Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.
Zadanie : „Doposażenie Fundacji Dom Kultury”
Blog eWkratke.pl jest prowadzony z wykorzystaniem sprzętu zakupionego dzięki dofinansowaniu ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury — państwowego funduszu celowego, w ramach programu „Infrastruktura kultury” 2025
Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001
Z radością informujemy, że na Oddziale Zewnętrznym Warszawa Bemowo ukształtowała nam się stała, tryskająca twórczą energią, pisarska ekipa redakcyjna :)! Część autorek znacie z wielu tekstów, bo współtworzą bloga od lat, ale są wśród nich i nowe pióra !
Śledźcie nas koniecznie, bo mamy ogrom pomysłów i plany na mniejsze i większe zmiany na blogu…
I uwaga, uwaga, już jest grudzień, a my szykujemy dla Was pełną ciepła na zimowy czas, słowno-wizualną, świąteczną niespodziankę.
Jeśli jesteście ciekawi – zaglądajcie co dzień na eWKratke profil Facebookowy.
Tymczasem podczas pierwszych zajęć redakcyjnych stałego zespołu, Dziewczyny rozgrzewały głowy i odblokowywały pokłady spontanicznej kreatywności podczas twórczej medytacji w ruchu i…spotkania z HAIKU, czyli najkrótszej formy poetyckiej pochodzącej z Japonii, a zwanej poezją emocji i uważności, w której każdy może spróbować swoich sił 🙂
Poniżej niektóre z poetyckich tekścików inspirowane HAIKU, które powstały Znalazły się na kolażach słownych tworzonych w grupach, wśród śmiechów i dobrej energii, podczas wspólnych prób zamykania w słowach wyobrażonych czy wspomnianych „chwilek” i „obrazków”.
Są wśród nich słodsze i te bardziej gorzkie, jak to bywa w życiu, po obu stronach muru.
Zachęcamy do zatrzymania się, przeczytania i poczucia, a może stworzenia własnego tekstu Kochani Czytelnicy i Czytelniczki!
Z radością informujemy, że na Oddziale Zewnętrznym Warszawa Bemowo ukształtowała nam się stała, tryskająca twórczą energią, pisarska ekipa redakcyjna :)! Część autorek znacie z wielu tekstów, bo współtworzą bloga od lat, ale są wśród nich i nowe pióra ?
Agata Maczkowska, redaktor naczelna bloga eWKratke
Blogerki z OZ z Bemowa w trakcie tworzenia tekstów
Kraty światło
zamyka mgliście chmura
wiatr silny pobudza – to natura
– Nadzieja
Rosa na trawie się błyszczy
Słońce otula swym ciepłem
Jesteś smakowitym kąskiem – dla innych dusz
O zapachu malin
-Izabela
Gdy słońce rano wstaje
Daje nadzieję na wspaniale przeżyty dzień
Gdy zachodzi – jest jego wspomnieniem
– Maria
Zachód nadziei
Jakby była jedynie naiwną rozgrywką
Finito.
Z zamaszystym przecinkiem na końcu,
-Barbara Mówczan
Słoneczniki van Gogha – usłyszałam
Zapach konwalii – poczułam
Dzieci na placu zabaw się bawią
Radość – miłość – uśmiech
Wszędzie
– B.D.
Patrzenie na siebie
Cicha obserwacja
To jest to.
Czy nie?
– Sara
Biały jaguar wśród kwitnących wiśni
Gotowy do ataku
-Nimfa
Bezlitosne drzewa
Szepczą konarami
Wiatr dmie w twarz
-Zośka
Moje potargane włosy
W ciepłym blasku słońca
Otulone zapachem słodkości
Chciałabym mieć znowu 13 lat
– Dżo
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.
