Zagmatwany świat czy własna wizja?

Grafika: Michał Gliszczyński
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury


Wizja sumienia, które leży na dnie codziennej iluzji krat w oknie. Codziennej ilustracji dnia jutrzejszego, który ciąży jak brzemię.

Myśli ubieram w słowa, obrazy, teksty co wędrują przez mgłę. Co są nieznaną, niezrozumiałą interpretacją otaczających nas szans. Szans odfruwających w dal, jak resztki egzystencji. Egzystencji, z myślą o której budzę się co dnia. Z myślą o której budzę się o trzeciej nad ranem.

O trzeciej nad ranem w mojej duszy, która pragnie powiedzieć o sobie na głos.

To moja trzecia nad ranem i mój zagmatwany świat, które niosę w czasoprzestrzeń.

Zagmatwaną rzeczywistością zwiemy teraźniejszość czy przeszłość, która prowadziła nas do obecnego punktu dnia?

Często stajemy na rozdrożu wyrzekania przyjęcia siebie, zastanawiając się, czy aby na pewno jesteśmy pełnią tej osobowości, którą być chcemy.

Czasem traktujemy społeczeństwo poprzez pryzmat własnych okularów aspołeczności, co tak rzeczywiście nabrało sensu przy osobistym spotkaniu z mrokiem.

No właśnie. Mrok. Mrok, ciążący nad nami, jakby był wyborem z wczoraj. Wyborem o nieprzewidzianych skutkach. Albo wyborem jako strategia obrony od mroku.

Każde działanie powoduje skutek, w niezależności od tego, czy to jest nasz odgórny plan.

My – ludzie, nie jesteśmy święci. Nie zostaniemy uwiecznieni w pismach proroczych. Ale jesteśmy żywi i to nasza wieczność. Jesteśmy zapisani we własnej autobiografii.

Sięgamy mroku bez pełnej tego świadomości. A co jeśli zezwolimy sobie na obecność tej strony osobowości. Tego kierunku, którego szept słyszymy za dnia. Któremu się sprzeciwiamy. Na temat którego rumienimy się i się zadręczamy. Gdy głos w naszej głowie mówi, że to już zaraz, lepszy dzień jest tuż za rogiem.

Gdy przekonanie własnej osoby, że integralne „tu i teraz” jest tą pełnią nas samych, której szukamy w jutrze, jest jedynie wybrzmiewającą abstrakcją?

Zapominamy, że jesteśmy jedynym łącznikiem z nami samymi.

Blaknący romantyzm w spranej piżamie.

Myślotok zakończonej rzeźni, co wylała litry zagmatwanej przeszłości.

Kwaśno-gorzki posmak po słodyczach kosztowanych co noc, co dzień, tak jakby były sensem trwania. Jakby były egzystencjonalnym łącznikiem ze światem wewnętrznym. Łącznikiem od dwóch przełączników: szacunku do siebie a solidarności ze światem.

Ekstaza:

od rozkoszy czy dragów?

od cienkiej nici czy grubej liny?

od wolności umysłu czy ciała?

od trwania czy wybierania?

Od siebie samego, co powstanie z popiołu.

Barbara Mowczan


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 05_znak_uproszczony_kolor_biale_tlo-1-1024x288.png

Zadanie : „Doposażenie Fundacji Dom Kultury”

Blog eWkratke.pl jest prowadzony z wykorzystaniem sprzętu zakupionego dzięki dofinansowaniu ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury — państwowego funduszu celowego, w ramach programu „Infrastruktura kultury” 2025


Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *