Korupcja jest tylko złem? cz. 2

Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury.

 

 

 

Jedne z zajęć blogowych poświęciliśmy problemowi korupcji. Dyskutowaliśmy o różnych obliczach korupcji. O korupcji politycznej, biznesowej i zwykłej, takiej przyziemnej. Rozmawialiśmy też o konsekwencjach „dawania w łapę”. Tych krótkotrwałych i tych ciągnących się latami a także o sposobach zwalczanie korupcji.

W trakcie zajęć powstały krótkie teksty z przemyśleniami uczestniczek. Dzisiaj drugi odcinek.

Korupcja była jest i będzie. Dlatego, że ludzie uwielbiają chodzić na łatwiznę. Korupcja w skali makro wszystkich nas bulwersuje. W skali mikro spoglądamy przez palce.

Podaję prosty przykład. Mój wyrok to pięć lat. Odsiedziane trzy. W chwili gdyby zaproponowano by mi możliwość zapłacenia za wolność i wymazania karalności, bez zastanowienia płacę. I … witaj słodka wolności.

Ludzie bulwersują się na służbę zdrowia, że długo trzeba czekać, że brak dobrego sprzętu a nie mają oporów, żeby za te same sprzęty i tych samych specjalistów zapłacić. Bo szybciej i lepiej.

Uwielbiamy krytykować wszystko i wszystkich a czasem wystarczy spojrzeć na siebie i na swój ogródek.

Bella

Należy zadać pytanie, kto jest poszkodowany, jak bardzo korupcja krzywdzi człowieka.

Moim zdaniem korupcja, która jest rodzajem pomocy w sytuacji bez wyjścia może być akceptowalna przez społeczeństwo. Sytuacja, która ratuje człowieka krzywdzonego przez złe przepisy czy też przez ich nadinterpretację jest jakimś wyjściem z sytuacji.

Znam ludzi, który dawali i brali łapówki i dzięki tym ludziom wiele rodzin miało pracę, firmy utrzymywały rentowność, więc możliwość pracy.

Nie zawsze łapówka jest czymś złym.

Marta M.

 

Korupcja jest tylko złem?  Cz. 1

Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury.

 

 

 

 

Jedne z zajęć blogowych poświęciliśmy problemowi korupcji. Dyskutowaliśmy o różnych obliczach korupcji. O korupcji politycznej, biznesowej i zwykłej, takiej przyziemnej. Rozmawialiśmy też o konsekwencjach „dawania w łapę”. Tych krótkotrwałych i tych ciągnących się latami a także o sposobach zwalczanie korupcji.

W trakcie zajęć powstały krótkie teksty z przemyśleniami uczestniczek. Publikujemy je w dwóch odcinkach.

Samą korupcję należałoby skrytykować, ale też wszystko, co za nią idzie. Osobiście nie dotyczy mnie korupcja, bo ani nigdy nie proponowałam, ani nie otrzymałam. Chyba, że czegoś nie pamiętam.

Gdybym miała się prywatnie wypowiedzieć, to jakoś szczególnie nie dziwi, nie zaskakuje mnie, że do czegoś takiego dochodzi. Nie będę się wypowiadać o grubych sprawach biznesowych, tylko pochylę się nad szarą rzeczywistością.

Gdyby zapłacenie coś pomogło, przyspieszyło albo uratowało życie, to każdy zapłaci. Każdy się ratuje i wtedy nie wydaje mu się to niesmaczne. Widzimy to, robimy to samo. Jeśli jeszcze spotykamy się z przychylnością z drugiej strony, nie grozi nam kara, tym bardziej po to sięgamy.

Wiem jedno, brzydzi się tym tylko ten, kogo nie złapali.

Pełnoletnia

Jest to jedyne określenie, które dotyczy wszystkich i wszystkiego, a już szczególnie, jeśli chodzi o nasz kraj. W Polsce dotyczy przede wszystkim urzędów, ale i szkół i uczelni. Trzeba zapłacić żeby dostać dobrze płatną pracę, żeby zdać egzamin, zdać do następnej klasy.

Przed wyrokiem wprawdzie sama dawałam, żebym mogła cokolwiek załatwić, szczególnie w urzędzie. Osobiście myślę, że w naszym kraju ciężko jest niekiedy funkcjonować bez takiej formy podziękowania.

Barbarka

 

Wszystko i wszystkich można kupić, to tylko kwestia ceny. Korupcja była jest i będzie. Każdy gdzieś się z nią spotkał, spotyka, bądź jest jej bezpośrednim inicjatorem.

Gdzie jest pies pogrzebany? Proste, w grubości portfela, bo ten, ta taki, siaki, owaki nachapał się tyle, ma to i jeszcze tamto, a ja mam ochłapy. I piszemy donosik. Jeśli sprawa nas bezpośrednio dotyczy, to to już nic złego.

Dla mnie korupcja to hydra, której nigdy łba nie utniemy. No chyba, żeby ją zalegalizować, na zasadzie klin, klinem.

Ela