Kiedy czas leci szybciej, a kiedy wolniej

 

 

Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury.

 

 

Wolniej – od października do marca. Jest zimno, ciemno. Najpierw w październiku czekam, kiedy zaczną grzać kaloryfery, po pierwsze: bo ciuchy nie schną i to daje chłód i niemiły zapach. Ta szarość za oknem nawet nie daje kopa do wyjścia na spacer, chociaż ja chodzę codziennie. Mniej mi się chce robić, przytłacza mnie brak słońca, brak humoru innych ludzi, depresyjny nastrój. Ludzie są podatni – nastrój jest zaraźliwy. W grudniu reklamy świąteczne powodują, że tęsknię za rodziną, dochodzi do płaczu w poduszkę.

Szybciej – oczywiście we wszystkie ciepłe dni. Kocham słońce, nawet jeżeli kąpieli słonecznych mam zażywać, leżąc na chodniku więziennego spacerniaka. Mi się nawet chce bardziej ćwiczyć w lato. Mniej ciuchów do prania ręcznego, a to co wyprane – szybciej schnie. Człowiek opalony nawet lepiej wygląda, a jak lepiej wygląda – to lepiej się czuje.

Żałuję każdego dnia tutaj, bo wolałabym być tam, ale jak muszę wybierać to wolę siedzieć w lato. A jak ktoś ma 5 lat do odsiedzenia, to powinien siedzieć 5 zim.

Pełnoletnia

Walentynki z więzienia

 

Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury.

 

Walentynki naszych blogerek.

Skok na kasę

 

 

 

Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury.

 

Kobiety nie potrafią negocjować podwyżek? Ależ to nieprawda, podpowiadam jak rozmawiać z szefem, aby chciał płacić ci więcej… Czas najwyższy…

 

Planujesz rozmowę z szefem? Najważniejsze to wybrać dobry moment; taki który ci sprzyja. Wykonałaś zadanie tak świetnie, że szef pogratulował Ci na zebraniu całego zespołu. Zdobyłaś dla firmy nowego klienta? Śmiało negocjuj podwyżkę! Byle szybko, zanim przełożony zapomni o Twoim sukcesie. Rozmiar sukcesu nie jest ważny, istotne jest, że zrobiłaś coś świetnie i to zostało odnotowane.

 

Barbarka

Najprzyjemniejszy dzień za kratami – czterogłos

 

 

Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury.

 

I

Bardzo trudno odebrać miły dzień spędzony więzieniu, Gdy staram się każdy dzień spędzić w miarę dobrze. Pomyślałam by napisać o 1. Widzenie z moim synem, Ale to też nie do końca można nazwać miłym dniem. Spędzonej z nim 3 h były bardzo miłe, ale powrót na cele i rozstanie z nim było bardzo ciężkie. Przykro mi ale nie mogę opisać takiego dnia ponieważ prawie każdy mój dzień spędzony tutaj Kończy się w miarę dobrze. Codziennie stara się pozytywnie myśleć o raz powtarzam sobie; jutro będzie lepiej.

Pozdrawiam, Wercia

II

Zacznę od tego, że jestem recydywą „R” i jestem po raz kolejny w więzieniu. Patrząc z perspektywy czasu, to najmilszy dzień, jaki kiedykolwiek mnie tu spotkał, to był dzień kiedy zostałam warunkowo zwolniona z odbycia reszty kary pozbawienia wolności. Dokładnie to zostałam zwolniona z zażalenia na tzw. wokandę. Był to 22.12. 2010 r. i miałam wrażenie, że oszaleje ze szczęścia.

Zwolnienie mnie było dla mnie najpiękniejszym prezentem na gwiazdkę jaki w życiu dostałam. Byłam wtedy tak bardzo szczęśliwa, ze aż się wzruszyłam. Moi bliscy, a w szczególności synek, ten fakt uważali również jako prezent na święta. W momencie kiedy wspominam ten dzień, mimowolnie ukazuje mi się uśmiech na buzi. Żebyście wiedzieli, ile pozytywnych emocji wtedy mi towarzyszyło! Szok!