Zadanie : „Doposażenie Fundacji Dom Kultury”
Blog eWkratke.pl jest prowadzony z wykorzystaniem sprzętu zakupionego dzięki dofinansowaniu ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury — państwowego funduszu celowego, w ramach programu „Infrastruktura kultury” 2025
Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001
Za murami więzienia natura smakuje inaczej. Nie mogę pójść dokąd chce. Nie mogę dotknąć trawy, usiąść w lesie, ani poczuć zapachu deszczu na skórze. A jednak wciąż ją widzę – przez okno, przez kraty, przez wspomnienia. I właśnie dlatego dostrzegam ją dziś mocniej niż kiedykolwiek wcześniej. Kiedy rano wstaje słońce wpada przez małe okno w celi, nie jest to zwykły promień światła. To znak, że gdzieś tam, po drugiej stronie muru, życie płynie dalej, że świat się nie zatrzymał, że natura nie zna krat. Te kilka minut światła potrafi dodać więcej siły niż niejedna rozmowa. Czasem widzę ptaki – przelatują nad dziedzińcem, wolne, lekkie, niespieszne. Wystarczy jeden gołąb, wróbel czy gawron, żeby przypomnieć sobie jak wygląda wolność. Zazdroszczę im, ale też czuję wdzięczność, że je mogę zobaczyć. One są jak znak, że wszystko, co teraz ograniczone, kiedyś znowu stanie się możliwe. Wiatr, który wpada przez uchylone okno, niesie zapach drzew, ziemi, deszczu. Czasami tylko przez chwilę, ale wystarczy by zamknąć oczy i wyobrazić sobie las pola, drogę, po której kiedyś szłam. Te krótkie momenty kontaktu z naturą to jak oddechy wolności, których uczę się łapać i doceniać !
Za kratami człowiek zaczyna rozumieć, że natura to nie tylko miejsce to UCZUCIE. To wspomnienie wiatru na twarzy, dźwięku deszczu, zapachu trawy. Ona jest w nas, nawet jeśli nie możemy jej dotknąć. I wiem, że gdy stąd wyjdę, już nigdy nie przejdę obojętnie obok drzewa, nie spojrzę bezmyślnie w niebo, nie przejdę obok trawy bez wdzięczności.
Bo tu, w miejscu, gdzie nie ma przestrzeni, nauczyłam się widzieć to, co na wolności często umyka – PIĘKNO PROSTYCH RZECZY.
Czeko
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.
Zadanie : „Doposażenie Fundacji Dom Kultury”
Blog eWkratke.pl jest prowadzony z wykorzystaniem sprzętu zakupionego dzięki dofinansowaniu ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury — państwowego funduszu celowego, w ramach programu „Infrastruktura kultury” 2025
Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001
Typowo dla dziewcząt😊 Mam propozycję, wręcz niezbędną😊… Otóż moją propozycją są kolczyki, które np. dla mnie jako osadzonej w systemie zamkniętym są niedostępne :/ … Ale… na wszystko jest sposób i wiele możliwości, że tak powiem zastępczych, nie ja to wymyśliłam, ale po swojemu coś dodałam mając dodatkowe koraliki pod ręką… Może teraz wytłumaczę o co chodzi, mianowicie: wyrywasz ze szczotki do włosów (o ile ma cienkie końcówki czeszące – wyglądające jak kolce😊) 2 sztuki czy trzy sztuki drucików, w zależności od ilości dziurek w uszach… Jeśli prócz koralików z dziurką, masz jeszcze jakieś ozdoby typu cekinki, też z dziurkami, czasem zdarzają się kwiatuszki (kształt cekinka) czy serduszka, tak jak ja mam, to możesz je wykorzystać. Nakładasz na ten plastikowy patyczek cekinka, wkładasz go w dziurkę ucha, a że zazwyczaj te plastikowe patyczki mają zgiętą końcówkę, to jeszcze lepiej, ponieważ zamiast zatyczki, co by nie wypadał z uszka, po wsadzeniu w dziurkę, od tyłu wsadzam błyszczącą kuleczkę, zamiast zapinki😊 Wygląda to inaczej niż sam cekinek. Każdy zwraca na to uwagę, bo coś nowego… lub przede wszystkim😊 bardzo ładnie wygląda i jeśli masz kilka kształtów cekinków oraz kolorowych koralików, zawsze możesz pozmieniać w zależności od tego na jaki masz ochotę każdego dnia… Taka Ja
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.
