Gdy sen nie nadchodzi

Grafika: Aleksandra Głowacka
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

 Bezsenność jest uznawana za chorobę cywilizacyjną i codziennie miliony osób męczy się z powodu niedoborów snu.

Stres, pracoholizm, przestymulowanie światłem, zaburzają wytwarzanie „hormonu snu”, kawa i inne używki – przyczyn jest wiele, na niektóre mamy wpływ.

 Insomnią (czyli bezsennością) nazywamy zarówno brak, niedobór, jak i złą jakość snu skutkujące brakiem spodziewanego wypoczynku i energii. Sen jest niesamowicie dla nas ważny, zarówno dla ciała , jak i psychiki, a jednocześnie wiele z jego funkcji pozostaje zagadką, jak np. to dlaczego i po co śnimy sny.

 Co jednak my, szczególnie w warunkach zamknięcia jesteśmy w stanie zrobić, by lepiej spać i wstawać wyspanym? Pomijam tu wsparcie farmakologiczne, na które z różnym skutkiem można tu liczyć (jeśli jednak cierpisz na bardzo poważną bezsenność spróbuj dostać się do lekarza).

 Ważną pomocą w problemach ze snem są opracowane przez specjalistów, tak zwane „zasady higieny snu”. Nie wszystkie  są tak łatwo wykonalne za kratami, ale dostosowałam i rozwinęłam rady w nich zawarte stosownie do warunków.

1. Zadbaj o odcięcie od bodźców – niech będzie cicho i ciemno

Spać najlepiej w całkowitej ciemności, bez dodatkowych świateł – jeśli możesz zasnąć bez telewizora albo ustawić go na auto wyłączanie to, to  zrób. Polecam też opaskę na oczy – można ją zrobić samemu. Jeśli jest gorąco, ważne żeby to był oddychający materiał.  Z kolei w kupnych wygodę zapewnia dodatkowa przestrzeń pozwalająca otworzyć oczy bez zdejmowania jej. Cisza nie musi być absolutna – lekki szum, dźwięk wiatru czy bardzo cicha i spokojna muzyka na granicy słyszalności są dopuszczalne, ale nic rozbudzającego. Jeśli w radiu leci dyskotekowa muzyka, to lepiej je wyłączyć, jeśli jest możliwość. Jeśli nie ma lub musisz się odciąć od innych dźwięków to kup (i używaj) zatyczek. Ciemność wpływa na produkcję melatoniny (hormonu snu), cisza zapewnia spokój.

2. Świeże powietrze

Wywietrz celę i najlepiej – zależnie od temperatury – zostaw okno otwarte, uchylone lub w mróz tylko rozszczelnione (klamka po skosie).

3. Stałe godziny – o jednej porze się kładź, o jednej wstawaj

Kojarzysz może eksperyment z psami Pawłowa? Psom zawsze podawano posiłek po dzwonku. Po jakimś czasie ich ślinianki zaczęły wytwarzać ślinę na sam dźwięk dzwonka, nawet jeśli nie podano później posiłku. Nasz organizm działa podobnie. Dochodzi tu też tzw. rytm dobowy – o różnych porach organizm obniża ciśnienie i temperaturę, o pewnej porze organizm zaczyna wytwarzać melatoninę, która jest mocno związana z ciemnością, ale może jeszcze bardziej ze stałym cyklem. Jeśli raz idziesz spać o 17:30, a innym razem o 1:00 w nocy, rozregulowujesz ten system. Stosowanie się to samego tego punktu poprawia jakość snu u przeważającej liczby badanych. Ponadto unikaj dłuższego snu w środku dnia.

4. Stały zestaw uspokajających czynności przed snem

Masz dziecko, albo widziałeś kiedyś dziecko, które, o ile ma stałe pory kąpieli, bajki …, robi się senne już po kąpieli albo „leje się przez ręce” w okolicy zwyczajowej godziny? Utrzymaj stały zestaw czynności przed snem – czym bardziej Cię uspokajają i relaksują, tym lepiej. Z badań wynika, że światło ekranu i duża liczba obrazów rozbudza twój umysł. Lepsza spokojna książka od filmu akcji. Jeśli ostałej godzinie wypijesz lekką herbatę i pójdziesz się myć tym samym wprowadzając rutynę przed snem, to jak to dziecko, zaczniesz odczuwać senność jakiś czas przed samym snem. Gwałtowne emocje i skojarzenia tuż przed snem zaburzają jego rytm. Jest tu pod zasada, której osobny punkt pomijam – żeby łóżko na tyle, na ile to możliwe kojarzyć tylko ze snem – wiem, niemożliwe ale unikanie wylegiwania się cały dzień na pewno pomoże. Usiądź na łóżku lub krześle.

