Sylwetki: Marta i Monika

 

Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury.

 

Zajęcia z pisania eWKratke to możliwość poznawania wciąż nowych osób: ktoś wychodzi, ktoś odjeżdża do innego zakładu, ktoś dołącza do grupy. Dlatego co pewien czas publikujemy sylwetki naszych dziennikarek. Dziś dwie blogerki: Marta i Monika.

Blogerka – Marta

Marta to młoda słodka osoba, taki dzieciaczek z pazurem, budzący na dzień dobry dużą sympatię, z ogromną dozą pozytywnej energii.

– Co dla ciebie jest istotne w obecnej sytuacji?

Ważny dla mnie jest mój spokój, strefa prywatności, kontakt z rodziną – czyli pełen komfort psychiczny, którego często tutaj brak.

– Za czym tęsknisz?

Brak mi swobody, prywatności, przebywania choć trochę sama z sobą, selekcji osób, z którymi mam ochotę i przyjemność przebywać.

Autorka: Marta M.

Blogerka – Monika

– Jakie jest twoje największe marzenie?

Zdążyć pobyć z rodziną i się odwdzięczyć, podziękować za wsparcie przez cały ten mój czas w miejscu , w którym się znalazłam.

– Gdybyś mogła opuścić te miejsce, gdzie postawiłabyś pierwszy krok?

Poszłabym do któregoś z domów moich bliskich.

Ponieważ zrobiło się zbyt poważnie, zmieniamy temat.

– Co byś najchętniej zjadła?

Młode ziemniaki z koperkiem, mielony, ogórek, pomidor i śmietana z octem.

Jak widzicie sami, nie mamy dużych wymagań i pragnień, choć niektórym wydawałoby się, że potrzebujemy dużo, wcale nie życzymy sobie zbyt wiele. Na dobry początek, na poprawę nastroju i luzu – normalnego posiłku czyli normalnego domowego obiadu plus słodki deser.

Autorka: Barbarka


 

     Moje dzieci idą do szkoły…

 

 

Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury.

 

 

Zaczął się rok szkolny, mam dzieci i nie ukrywam, tego, że bardzo chciałabym w tym uczestniczyć. Niestety, będąc w tym miejscu, którym obecnie jestem, to po prostu nie możliwe. Często myślę, o tym jak, to było, gdy zbliżał się koniec wakacji, a ja razem z córką ruszałyśmy do sklepów, aby zakupić, to, co niezbędne. Chciałabym móc doradzić, córce, co powinna kupić, w czym jej będzie dobrze, (ubranie), ale niestety zastąpi mnie w tym, ktoś inny.

Madlenn

Moja własna rodzina

Moja rodzina jeszcze pięć lat temu była dla mnie totalną abstrakcją. Dziś jednak jest rzeczywistością. Jest moja własna,jedyna, kochana. Jest Grzegorz i mój mały urwisek Szymonek. Nie wyobrażam sobie życia bez moich chłopców. Są jego sensem.

Chciałbym przede wszystkim, żeby moja rodzina kochała się miłością bezwarunkową, nie za coś, lecz pomimo wszystko. Chciałabym, żeby nie myślała cały czas, 24 h na dobę o hajsie na wydatki, żeby nasza trójka potrafiła rozmawiać o wszystkim, żeby nigdy w siebie nie wątpiła, żeby była bez fałszu, złośliwości, żeby zawsze szła w stronę dobrego bytu, żeby była lojalna, żeby nie krzywdziła ludzi, żeby pomagała tym, którzy tego potrzebują, żeby nie przechodziła obojętnie obok ludzkiej krzywdy, żeby szanowała siebie i innych.

Ilona