Teraz również spotykają mnie miłe rzeczy, mimo tego że jestem tu gdzie jestem. Do tych chwil zaliczam widzenia z rodziną, telefony do bliskich, oraz spontaniczne momenty z ludźmi, których tu lubię i szanuję. Wbrew wszystkiemu, i wbrew przeświadczeniom jakie panują oraz stereotypom, tu w ZK również potrafią spotkać nas miłe i fajne rzeczy. Choć mimo tego często przyćmiewa je tęsknota za tym, co znajduje się za murem.

Pozdrawiam

Drzazga

III

Jeszcze na niego czekam… Tutaj każda drobnostka cieszy bardzo (paczki, widzenia, telefony). A problemy urastają do gigantycznych rozmiarów. Było kilka miłych dni, jak choćby moje urodziny – dziewczyny sprawiły, że jeszcze długo będę z rozrzewnieniem wspominać ten dzień. „Mentalna” fotografia.

Ale na ten najmilszy, najwspanialszy, najlepszy dzień wciąż czekam… W myślach układam scenariusze dnia wejścia (koniec kary). Celebruję ją, smakuję i… ciekawa jestem, czy rzeczywistość przerośnie moje wyobrażenia.

Pozdro

Bella

IV

Moim najprzyjemniejszym dniem za kratami są dni, w które mam widzenia. Czekam na te dni z ogromną tęsknotą, mimo iż to tylko godzina, która nawet nie wiadomo kiedy się kończy. Przyjemność sprawiają mi również rozmowy telefoniczne, które też są bardzo krótkie. Czasami po prostu brak czasu, aby wszystko powiedzieć, co by się chciało.

Madlenn

Przemoc wobec kobiet to przemoc społeczna

 

Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury.

 

Dobór tematu zajęć poświęconych przemocy w społeczeństwie, w tym wobec kobiet,  uzasadniony był międzynarodową kampanią “16 Dni Przeciwko Przemocy ze Względu na Płeć”, która trwała od 25 listopada do 10 grudnia. W ramach zajęć warsztatowych uczestniczki uzyskały informacje o rodzajach i formach przemocy wobec kobiet oraz cyklu przemocy (trzy fazy). Przedstawione zostały także dane statystyczne pokazujące skalę tego zjawiska w Polsce.

Uczestniczki zajęć zapoznały się z artykułami prasowymi na temat przemocy seksualnej wobec kobiet. Były one inspiracją do dyskusji, podczas której wyraźnie wybrzmiało, że wokół zjawiska przemocy wobec kobiet “narosło” wiele mitów i stereotypów. Mają one nieustannie wpływ na jego odbiór społeczny. Niektóre z uczestniczek zdecydowały się  spisać swoje refleksje.

Dr Jolanta Zozula

Nieprawdą jest, że

– w małżeństwie nie ma gwałtu

– dziewczyna lub kobieta w krótkiej spódniczce to dziwka

– dzieci nie mogą mieć swojego zdania

– małżonka, która nie pracuje, nie ma prawa wyjść z domu

– kobieta pod wpływem alkoholu to dziwka

– prostytutki nie można zgwałcić

– kobieta odważniej ubrana „prosi” się o gwałt

– kobieta to „kura domowa” i tam jest jej miejsce

– kobiety robią karierę przez łóżko

– była z nim, bo lubiła być bita

Beti, Bella, Pełnoletnia

Stygmatyzacja, etykietki, uprzedzenia…

 

Fot. Małgorzata Brus

 

 

Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury.

 

Ostatnio miałyśmy przyjemność przeprowadzić warsztat dotyczący problemu, który dotyka osoby odbywające karę pozbawienia wolności. Problemu, który najczęściej wynika z lęku, stereotypów i braku wiedzy. Problemu, który tak naprawdę może dotyczyć każdego z nas – przecież tak łatwo jest przyczepić komuś etykietkę, bądź też ofiarą etykietowania paść. Z kobietami osadzonymi w AŚ Warszawa-Grochów rozmawiałyśmy o stygmatyzacji.