5. Czysto i świeżo

Umyj się, chociaż mniej więcej, jeśli masz gorszy dzień. Zadbaj o zawsze świeżą piżamę i zmieniaj często pościel. Możesz ją skropić płynem do płukania. Poza tym nie przegrzewaj się jak nie musisz – na wolności możesz nawet spać nago. Teraz ubierz się lekko do snu o ile nie marzniesz. To samo a propos przykrycia – jeśli jesteś przepocony/a to przykryj się lżej lepiej jednak jeśli Ci zimno, najpierw zwiększyć grubość przykrycia, później ubrania. Skarpetki mocno zatrzymują ciepło, więc jak Ci zimno/gorąco to załóż/ściągnij.

6. Używki zaburzają sen, jedzenie zbyt późno też

Niesamowite co? Normalnie odkryłam Amerykę! Ale darując sobie tą ironię kofeina/teina w kawie/herbacie i nikotyna w tytoniu (papierosy) to stymulanty. Jak możesz to nie pij nic zawierającego dużą ilość kofeiny, która jest też w herbacie pod nazwą „teina”, parę godzin przed snem. Możesz w ogóle z niej zrezygnować  wybierając herbatę ziołową (melisa uspokaja!) lub inkę, albo ograniczyć pijąc słabsze napoje (krótko parzona herbata, albo z drugiego parzenia, a kawy odrobina). Co do papierosów to najlepiej nie palić, ale jeśli nie jest to możliwe to chociaż ogranicz.

Co do jedzenia to zgodnie z powiedzeniem „śniadanie zjedź sam, obiadem podziel się z przyjacielem,  a kolację oddaj wrogowi), do paru godzin przed snem najlepiej w ogóle nic nie jeść, a kolacja powinna być lekkostrawna. Na ten temat też są wartościowe badania  – pomijając niestrawności, ciężej zasnąć i sen jest gorszej jakości w momencie, gdy organizm organizm musi przetrawić ciężkostrawną kolację niż u osoby, która np. zjadła jedynie płatki owsiane czy kromkę z serkiem, i to nie tuż przed snem. Wypij herbatę ziołową to będzie ci łatwiej nie podjadać.

To już wszystko od siebie mogę dodać, by nie zasypiać w nerwach, a jeśli leżysz godzinami bezsennie lepiej wstań poczytaj książkę przez  chwilę lub spróbuj medytacji (skup się tylko na swoim oddechu). W poważnej bezsenności może być konieczna pomoc lekarza.

 Życzę miłej dzisiejszej nocy.

Kamelia


Sfinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.


Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001

Wiosna

Grafika: Anna Majcher
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Maszalą stałam się 7 lat temu, kiedy to moja podopieczna niemiecka babcia, nie potrafiła wymówić mojego prawdziwego imienia.

 Od dziecka miałam w sobie potrzebę zaopiekowania się kimś i zawsze chciałam zostać pielęgniarką. Zostałam. Teram mam krótką przerwę w wykonywaniu zawodu. Mogę pisać i czytać do woli, co wcale nie jest tak ekscytujące, jakim wydawałoby się być, na wolności.

Trzeba żyć dniem dzisiejszym: wczoraj nie wróci, jutro może nie nadejść.

Często wracam wspomnieniami do czasów dzieciństwa: do smaków i zapachów.

Nadchodzi wiosna, którą można poczuć wyłącznie podczas godzinnego spaceru. Najczęściej na spacery wychodzę w tygodniu, ponieważ w weekendy jest dla mnie za bardzo tłoczno.

Wiosna to dla mnie najpiękniejsza pora roku. Wszystko wtedy budzi się do życia. Słychać śpiew ptaków, najwyraźniej i najgłośniej o poranku, poprzez uchylone okno. Pachną wiosenne kwiaty: tulipany, żonkile, bzy. W maju uwielbiam konwalie w całej swojej okazałości.

Brakuje mi strasznie obecności moich zwierząt: 4 kotów i suczki Cziki.

