJ…

Fot. Małgorzata Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Ludzie w moim mieście są wewnętrznie rozbiegani

Patrzą, ale nie widzą

Czytają, ale nie rozumieją

Uczą się, ale – nie pamiętają

Jest kilka rzeczy, o których na pewno nie wiecie o moim mieście „B”. Każdy, kto tam był, o nich wie.

Choćby to, że miasto jest położone na pięknych terenach lubelszczyzny. I to, że po ulicy chodzą tam sami pogodni ludzie, że ruch na ulicach jest szalony, chaotyczny, nieprzewidywalny, bo nieprzerwanym strumieniem pędzą po nich samochody, rowerzyści, motocykliści, a między nimi spacerują starsze panie z psami. Czasem nie spacerują, tylko stoją w filozoficznym zamyśle, patrząc na taki blok ,,NR 9’’. Pełen barw, namalowanych ptaków, dziecinnych bohomazów, prania, hałasu, chaosu, jest tak brzydki, że uroczy. Tylko dla kogo – dla mieszkańców czy ludzi, którzy koło niego przechodzą?

Na 760 bloków w całym mieście jest tylko jeden taki, na moim osiedlu, wśród innych szarych budynków, w kształcie paczki po zapałkach stoi on NR 9. Pewnie jesteście ciekawi czym się wyróżnia. A tym np. że żeby wejść do jednego z mieszkańców trzeba wejść przez balkon. Gdy jestem przy tym, przypomina mi się taka anegdota: umówiłam się na randkę z kumplem i miał do mnie przyjechać pierwszy raz i mówię do niego, że do mnie wchodzi się przez balkon, a on do mnie : to aż tak u Ciebie krucho, że nie masz drzwi?” – ubawiłam się wtedy. A ja do niego „nie, taki blok 😊”. Tak – ten mój blok, w którym się wychowałam, stawiałam pierwsze kroki, straciłam pierwsze mleczaki, uczyłam się chodzić, jeździć na rowerze, pierwszy raz się pocałowałam – mogłabym tak bez końca. NR 9 jest inny, jest pomalowany na zielono – żółto – czerwono. Na dachu i na skraju rynien są zamontowane metalowe koguty, a nieopodal ich stoją wielkie „talerze białe” od kablówki. Na zewnątrz na bocznych ścianach jest pokryty naszymi osiedlowymi rysunkami, nikt do dnia dzisiejszego ich nie zmył. Pamiętam, jak cyrklem stawiałam serduszko z inicjałami swej miłości. Są do dziś, jak inne malowidła. To nasze wspólne wspomnienia. Od 33 lat, bo tyle mam, nadal mieszkają Ci sami ludzie. Nasza Mała Wspólnota, każdy siebie zna. Gdy dzieje się jednemu krzywda, drugi biegnie z pomocą. Balkony niby podobne, jednak inne, każdy inaczej udekorowany. Na jednym kwiaty, na drugim lampiony, na trzecim, u Pani Stasi, zawsze pełno ubrań, „wnuki, ale prania z nich” cicho się uśmiecha. Pamiętam gdy za małolata robiłyśmy sobie na balkonach namioty, pokazy mody, każda z szaf coś wyciągała. Gdy o tym wspominam łza spływa po policzku, bo mimo tylu lat, pamiętam to tak gdy by to było wczoraj. Czy się zmienił? NIE! Widziałam go w zeszłą środę na Skype – nadal jest barwny – ludzie jakby trochę pomarszczeni – ale uśmiechnięci.

W moim bloku „cudowne miałam widoki”. Z jednego pokoju piękny biały budynek, co to było – a MIEJSCOWY SZPITAL. Gdy mi się nudziło i nie mogłam zasnąć to liczyłam sobie okna na piętrze 😊. Las z drugiej strony, dwa pokoje wychodziły na przedszkole, tam pełno 3 – 6 latków, śmiech, radość dzieci co dnia, a zimą góra pokryta śniegiem i My na sankach lub lepiący bałwana. Blok pełen wspomnień..