Na potrzeby warsztatu stworzyłyśmy wspólną jej definicję, rozmawiałyśmy o genezie stygmatyzacji i sposobach, by temu zjawisku zapobiec. Zanim jeszcze przekroczyłyśmy próg Aresztu, nie wiedziałyśmy, czego się spodziewać. Miałyśmy obawy co do tego, czy grupa zaakceptuje formę zajęć i będzie chcieć z nami współpracować. W sali przywitały nas uśmiechnięte, otwarte i świadome kobiety, które po spotkaniu pozostawiły w nas olbrzymią refleksję i chęć do tego, by dalej działać.

Mamy nadzieję, że równie pozytywne odczucia po warsztacie mają jego uczestniczki. Dziewczyny – dziękujemy wam za tak wspaniałą atmosferę, podzielenie się z nami waszymi doświadczeniami i przede wszystkim za waszą otwartość. Wszystkiego dobrego i do zobaczenia po tej drugiej stronie.

Iwona Domańska, Daria Kaczmarczyk, Justyna Kuśmierczuk

Czy warto dawać ludziom drugą szansę? Dlaczego? Druga szansa jest nadzieją na poprawę postepowania

AZ

Ludzie popełniają błędy i należy dawać im szansę naprawienia ich. Dla mnie ludzie dzielą się na prawdziwych (szczerych) i takich, co wiecznie udają (tysiąc masek), którzy „ śmierdzą” fałszem i im nie daję żadnych szans.

Bella

Każdy człowiek zasługuje na drugą szansę. Często zdarza się tak, że przypadkowo popełnia się błędy, nie do końca zdając sobie z tego sprawę. Dawanie takiej szansy pozwala na analizę tego, co się wydarzyło i małymi kroczkami na zmianę swojego zachowania. Wiele ludzi po pierwszej „wpadce” przekreśla drugą osobę, bez dania jej możliwości na zmianę. Uważam, że nie można oceniać człowieka przez pryzmat popełnianych błędów. Zdarza się tak, że ludzie nie chcą lub nie potrafią wykorzystać danej im szansy przez co dużo tracą w naszych oczach. A To nie poprawia w żaden sposób naszych relacji.

Goha

Dlaczego warto dać drugą szansę?

  1. bo w życiu każdego człowieka pojawi się taki moment, by doświadczyć uczucia dawania jej lub oczekiwania by ją dostać
  2. bo nie warto nosić w sobie „gniota” złości lub nienawiści
  3. kiedy Ciebie skreślają nie dobijać się tym samy zachowaniem
  4. bo może dopiero druga szansa kogoś lub coś zmieni w życiu
  5. bo i tak do trzech razy sztuka…

Pełnoletnia

 

Jak stereotypy wpływają na ludzi

 

 

Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury.

 

 

Stereotypy często stanowią bazę nienawiści i dyskryminacji. Nie są oparte na wiedzy na naukowej, ale zazwyczaj to obiegowe stwierdzenia i obiegowe opinie. Stereotypy to utrwalone informacje dotyczące zachowań i wyglądu przedstawicieli różnych grup. Dyskutowałyśmy o tym, jakie cechy przypisuje się  różnym grupom. Analizowałyśmy je i rozmawiałyśmy czy łatwo było opisać daną grupę, jak stereotypy wpływają na ludzi i jak się czujemy, gdy ktoś negatywnie o nas mówi. Okazało się, że niektóre stereotypy dotyczą dobrych cech, jednak zdecydowana większość odnosi się do cech negatywnych.

Na koniec zajęć uczestniczki miały się zastanowić jak stereotypy wpływają na ludzi i poprosiłam je, aby opisały sytuację, w której zostały potraktowane stereotypowo.