Zadowala mnie widok skaczącej po dachu sądu wiewiórki i to musi mi wystarczyć, zanim nie usłyszę dźwięku, który mnie uspokaja: mruczenia mojego biało-rudego kocura Maksymiliana…

Maszala


Sfinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.


Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001

Co to jest Wiosna?

Grafika: Alexander Bidrermann
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Co to jest Wiosna? To pora roku, która otwiera świat na kolory, na radość, na zapachy…

To inspiracja poetów. Wiosną wszystko budzi się do życia, a zimowy świat odchodzi w dal.

Wiosenne porządki, wiosenne święta, o których raczej każdy pamięta.

Słychać śpiew ptaków i więcej jest promieni słońca…

Wydaje się nam, jakby dzień nie miał końca.

Rozkwitają piękne kwiaty, a świat robi się w zieleń bogaty.

Forsycje, tulipany i żonkile, wszędzie jest ich tyle!

Na drzewach rozkwitają pąki, kolorowe robią się łąki!

Wiosna daję energię i moc, ponieważ dłuższy jest dzień niż noc.

Wiosna mazurka i babki ma smak,

a baranek z króliczkiem zbierają jajka kolorowe…

A jak!

Poetka M.


Sfinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.


Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001

Wielkanoc

Animacja: Alexander Bidermann

Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Okres Wielkanocny jest dla mnie wyjątkowym czasem. To czas zadumy, refleksji, analizy swoich postępowań, porównania obecnego postępowania i zostawienia go ze moją przeszłością. Okres świąteczny jest czasem „spowolnienia”, odstąpienia od codziennego pędu za wygórowanymi ambicjami, to czas na reset i odpoczynek, oderwanie od codziennej rutyny oraz obowiązków. Wielkanoc daje nam na to przyzwolenie. Uważam, że każda osoba wierząca, powinna należycie docenić okres Wielkanocny. Oddać Panu Jezusowi należny hołd oraz dziękczynienie za Jego poświęcenie jedynie dla naszego zbawienia, po czym zmartwychwstanie i wstąpienie do Nieba.

W tym spokojnym, sielankowym świątecznym okresie, każdy człowiek może zastanowić się nad swoim postępowaniem, poczynić sobie własny rachunek sumienia, bo może warto w tym czasie dać Panu Jezusowi w podzięce „coś” od siebie? Zastanowić się, czy aby na pewno postępujemy zgodnie z Jego wolą? Czas Świąt Wielkiej Nocy jest na to wprost idealnym momentem.

Wielkanoc jest dla mnie bardzo przyjaznym świętem, gdyż przypada ono wiosną. Wiosna jest moją ulubioną porą roku. Wiosną budzą się we mnie wszelkie motywacje, chęci realizacji uprzednio wytyczonych celów i planów, ingerencji we własny, osobisty rozwó

Okres Wielkanocny jest, więc dla mnie wyjątkowo ambity, pełen świeżej, pozytywnej energii oraz chęci do życia. Kojarzy mi się z piękną, słoneczną, ciepłą i pachnącą atmosferą.

 Gdy myślę o świętach Wielkanocnych, w głowie pojawiają mi się piękne wspomnienia. Pamiętam, gdy wspólnie z Mamą malowałam pisanki, wypełniałyśmy koszyczek produktami do poświęcenia. Wspólnie z rodzicami oraz babcią przygotowywaliśmy własną palemkę. Zgodnie z tradycją „Lanego Poniedziałku” co rok zostawałam budzona poprzez oblanie szklanką wody przez moich rodziców. Moja mama zawsze wtedy krzyczała przy tym: „Śmigus dyngus!”. Jednak w tym wszystkim najważniejszy zawsze był i będzie dla mnie czas spędzony w rodzinnym, ciepłym, kochającym gronie przy Wielkanocnym stole. Pełnym miłości i wzajemnego zaufania, ze świadomością idei Świąt Wielkiej Nocy…

Zara


Sfinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.


Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001

Nienawiść subkulturowa

Autorem zdjęć jest Marek Korzeniewski. Dziękujemy @Mac Buch
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Chciałabym pokazać Wam na własnych doświadczeniach jak nienawiść potrafi zniszczyć. Chciałabym ukazać ją w podkulturze lub jak się mówi subkulturze Punków i Skinów. Przez bardzo długie lata utożsamiałam się z podkulturą tych pierwszych, czyli ludzi, którzy w nosie mają cały system. Pamiętam, jak było mi wpajane, że moim pierwszym i najważniejszym wrogiem jest łysa głowa i glany z białymi sznurówkami wiązane na drabinkę. Żywiłam do nich taką nienawiść i obrzydzenie, że nie raz uczestniczyłam w tak zwanych ustawkach. Złość tak mi przysłaniała wzrok, że zapomniałam o tym, że ej! Oni też mają rodziny, rodziców, którzy czekają na nich w domu. A ja zapomniałam o tym, że na mnie też czeka w domu mama i córka. Moja nienawiść do dziś nie wiem czym była kierowana, ale to właśnie osoba, którą gardziłam, uratowała mi życie i otworzyła moje oczy i serce, i doszłam do wniosku, że w sumie co mnie obchodzi, czy ktoś nosi czerwone lub białe sznurówki, czy jeste łysy, czarny lub ma czuba na głowie. Ważne, jakim człowiekiem jest w środku. 

Chciałabym, abyś czytając ten artykuł zastanowił się lub zastanowiła, czemu w twoim sercu lub w głowie jest nienawiść. Zastanów się czy warto tracić fajne lata życia na takie słowo jak nienawiść. 

Zdradzę Wam w sekrecie, że moja “Nienawiść” jest już ze mną zaręczona i jest wspaniałym ojcem mojej córki. 

J.W.


Sfinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.


Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001

RUTYNA

Grafika: Aleksander Bidermann
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Jak walczyć z codzienną rutyną?

Co zrobić, aby dni przestały nam się dłużyć? W jaki sposób najlepiej wypełniać nadmiar wolnego czasu?

Nasz mózg podobno nie lubi tzw. „rutyny”. Gdy każdego dnia powtarzamy te same czynności w identyczny sposób to w końcu zaczynamy je robić automatycznie. Dochodzi do tego, że zdarza nam się nawet zapominać czy przykładowo: umyliśmy ręce po skorzystaniu z toalety… Wydaje mi się to niepokojące. Kiedy popadamy w rutynę nasz mózg się rozleniwia ….

Aby temu zaradzić, każdego dnia powinniśmy wykonywać nasze rutynowe czynności w inny sposób oraz w innej kolejności. Tak, aby każdy nasz dzień wyglądał inaczej.

Do tego, w miarę możliwości powinniśmy „trenować nasz umysł”, pomocne są w tym np. wszelkiego rodzaju krzyżówki, rebusy, sudoku, quizy, łamigłówki, wykreślanki, ćwiczenia na pamięć, układanie puzzli a nawet tzw. „malowanie po numerkach” oraz kolorowanki artystyczne, do których „w tym miejscu” mamy nieograniczony dostęp, wszystkiego jest pod dostatkiem, każdy może znaleźć coś dla siebie. 

Fajnie jest również na każdy dzień stworzyć sobie listę celów oraz obowiązków. 

Przebywając w izolacji, każdego dnia możemy robić coś pożytecznego. Najgorsze jest moim zdaniem leżenie na „łóżku” i patrzenie w ścianę bądź w telewizor …

Proszę nie marnujmy naszego życia, nie traćmy czasu …

Niektórzy mogą uważać, że trafiając „do zamknięcia” już je zmarnowali, ale przecież wszystko zależy od nas. To my wybieramy w jaki sposób wykorzystamy pobyt w izolacji. Przebywając „w zamknięciu” tym bardziej możemy poświęcić czas na „samorozwój”.  Możemy się kształtować, uczyć, rozwijać swoje umiejętności, poświęcić się pracom manualnym, rękodziełom.

Każdy z nas ma inne zainteresowania. Może warto się nad nimi pochylić?

Mimo tego, iż przebywamy w jednostce penitencjarnej, każdy z naszych dni dni nie musi wyglądać tak samo.

Wszystko zależy od tego jak spożytkujemy dany nam czas.

Zachęcam do pozytywnych refleksji …

Zara


Sfinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.


Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001

Czym jest dla mnie pisanie

Grafika: Klaudia Borawiak
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Pisanie jest fajne 🙂 Jest dla mnie uwolnieniem różnych emocji, przemyśleń przelaniem ich na papier. Jest zwierzaniem się samej sobie lub tym, którzy mogą przeczytać teksty. Niezależnie, czy są to osoby nam znajome czy obce. 

Pisanie wzbogaca wewnętrznie, prowokuje myślenie, powoduje, że mamy refleksje nad życiem, postępowaniem, wartościami, zachowaniami własnymi lub innych osób. 