Zadanie : „Doposażenie Fundacji Dom Kultury”
Blog eWkratke.pl jest prowadzony z wykorzystaniem sprzętu zakupionego dzięki dofinansowaniu ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury — państwowego funduszu celowego, w ramach programu „Infrastruktura kultury” 2025
Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001
Odkąd cywilizacja człowieka stworzyła pismo, biblioteki stały się skarbnicą ludzkich doświadczeń i wiedzy. Pismo, w wielu kulturach uważane za dar Bogów, służyło najświętszym rytuałom religijnym, utrwalaniu wynalazków i obserwacji świata, zapisywaniu historii. Kiedy płonęły biblioteki, nieomylnie zwiastowało to nadejście czasów mroku.
Dziś książki płoną już tylko z rzadka (ale jednak), niemniej biblioteki niepokojąco pustoszeją, wypierane przez prostszą w odbiorze kulturze skrótowo-obrazkową: kino, telewizję, internet. Zachęty do czytania znajdują słaby oddźwięk, zwłaszcza wśród młodych. A przecież książki rozwijają umysł, sprzyjają ćwiczeniu wyobraźni, wspomagają pamięć. Pewna bardzo mądra trzynastolatka, córka mojej koleżanki z celi, należąca do chlubnej, lecz niestety pozostającej w mniejszości grupy czytających młodych ludzi, powiedziała kiedyś, że ten, kto nie czyta książek, przeżywa tylko jedno życie, natomiast ten, kto czyta, przeżywa ich wiele. I jest to prawdą, bowiem w książkach żyją całe wszechświaty opowieści i emocji.
Osobiście od dziecka uwielbiam biblioteki, antykwariaty, księgarnie – ich nastrój, atmosferę wyciszenia i błogiego spokoju, zapach papieru i drukarskiej farby. Te elementy to część rytuału czytania, nieodłączne składowe przyjemności.
W więzieniu biblioteka urasta do rangi deski ratunkowej, również dla tych, którzy na wolności nie splamili się kontaktem z książką. Dzięki czytaniu ulatnia się nuda, będąca matką wszelkich głupich myśli i jeszcze głupszych czynów, łagodnieją negatywne emocje, rzeczywistość tak nie dręczy. Czasami książki mogą też pomóc w inny sposób, obejmują one bowiem wielość ludzkich doświadczeń i dają nam dostęp do tych wszystkich spraw, które inni poznali, których się lękali, o których marzyli i które osiągnęli. Dlatego książka może wzbudzić refleksję, a pozwalając zapoznać się z doświadczeniem kogoś, kto już zaznał podobnych do naszych kłopotów, sprawić, że objawią nam się w jaśniejszym świetle. Generalnie rzecz biorąc, czytający umysł angażuje się w twórczą aktywność, zdarza się, iż ktoś, kto wcześniej nie czytał, odkrywa w tym tyle pożytki i radości, że „łapie bakcyla”, ów książkowy bakcyl pozostaje z nim również po opuszczeniu więzienia. Biblioteki w więzieniach są bogatsze lub uboższe, mają większą lub mniejszą ofertę, ponieważ w dużej mierze zależną od darczyńców, którzy zbierają i przekazują książki na ten cel. Biblioteka Grochowska, dzięki Fundacji Dom Kultury, szczęśliwie należy do tych większych i dobrze wyposażonych, wciąż się rozwija.
Zachęcam do przekazywania książek dla bibliotek więziennych, bo to ważny wkład w budowanie kultury literackiej, jaka ma szansę powstać w warunkach izolacji i przyczynić się do resocjalizacji skazanych.
Ze swojej perspektywy mogę śmiało stwierdzić, że książki oraz niesione przez nie wartości pomogły mi – i nadal pomagają – przetrwać więzienną traumę, zachować jasny umysł i zdrowe zmysły. Towarzyszyły mi zawsze, a za kratami sprawdziły się w roli najwierniejszych przyjaciół. Dlatego radzę: CZYTAJCIE !
Pozdrawiam,
Zośka
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.