Kasia Nawrocka

 

Z wolności nie pamiętam stereotypowych zachowań w stosunku do mnie, byłam zbyt młoda by na to zwrócić uwagę. Tutaj to chyba tylko dosięga mnie stygmat więźnia długoterminowego. Dziwi np. fakt, że coś szybko „łapię” (kiedyś byłam zatrudniona w pralni, duże pralki przemysłowe, programatory itp., dziewczyny były zdziwione, że umiem ją włączyć. Wtedy im powiedziałam pół uśmiechem, że czytam „Focusa” i XXI wiek, stąd wiem. Także spotyka mnie to, że powinnam mniej wiedzieć. Dziwi też, że jestem zadbaną osobą – nie wiem dlaczego,  a nie powinnam dbać o siebie w mojej sytuacji? Albo dlaczego dbam, skoro nie mam szansy na wyjście…

Pełnoletnia

Stereotyp – czy się spotkałam? Jasne…począwszy od piaskownicy i …”dziewczynie nie wypada” itp. Itd. Jako młodzież… „Ładna, ale pewnie głupia”, jako dorosła (już pracująca)…”kobieta – żadne zagrożenie”… albo „Kariera – na pewno przez łóżko”… Stereotypowe myślenie pociąga za sobą stygmatyzację. Bądźmy więc uważni na człowieka, a nie na stereotyp, jaki mu przypisujemy.

Ściskam mocno

Bella

Od kilku lat jestem muzułmanką, mieszkającą na stałe w UK. Tam nigdy nie spotkałam się z nietolerancją czy krytyką innych ludzi, z uwagi na moje wyznanie. Pamiętam, jak po 6 latach przyleciałam do Polski, jako muzułmanka i już na warszawskim Okęciu zetknęłam się z krytyką. Przykre jest to, że w moim ojczystym kraju ludzie postrzegają mnie wyłącznie przez pryzmat mojego ubioru. Niejednokrotnie słyszałam, jak inni nazywają mnie terrorystką bądź kierują w moją stronę obraźliwe epitety

Goha

 

 

Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury.

 

W nadchodzącym roku niech się spełnią wszystkie Wasze marzenia i plany.
A moje noworoczne postanowienia: schudnąć
Beti

W Nowym Roku tuż po balu
Oprócz zdrowia, szczęścia, szmalu,
Proście Niebiosa, by nam dały
Dużo szacunku i miłości przez rok cały.
Moje noworoczne postanowienia:
Przełamać się i pozwolić dzieciom przyjść do mnie na widzenie.
Rzucić palenie.
Wyjść do domu.
Dorota K-B, Mała Miii

Drodzy Czytelnicy,
życzę Wam w Nowym Roku samych sukcesów i więcej pewności w siebie samych.
Moje postanowienie noworoczne: z pewnością postaram się rzucić palenie. Jedną próbę mam już za sobą.
Wytrzymałam osiem miesięcy bez papierosa. Mam nadzieję, że tym razem mi się uda raz na zawsze
skończyć z tym śmierdzącym nałogiem.
Goha

Moje postanowienia noworoczne: być bardziej rozsądną, energiczną, myśląca o własnej osobie,
systematyczną.
Lwica

W Nowym Roku życzę sobie powrotu do domu i dzieci.
Maseratti

Moje postanowienia noworoczne: rzucić palenie, schudnąć 8 kg.
Kaczorek

Od jakiegoś czasu przestałam składać samej sobie tzw. postanowienia noworoczne. Pracuję nad sobą cały
rok i staram się na bieżąco eliminować rzeczy, które nie dają mi żyć.
Bella

Temat praw człowieka, gdy patrzy się zza krat, wygląda tak:

 

 

Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury.

 

Najpierw szybka gra skojarzeń, na hasło „prawa człowieka”, blogerki odpowiadają odruchowo, niemal jednym głosem, hasło „prawo do życia!”. Zapisujemy na tablicy i myślimy dalej. I wymyślamy prawo wolności słowa i wyznania oraz, trochę pół-żartem, prawo autorskie (na serio dochodzimy do wniosku, że można to rozszerzyć na prawo do wolności twórczości artystycznej). Więcej pomysłów brak.