Jest to dokumentowanie tego, co mamy w głowie. Pomaga we wspominaniu, przypominaniu sobie tego, co było kiedyś, co się zmieniło w nas lub naszym otoczeniu. Może być wspaniałą terapią. Jest terapeutyczne. Od bardzo dawna nie pisałam. Przecież ciągle nie było czasu. Małe dzieci, rodzina, praca, mnóstwo obowiązków. Chętnie wróciłam i sprawia mi to coraz większą radość. 

Inka


Sfinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.


Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001

Czym jest dla mnie pisanie?

Grafika: Sara
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Pisanie jest sztuką, nadzieją, wytchnieniem. Miłością bez żalu i muzą z kamienia. Jak jutro, którego dzisiaj zapewne już nie mam. Jest wiarą, co nazajutrz mi śpiewa. Czuję, że żyję, gdy piszę te teksty. Oddycham, odpycham od siebie powietrze. Wiem, że odczuwam, że kocham, że trwam. I wtedy to ja przekształcam swój świat. Zakładam w swe teksty każdą myśl i perwersję. A szepty mi z dala dyktują te wersy. Ja kocham i piszę do Ciebie te teksty.

Sercem, nie ręką trwam w tym mezaliansie. Choć inni wertują, że zatracam się w sensie.

Budzić się rano z myślami na dnie i myślę, gdzie wepchnę to w swoje sny? Ja piszę, bo czuję się wolna, bo się czuję widoczna, nie bierna, a obca. Prowadzi mnie muza ta wierna mym sercu, choć jest tak odległa jak jeden z dziesięciu.

Świat jest powolny, a moje mury zostały zburzone. Bo piszę od dnia, gdy usłyszałam swój głos. A to się nie skończy, gdy zmienisz mój los. Będę ja pisać tobie do grobu, a zamiast róż dostaniesz ballady, bo inaczej nie umiem w tym świecie się bawić.

Barbara Mowczan


Sfinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.


Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001

Zdejmij maskę i stań w prawdzie ze sobą samym/samą

Grafika: Wiktoria Juszczyk
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Chciałabym podzielić się z Wami pewną praktykę, która pomoże oraz pozwoli zajrzeć głębiej w swoją duszę oraz pozwoli stanąć ze swoją prawdą.

Tę praktykę polecam zrobić na dwa etapy:

1) ze sobą samym/samą

2) z osobą bliską/przyjacielem, dzieckiem, rodzicem, osobą zaufaną.

Trudno jest zazwyczaj mówić i pokazać swoją prawdę, a szczególnie patrzeć sobie głęboko w oczy i dostrzec też czyjąś prawdę.

Dlatego polecam najpierw dostrzec siebie i wejść głębiej w swoją historię, aby później móc praktykować i doświadczać innych spojrzeń.

Chciałabym, abyście mogli/mogły szczerze, bez słów pokazać spojrzeniem swoją historię, zmagania, trudności, jak i te momenty, które wypełniały Was miłością, dobrocią i uważnością.

Zacznij od Siebie i powtarzaj tą praktykę codziennie przez 21 dni.

Dlaczego, aż tyle dni?

Dlatego, ponieważ cykl w naturze trwa 21 dni, cykl kobiecy również 21 dni, fazy księżyca też.

Przed tą potężną praktyką, która pozwoli dostrzec i uwolnić Ciebie i zdjąć w końcu maskę z Twojej twarzy, pomyśl sobie, że jesteś jak stara cebula, która ma bardzo dużo warstw już niepotrzebnych Tobie i innym.

Po zdjęciu każdej warstwy (jeden dzień – jedna warstwa – jedna historia) odkryjesz – nowalijkę: nową piękną cebulę, rozświetloną i pełną życia, ale i uwolnienia z ciężaru i nadmiaru starych warstw!!!

Życzę Tobie uwalniającej i pełnej uważności praktyki i spojrzenia później na nowe i pełne miłości życie.

Oto praktyka: „Odzwierciedlenie Boskiego spojrzenia” – tak się nazywa ta praktyka.