Zadanie : „Doposażenie Fundacji Dom Kultury”
Blog eWkratke.pl jest prowadzony z wykorzystaniem sprzętu zakupionego dzięki dofinansowaniu ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury — państwowego funduszu celowego, w ramach programu „Infrastruktura kultury” 2025
Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001
Wizja sumienia, które leży na dnie codziennej iluzji krat w oknie. Codziennej ilustracji dnia jutrzejszego, który ciąży jak brzemię.
Myśli ubieram w słowa, obrazy, teksty co wędrują przez mgłę. Co są nieznaną, niezrozumiałą interpretacją otaczających nas szans. Szans odfruwających w dal, jak resztki egzystencji. Egzystencji, z myślą o której budzę się co dnia. Z myślą o której budzę się o trzeciej nad ranem.
O trzeciej nad ranem w mojej duszy, która pragnie powiedzieć o sobie na głos.
To moja trzecia nad ranem i mój zagmatwany świat, które niosę w czasoprzestrzeń.
Zagmatwaną rzeczywistością zwiemy teraźniejszość czy przeszłość, która prowadziła nas do obecnego punktu dnia?
Często stajemy na rozdrożu wyrzekania przyjęcia siebie, zastanawiając się, czy aby na pewno jesteśmy pełnią tej osobowości, którą być chcemy.
Czasem traktujemy społeczeństwo poprzez pryzmat własnych okularów aspołeczności, co tak rzeczywiście nabrało sensu przy osobistym spotkaniu z mrokiem.
No właśnie. Mrok. Mrok, ciążący nad nami, jakby był wyborem z wczoraj. Wyborem o nieprzewidzianych skutkach. Albo wyborem jako strategia obrony od mroku.
Każde działanie powoduje skutek, w niezależności od tego, czy to jest nasz odgórny plan.
My – ludzie, nie jesteśmy święci. Nie zostaniemy uwiecznieni w pismach proroczych. Ale jesteśmy żywi i to nasza wieczność. Jesteśmy zapisani we własnej autobiografii.
Sięgamy mroku bez pełnej tego świadomości. A co jeśli zezwolimy sobie na obecność tej strony osobowości. Tego kierunku, którego szept słyszymy za dnia. Któremu się sprzeciwiamy. Na temat którego rumienimy się i się zadręczamy. Gdy głos w naszej głowie mówi, że to już zaraz, lepszy dzień jest tuż za rogiem.
Gdy przekonanie własnej osoby, że integralne „tu i teraz” jest tą pełnią nas samych, której szukamy w jutrze, jest jedynie wybrzmiewającą abstrakcją?
Zapominamy, że jesteśmy jedynym łącznikiem z nami samymi.
Blaknący romantyzm w spranej piżamie.
Myślotok zakończonej rzeźni, co wylała litry zagmatwanej przeszłości.
Kwaśno-gorzki posmak po słodyczach kosztowanych co noc, co dzień, tak jakby były sensem trwania. Jakby były egzystencjonalnym łącznikiem ze światem wewnętrznym. Łącznikiem od dwóch przełączników: szacunku do siebie a solidarności ze światem.
Ekstaza:
od rozkoszy czy dragów?
od cienkiej nici czy grubej liny?
od wolności umysłu czy ciała?
od trwania czy wybierania?
Od siebie samego, co powstanie z popiołu.
Barbara Mowczan
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.
Zadanie : „Doposażenie Fundacji Dom Kultury”
Blog eWkratke.pl jest prowadzony z wykorzystaniem sprzętu zakupionego dzięki dofinansowaniu ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury — państwowego funduszu celowego, w ramach programu „Infrastruktura kultury” 2025
Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001
Zbliża się dzień 1 listopada 2025 roku – Dzień Zmarłych. Dla mnie osobiście ciągle smutny, pełen zadumy i modlitwy dzień, w którym powracam myślami do tych, których już obok mnie nie ma. W tym roku zmarła też moja mama. Choroba nowotworowa szybko pochłonęła jej życie, na co nie byłam przygotowana. Tym bardziej, że wiadomość wpierw o jej chorobie a potem śmierci, otrzymałam w warunkach izolacji. Cios, który boli do dziś, który co jakiś czas odnawia się i boleśnie dokucza.