Oglądamy zatem zdjęcia, niektóre symboliczne (ręce skute łańcuchem, usta zaklejone taśmą z napisem „Freedom”), niektóre niejednoznaczne, na których trzeba się dopatrzeć, wręcz domyśleć, łamanie którego prawa przedstawia: człowiek przymuszony do kucania w niewygodnej pozycji, z rękoma skrępowanymi za plecami sznurami i kawałkiem deski; dzieci smutno spoglądające w dal zza kolczastego drutu; leżący na środku ulicy aktywiści, owinięci tęczowymi flagami. Blogerki odgadują bezbłędnie, do listy zaledwie czterech zidentyfikowanych na początku praw dopisujemy kolejne, między innymi zakaz stosowania tortur, nieludzkiego lub poniżającego traktowania lub wymierzania kar cielesnych, zakaz trzymania człowieka w niewolnictwie lub poddaństwie, prawo do uczestniczenia i organizowania pokojowych manifestacji, prawo do wody i urządzeń sanitarnych.

Jeszcze krótki film i lista znów się poszerza, tym razem o prawdo do dobrego życia, dzieciństwa, bezpieczeństwa, godnej pracy i godności osobistej, także – zakazu dyskryminacji z powodu orientacji seksualnej i narodowości.

Wreszcie same zabierają głos.

Aneta Wawrzyńczak

Co mi się kojarzy z prawami człowieka? Wiele górnolotnych haseł, mających małe odzwierciedlenie w rzeczywistości. Samo założenie jest świetne, ale, niestety, w świecie idealnym. A jak wiemy, utopie nie istnieją :(. Ważne jest jednak uświadamianie coraz większej liczby ludzi o prawach, jakie posiadamy. W przyszłości może będzie lepiej.

Bella

Moim zdaniem prawa człowieka nie są traktowane poważnie. Dotyczy to głównie instytucji oraz władz. Cywilny człowiek jest pozbawiony dostępu do swoich praw, to znaczy może się o nie starać, lecz jest trudno, bardzo trudno, z efektem. Mogę posłużyć się przykładem urzędników, którzy nie tylko nie są kompetentni, lecz wręcz nieudolni w swojej pracy. To jest moje indywidualne spojrzenie.

A.Z.

Prawa człowieka kojarzą mi się z ogólnym respektowaniem praw, jakie nam przysługują. Każdy ma prawo do wolnej wypowiedzi, wyznania, orientacji seksualnej, dostępu do opieki zdrowotnej itp. Cieszę się, że istnieją takiej fundacje na świecie, jak Amnesty International, które walczą o prawa człowieka. Takie fundacje dodają ludziom odwagi, aby walczyć o lesze, jak i pozwalają wierzyć w innych ludzi, że nikt nie jest obojętny na krzywdę innych.

Goha

Szeroko pojęty temat, bardziej dostępny – zasłyszany z TV niż osobiście rozumiany. Wiele się słyszy, dużo mówi, a kiedy przyszło nam pochylić się nad prawami, to wymienione zostały: prawo do życia, prawo do wolności słowa, prawo wolności wyznania i prawa autorskie. Ciekawe, że w więzieniu jako pierwsze padło prawo do życia, a nie wolności… Ciekawe i smutne, jak mało wiemy o innych prawach, ile jest punktów, o których nie miałam kompletnie pojęcia. I przykre jest to, że miewam dni użalania się nad sobą, nie widzenia wyjścia z sytuacji, nawet wręcz poddania się już – kiedy na świecie niewinni ludzie naprawdę cierpią. Jest mi na tyle wstyd za własne odczucia, że dzisiaj się nie podpiszę pod tym.

X.X.