1) Ty sama ze sobą, po 21 dniach możesz zacząć praktykować z innymi (kolejne 21 dni)

Usiądź naprzeciwko lustra (później naprzeciwko innej osoby), pomiędzy Wami zapal białą święcę. Zamknij oczy i poświęć kilka minut, aby znaleźć swoje centrum – stabilnego środka. Zacznij pomału oddychać poprzez nos (wdech) – usta (wydech). Twoje centrum to serce, brzuch, pępek. Po kilku minutach, kiedy rozluźnisz ciało i rozluźnisz umysł, otwórz oczy i po prostu spójrz na siebie lub daną osobę naprzeciwko. Spójrz na całą postać, a później skieruj uwagę na twarz i oczy, zatrzymaj się na oczach. Oddychaj lekko i swobodnie, postaraj się nie napinać ciała. Daj i przyjmij to spojrzenie w ciszy, będąc świadomą swojej lub tej osoby obecności, miłości wewnątrz i na zewnątrz.

Niech Twoje oczy, twarz, ciało będą cały czas zrelaksowane, ale jednocześnie w uważności i czujnie, oddychaj!

Obserwuj w sobie co się dzieje, jak ciało reaguje, jakie emocje przez Ciebie przebiegają, jakie myśli Cię ogarniają, co się zaczyna pojawiać w Tobie?

Jeśli Twoja uwaga błądzi, postaraj powrócić do wzroku (siebie w lustrze) lub osoby

z naprzeciwka; do obecności oraz miłości przepływającej między Wami. Daj sobie czas, oddychaj. Pozwól być w tej praktyce ze sobą (lub kimś innym) tylko 2-5 min. Tylko lub aż !

Po tym czasie daj sobie pokłon (lub partnerowi), dziękując w ten sposób za tę uważność

i możliwość zobaczenia siebie w innym wymiarze z daną historią bez słów.

Po tej praktyce prowadź dziennik każdego dnia spisując swoje, myśli, odczucia. W ten sposób uzdrowisz swoje ciało, umysł i ducha.

Życzę pięknej praktyki i dużo miłości dla siebie i zdjęcie tej ciężkiej maski, którą każdy zakłada w pewnym momencie. Niech zostanie zrzucona z miłością.

Izabela


Sfinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.


Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001

Gniew jest jak zbroja

Grafika: Michał Gliszczyński
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

W miłości jest miejsce na wszystkie emocje, na cały wachlarz uczuć. Jedne są bardziej przyjemne, inne trudniejsze do odczuwania. Gniew to emocja pierwotna. Może pojawiać się jako reakcja na zagrożenie rozpadem związku albo utratą siebie w relacji. Bardzo ważne jest aby nauczyć się wyrażać emocje i mieć kontakt z własnymi procesami wewnętrznymi. Większość par nie czuje się bezpiecznie w swojej relacji, ponieważ nie potrafią się komunikować. Nadają jakby na innych częstotliwościach. To prowadzi do nieporozumień. Często mamy problem z tym, aby w związku pokazać się bezbronnym przed tą drugą osobą. Zazwyczaj ludzie w parach dzielą się na tego, który wyraża emocje trudne, wyrzuca je z siebie czym rani partnera oraz tego, który te emocje tłumi i wycofuje się. Dzieje się tak, ponieważ kiedy pojawia się lęk każdy z nas stosuje inną strategię radzenia sobie – jedni eskalują (krzyczą, wyrzucają z siebie), inni deeskalują – wycofują się. Kiedy te osoby spotykają się w relacji, każda okopuje się w swojej strategii. Wszystko trwa do momentu aż dojdzie do wybuchu, czyli kłótni. Bodziec zazwyczaj jest minimalny : przewrócenie oczami, spóźnienie, brak odpowiedzi na telefon. W rzeczywistości głębiej kryją się inne problemy, dużo głębsze, m.in. poczucie bycia nieważnym, osamotnienie, brak poczucia bycia docenianym. Tak więc zbroja, w którą się ubieramy ma nas chronić. My wyrażamy złość, a pod spodem tak naprawdę czujemy się zagrożeni, nieważni, odrzuceni. Dlatego podstawą jest, aby dokopać się do tych uczuć i wyrazić je w relacji. Zatrzymać wir wzajemnych oskarżeń oraz gniewu i zacząć szczerze rozmawiać. Zdać sobie sprawę z tego, że konflikty między nami wynikają z tego, że bardzo się kochamy i zależy nam na sobie, Jest między nami więź. Gniew, złość jest żywa, więziotwórcza, ale trzeba ją powstrzymywać żeby dostać się do tych głębszych uczuć.

 Loczek


Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001