Bo to jest inne miasto – tylko tutaj park na środku miasta, a dookoła niego rondo nieoznakowane. Tylko tam są cudowne lody u Kotka, tylko tam jest targowisko na starym jeziorku.

I tylko tam musiałam się znaleźć, żeby móc odkryć życie od kuchni w peegierowskim bloku.

EVELINE

Projekt “Okno na świat” „Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych”

Forum Służby Więziennej objęło patronatem medialnym blog ewkratke.pl

Puzzle

Fot. Małgorzata Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Zacznę od puzzli. Pewnie nie raz układałaś puzzle i nie raz trzymałaś w ręku malutki element, który wydawał się do niczego nieprzydatny? Miał taki kształt, który nijak nie chciał pasować do tego, co już miałaś ułożone? A czasami kształt był OK, tylko rysunek nie pasował… Mi, nie raz, przy układaniu puzzli  zdawało się, że w życiu nie dopasuję jakiegoś elementu… Niby rysunek podobny i kształt wydaje się OK, ale żadnym sposobem nie mogę tego wpasować w całość. Wydawało mi się, że ten element zawieruszył się z innego pudełka puzzli… Czasem była chwila olśnienia, spojrzenia inaczej, i puzel trafiał na swoje miejsce, przygotowane specjalnie dla niego, a czasami trzeba było ułożyć wszystkie inne, żeby zobaczyć, gdzie jest miejsce na tego ,,trudnego’’, który wydawał się do niczego nie pasować.

Z pewnością też znacie to uczucie. A ja ostatnimi czasy myślałam, że do takiej układanki z puzzli podobne jest nasze życie – Bóg wyznaczył ramy i położył pierwsze puzzle. I miał zamysł, co to ma być za piękny, poruszający, chwytający za serce obraz? Ten obraz składa się z malutkich części, epizodów z naszego życia, z których jedna pasuje dokładnie do drugiej, i razem tworzą sensowną całość. Choć nie raz pojedynczo wydają się bezsensowne, brzydkie, niegodne uwagi… Dopiero po wpasowaniu w całość widzisz, że to zdarzenie ,,miało sens’’ w odniesieniu do całości, że bez tej części obraz nie byłby pełny.

Ale czy to znaczy, że cokolwiek zrobimy, jest OK? W żadnym wypadku! On tylko zaczął, dalsze puzzle to zdarzenia z naszego życia. To nasze pragnienia, nasze wybory, nasz wolny czas, nasza praca, nasze marzenia, nasze wzloty i upadki, itd., itp. I jest to obraz otwarty, malowany na bieżąco – boży projekt jest doskonały, ale my wcale nie musimy go chcieć! Możemy stwierdzić, że lepiej wiemy, czego chcemy. Lepiej wiemy, z czym nam do twarzy, co nam wyjdzie na dobre… I tym sposobem to, co mogło być piękne i doskonałe, jest takie sobie, a czasami jest nawet obrzydliwe… I tak dzień po dniu dokładamy kolejne ,,puzzle’’ i niestety czasami to, co w bożym pomyśle miało być doskonałe, jest mocno ,,takie sobie’’. A może się zdarzyć i tak, że nasza układanka pasuje tylko do głębin piekła i nigdzie indziej… Ale jest też jasna strona tej układanki J. Nie możemy zmienić tych puzzli, które już ,,zajęły swoje miejsca’’ w naszym obrazie. Ale pozostało jeszcze trochę wolnego miejsca. Te kolejne, które będziemy dokładać, mogą zupełnie zmienić charakter całości. Jakiś trudny element w połączeniu z innymi może wyglądać już zupełnie inaczej J. Więc bardzo ważne jest to, co było, ale jeszcze ważniejsze to, co będzie!

Pozdrawiam Barbarę M.

Dorocia

Projekt “Okno na świat” „Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych”

Forum Służby Więziennej objęło patronatem medialnym blog ewkratke.pl