W odniesieniu do prawa orientacji seksualnej: zdarzyło mi się być świadkiem sytuacji, kiedy dotkliwie zostały pobite lub też zwyzywane osoby, które publicznie okazywało swoje uczucie – tylko dlatego, że były tej samej płci. Kilka razy brałam też udział w tak zwanej paradzie równości, gdzie na ulice wychodziły osoby o innej orientacji seksualnej celem walki o swoje prawa, w tym prawo do zalegalizowania związków homoseksualnych. Parady te kończyły się głównie bijatykami z przeciwnikami takich wydarzeń. Często stykam się ze złym słowem odnośnie do takich osób. Sama jestem innej orientacji i często spotyka mnie w pewnym sensie zniewaga z tego powodu. Ludzie nie rozumieją tego, myślą, że to powinno się leczyć. A my po prostu chcemy kochać i być kochanym, bez względu na płeć.

Alan

 

Sztuka konwersacji

 

 

Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury.

 

Dyskutowałyśmy o trudnej sztuce konwersacji. W teorii jest nadawca i odbiorca, a w praktyce szereg czynników, które wpływają na jakość komunikowania się i stopień rozumienia innych. Uczestniczki zostały poproszone o wymienienie barier, które mogą zakłócić skuteczne komunikowanie się. Rozmawiałyśmy o warunkach skutecznej komunikacji i o technikach aktywnego słuchania.

Sprawdziłyśmy jaki mamy styl komunikowania się z innymi i jak reagujemy w sytuacjach trudnych.

Na koniec sprawdzałyśmy umiejętność słuchania, Uczestniczki poradziły sobie wzorowo, odkryłam nawet przewodniczkę w tym zadaniu.

Oby wszystkie ćwiczone umiejętności były skutecznie wykorzystywane w codziennym życiu, w małej więziennej społeczności. Wspólnie doszłyśmy do wniosku, że każda z nas ma realny wpływ na kształtowanie życia, trzeba tylko chcieć w nim uczestniczyć.

Katarzyna Nawrocka

Komunikacja powinna być jasna i zrozumiała. Mamy komunikację werbalną czyli słowną. Powinnyśmy jasno i sprecyzowanie wyrazić w słowach czego oczekujemy od drugiej osoby. Mamy też komunikację niewerbalną czyli np. gesty, mimikę, ton w jakim się komunikujemy z drugą osobą. W komunikacji między ludźmi powinniśmy sprecyzowanie używać komunikatu JA! Zadawać pytania, jeżeli się nie rozumie- dojaśniać. Myślę, że w jasnej komunikacji każdy powinien jasno wyrażać siebie, bardzo bezpośrednio, ale bez obrażania innych.

MASERATTI

        ♦        

Najważniejsza w rozmowie z człowiekiem jest chyba postawa. Postawa drugiego człowieka zachęca (lub nie) bym w ogólne do niego podeszła. Ważny dla mnie jest wyraz twarzy, gestykulacja i tembr głosu. Kiedyś lubiłam stwierdzenie, „gadać można z każdym, rozmawiać z mało kim”- uważam się za dobrego słuchacza, ale również za gadułę. Lubię kontakt z ludźmi spokojnymi i to mnie też uspokaja. Rozmowa, to nic innego, jak chęć dwóch osób by chcieć mówić, by chcieć słuchać i rozumieć (nie tylko potakiwać). Rozmowa, to też pobieranie lekcji i szanse na wypowiedzenie nawet odmiennego zdania. Niekiedy usłyszenie własnego głosu potwierdza pewność wypowiedzi.

PEŁNOLETNIA

Komunikacja? Płaszczyzna porozumienia. Często sztuką jest droga do znalezienia tej płaszczyzny. Okazuje się, że pomimo dobrych chęci z obu stron „nadajemy” na innych falach (UKF i FM 😉 ) Odnalezienie płaszczyzny wymaga dobrych chęci, wyrozumiałości, empatii, zrozumienia i wysłuchiwania drugiej strony. Bo słuchać nie zawsze znaczy zrozumieć.

BELLA i KACZOREK