Nie mam mamy.
Nie byłam przy niej, kiedy cierpiała, nie byłam, kiedy umierała.
Nawet nie umiem określić tego co czułam wtedy, gdy szłam w stronę telefonu, bo rodzina prosiła o pilny kontakt. Wiedziałam po jaką informację idę. Łzy, leki i cholerne poczucie winy, gdybym była w domu, przy niej, może byłoby inaczej. Czasu nie można cofnąć a życie toczy się dalej. Już nie mam ramion, które to jako pierwsze miały mnie tulić na wolności. Tak bardzo tego pragnęłam i pragnę nadal.
Pragnienia moje spełniły się. Tu, w izolacji, czuję mamy obecność, jest przy mnie i często co wieczór utula mnie do snu.
Odwiedza mnie w snach, razem z tatą. Są uśmiechnięci, przy mnie i zawsze pomocni.
Tak żyję razem z nimi, oni są obok mnie. Niech ten stan trwa wiecznie.
Beata
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.
Zadanie : „Doposażenie Fundacji Dom Kultury”
Blog eWkratke.pl jest prowadzony z wykorzystaniem sprzętu zakupionego dzięki dofinansowaniu ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury — państwowego funduszu celowego, w ramach programu „Infrastruktura kultury” 2025
Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001
Pobyt w więzieniu to ogromne wyzwanie dla relacji z bliskimi. Odległość, ograniczony kontakt i brak codziennej obecności mogą osłabiać więzi. Ale to nie musi tak wyglądać.
Z doświadczenia wiem, że można budować bardzo silną więź z rodziną – trzeba tylko włożyć w to serce i konsekwencję.
Regularny kontakt
Najważniejsze to stała komunikacja. Jeśli tylko jest możliwość – dzwoń, pisz listy, korzystaj z widzeń. Najlepiej ustalić pewien rytm: np. telefon w każdy wtorek i piątek, list co niedzielę. Bliscy wtedy wiedzą, że mogą na Ciebie liczyć i że jesteś obecna w ich życiu.
Listy – coś więcej niż słowa
Listy to wciąż jedno z najmocniejszych narzędzie. To nie tylko tekst – to kawałek Ciebie, który trafia do domu. Warto pisać o codzienności, wspomnieniach, planach na przyszłość. Można dodać rysunek, cytat czy mały wiersz – takie szczegóły robią różnicę.
Wspólne rytuały na odległość
Można stworzyć proste rytuały, które łączą mimo izolacji. Przykład? Umawiasz się z dzieckiem, że co wieczór o tej samej porze patrzycie w księżyc i myślicie o sobie. Albo piszesz, jakie piosenki Cię podnoszą na duchu, a rodzina słucha ich w domu.
Dzielenie się uczuciami
Nie bój się mówić o emocjach – o tęsknocie, miłości, nadziei. Bliscy potrzebują wiedzieć, żę są dla Ciebie ważni. Nawet krótkie słowa typu: „myślałam o Tobie cały dzień” potrafią zdziałać cuda.
Wspólne plany na przyszłość
Rodzina chce mieć pewność, że po wyjściu naprawdę będziesz z nimi. Dlatego warto snuć wspólne plany: wakacje, wspólne mieszkanie, zwykły spacer po mieście. Marzenia budują mosty, które sięgają dalej niż więzienne mury.
Dbanie o siebie
Paradoksalnie – dbając o siebie, dbasz też o relację z rodziną. Jeśli trzymasz formę, rozwijasz się, uczysz, to bliscy widzą, że się starasz i że Twoja izolacja nie idzie na marne. To daje im dumę i nadzieję.
Silne więzi rodzinne w więzieniu nie biorą się z niczego – to efekt codziennej pracy, cierpliwości i szczerości. Każdy list, każdy telefon, każde „kocham Cię” to cegiełka w murze, który zamiast dzielić, potrafi łączyć.
Czeko
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.
Zadanie : „Doposażenie Fundacji Dom Kultury”
Blog eWkratke.pl jest prowadzony z wykorzystaniem sprzętu zakupionego dzięki dofinansowaniu ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury — państwowego funduszu celowego, w ramach programu „Infrastruktura kultury” 2025
Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001
Zastanawialiście się, po co to wszystko? Czemu dziewczyny z grochowskiej Kamczatki piszą do Was, często odsłaniając niemały kawałek siebie? Dlaczego wciąż wracamy na karteczki, aby dzielić się z Wami swoimi myślami – nawet wtedy, gdy spotykamy się z krytyką?
W zakładzie karnym rzeczą absolutnie bezcenną jest kontakt z ludźmi z zewnątrz. W tej znacznie ograniczonej społeczności osób osadzonych, docenia się każdą możliwość interakcji z kimś innym. Przy tak okrojonych bodźcach nawet te mniej przyjemne komentarze są jakąś oznaką, że świat jeszcze o nas nie zapomniał. Siedząc w izolacji człowiek czasami ma wrażenie, że zniknął dla całego świata – że nikogo już nie obchodzi jego los, że jest niezauważalny dla wszystkich.
Pisanie daje nam jakąś namiastkę poczucia sprawczości. Nie jesteśmy oczywiście żadnymi edukowanymi pisarkami, część z nas nie skończyła nawet podstawówki. Być może nie zawsze udaje się nam przelać na tekst dokładnie to, co byśmy chciały… Mimo wszystko, jeżeli istnieje szansa przedstawienia Wam choć małego elementu naszego PRAWDZIWEGO świata, myślę, że warto.
Wiele osób myśli, że w więzieniu jest nam zbyt wygodnie; że mamy wszystko podstawiane pod nos i o nic nie musimy się martwić, że mamy lepsze warunki niż te faktyczne. Czasem uważacie, że wybrzydzamy albo że w pewnych kwestiach mamy lepiej niż ludzie na wolności. Nikt, kto się tu nie znajdzie, nie dowie się jednak, jakie to uczucie być pozbawionym wolności – ile niemocy i frustracji wypełnia każdy nasz dzień.
Tu nie chodzi o to, że mamy paskudne jedzenie i limitowaną ilość bielizny, nie chodzi o to, że nie możemy iść do kosmetyczki ani kupić sobie dobrej odżywki do włosów… najgorsze jest to, co w środku – to, że jesteśmy stłumione w sobie i że same musimy zamknąć na lata swoje myśli, emocje, tak samo, jak system zamknął nasze ciała.
Nie znam osoby, której nie przeszkadzałby zupełny brak wpływu na własne życie; w zakładzie taka niemoc jest absolutną normą. Nie masz wpływu praktycznie na nic, co cię dotyczy. Może właśnie dlatego tak chętnie korzystamy z możliwości, by choć troszkę wpłynąć na Wasz odbiór naszej sytuacji. Jeżeli dzięki temu choć jedna osoba przestanie nas postrzegać jako zło konieczne, to już duży sukces.
Po świecie krążą legendy o tym, jak w więzieniu jest fajnie i wygodnie… jakie mamy tam udogodnienia. Wielu ludzi nie ma pojęcia, jak to wygląda w rzeczywistości. Niejednokrotnie czytając krytyczne komentarze z bloga, ze złości zalewała mnie krew – podobnie jak wtedy, gdy ktoś zamieścił tam dla nas ogłoszenie o pracę w branży, której możecie się domyślić (jakby tylko takie perspektywy widziało dla nas społeczeństwo). Mimo takich treści wartość całej tej inicjatywy nie spadła dla mnie ani o odrobinę – blog wciąż pozostaje bowiem otwartym dialogiem między nami, osadzonymi, a osobami, których zrozumienia bardzo potrzebujemy. To dla nas szansa, że usłyszycie nasze głosy pomimo grubych murów – nie tylko tych betonowych, ale i tych znacznie gorszych: murów zbudowanych ze stereotypów i uprzedzeń, które znacznie skuteczniej odgradzają nas od innych ludzi.
Chciałybyśmy Wam dużo powiedzieć. Chciałybyśmy zmienić narrację wypowiedzi o więzieniach. Chciałybyśmy, abyście widzieli w nas ludzi, a nie wyłącznie osadzone.
Odsiadka to coś, co zostaje w człowieku już na zawsze. Moja kara już się zakończyła, a mimo to – jak sami widzicie – wciąż piszę o sobie, jakbym była z tamtej strony. Mimo że postawiłam już kilka pierwszych wolnościowych kroków, a moje obecne życie zupełnie nie przypomina tego sprzed kary, wciąż czuję się inna (gorsza) niż Wy. Po latach więzienia sama podświadomie się wykluczam, choć bardzo chciałabym być integralną częścią wolnego świata. Pamiętam jednak każde słowo wsparcia, jakie od Was otrzymałam po swoich postach… I muszę Wam podziękować, bo niejednokrotnie wsparliście mnie bardziej niż moja własna rodzina. Dzięki Wam wiem, że w ludziach jest jeszcze empatia, a nie tylko chęć pojechania po kimś, żeby samemu poczuć się silniejszym.
Kiedy dziś o tym myślę, łatwiej mi uwierzyć, że jest jeszcze dla mnie jakaś nadzieja – że ktoś mnie usłyszał, zrozumiał… i że nie zawsze będę wyrzutkiem społeczeństwa. Choć skoro nie wypchnęliście poza nawias kogoś takiego jak ja, być może w ogóle nie ma czegoś takiego jak „WYRZUTEK SPOŁECZEŃSTWA „…
A.
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.
Zadanie : „Doposażenie Fundacji Dom Kultury”
Blog eWkratke.pl jest prowadzony z wykorzystaniem sprzętu zakupionego dzięki dofinansowaniu ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury — państwowego funduszu celowego, w ramach programu „Infrastruktura kultury” 2025
Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001
Hej tu – Taka Ja 🙂 pozdrawiam Was z zamka na Grochowie 🙂 niestety nie mam możliwości uczęszczać na zajęcia „piszę więc jestem – „eWKratke”, ponieważ zajęcia zajęcia zostały przeniesione do OZ na Bemowie, gdzie został otwarty oddział półotwarty. Tam cele nie są pozamykane, tak jak tutaj na Grochowie 24 h przez 7 dni w tygodniu. Do tego godzina dziennie spaceru rano, przez co często jesteśmy zniechęcone do wyjścia na spacery. Popołudniu trafia się, że jest brzydka pogoda i się nie chce wyjść, ale wiadomo, że trzeba przewietrzać strych, żeby nie zwariować i oczyścić „umysł” 🙂
Co do zajęć blogowych eWKratke, to nie ukrywam, że bardzo mi ich brakuje, bo z Fundacją Dom Kultury mam dość długą historię, ze względu na to, że moja „przygoda ” z nimi zaczęła się w 2013 roku, gdy zaczęłam brać udział w jakichkolwiek zajęciach, które Oni oferowali – jogę, obrazy na szkle dla bliskich, bajki nagrywane dla dzieci, zajęcia „jak być dobrą mamą”, z których wiele dobrego wyniosłam, potem zajęcia i wyjścia na K.O. (kulturalno-oświatowe)! Pamiętam wizytę w domu u śp. Sławka Beliny, który był niesamowitym człowiekiem i artystą, traktował nas skazane jak każdego innego człowieka! Zresztą tak samo jest z dziewczynami z FDK – uwielbiam je, dodawały mi sił do przetrwania w tym „przybytku rozpaczy” :). Pamiętam też wyjście do Parku Rzeźby w Parku Bródnowskim i zakopywanie porcelanowych porozbijanych waz Ai Weiweia. W tym parku dalej się one znajdują. Pamiętam zajęcia, na których sesję fotograficzną nam zrobiła Małgosia Brus – było to robione w celi, mi, Brydzi i Łopacie, moim przyjaciółkom, z którymi przez te lata mam kontakt stały, gdy jestem na wolności i je uwielbiam. Śmiano się z nas, że ŚWIĘTA TRÓJCA :), co trochę było prawda. Byłyśmy najsilniejszymi charakterami w grupie i są, bo nieliczne osoby z tego miejsca, z którymi się trzymam. Wyobrażałyśmy się sobie za kilkadziesiąt lat jako starsze panie, które siedzą na ławeczkach i komentują przechodniów…
Potem przez kilka lat nie było mnie tutaj po wyjściu, ale gdy tutaj wróciłam w 2020 roku, od razu mogłam uczestniczyć w zajęciach Fundacji Dom Kultury. Przez półtora roku pisałam, angażując się w zajęcia emocjonalnie i pisząc to co mam w serduchu. Dużo się nauczyłam, często miałyśmy kontakt z pisarzami on-line, z Katarzyną Puzyńską (uwielbiam Cię 🙂 ) dla mnie jesteś BESTSELLEREM, jak i innymi autorami, takim jak Jakub Ćwiek 🙂 czy Jacek Galiński – pozdrawiam Cię serdecznie. Brałyśmy udział w nagraniach do serii „Czy w więzieniu może być śmiesznie”. To były podcasty! Po opuszczeniu ZK również uczestniczyłam w komentowaniu i wrzucaniu czasem jakiegoś tekstu. Niestety przez własną głupotę po roku tutaj wróciłam do odbycia 4 lat pozbawienia wolności, wyszły mi bokiem kontakty z więzienia, moja naiwność i ufność, instytucje zawiodły i prawdopodobnie moja kara się przedłuży o jakiś czas…. ale po przekroczeniu bramy i wejściu na oddział – pierwsze co, to moje kroki były skierowane do Wychowawcy KO :), aby dostać się na zajęcia z FDK 🙂 dzięki, którym dużo rzeczy się uczyłam, mówię tutaj o zajęciach z dziewczynami, a konkretnie też z polonistką Martą „pozdrawiam :)”, z Agatą i jej tarotem, z Małgosią, Beatką, dziewczynami z resocjalizacji na Akademii Pedagogiki Specjalnej i oczywiście Justynką p. Prezes FDK, która jest niezastąpiona. Dużo mi dała ekipa z Teatru Studio: Damianek, Marcin i Kasia, jak i artystami, którzy do nas zawitali, w związku z przygotowaniem przedstawienia. Niestety nie mogłam w nim w całości wziąć udziału, lecz załapałam się na nagranie, które zapewne jest na stronie FDK i Teatru Studio. Były tu i zabawne momenty, nie tylko dające do myślenia, z morałem czy pomagające nam się czegoś nauczyć Zdarzyło się, że nawet grałam na wiolonczeli i powiem Wam, że dobrze mi poszło :), a Julia Biłat, która była u nas… wręcz zakochałam się w jej grze, to w jaki sposób grała i na jej twarzy okazywały się emocje w zależności, od tego co grała :). Coś niesamowitego wręcz, nie mogłam oderwać wzroku od niej, pozdrawiam!
Więc sami widzicie, czym były dla mnie zajęcia… Dodawały chęci do życia, napędzały i motywowały wręcz do reakcji i pomogły mi pisać z serca, z umysłu. Bardzo mi ich brakuje tutaj, gdzie nic się nie dzieje i chyba Bóg o nas zapomniał, przykro mi, że nie mogę mieć kontaktu z Justyną, Beatą, Małgosią i resztą dziewczyn!
Dlatego Dziewczyny z FDK – pozdrawiam serdecznie i z całego serducha, w Was moja nadzieja na zmiany, Justynka Ty zrozumiesz 🙂
Pozdrawiam również Czytelników serdecznie 🙂 i oczywiście Redakcję z Bemowa, Renia trzymaj się i Iza, reszty chyba nie znam, ale życzę Wam wszystkiego dobrego, z farcikiem, lekkiego „pióra”, również pozdrawiam męską Redakcję ze strzelec Opolskich, Wołowa, Białołęki oaz innych ZK, które biorą udział i piszą do „W Kratkę”…
Trzymam za Was piątki 🙂 pozdrawiam,
Taka Ja
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.
Zadanie : „Doposażenie Fundacji Dom Kultury”
Blog eWkratke.pl jest prowadzony z wykorzystaniem sprzętu zakupionego dzięki dofinansowaniu ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury — państwowego funduszu celowego, w ramach programu „Infrastruktura kultury” 2025
Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001