Zbliża się dzień 1 listopada 2025 roku – Dzień Zmarłych. Dla mnie osobiście ciągle smutny, pełen zadumy i modlitwy dzień, w którym powracam myślami do tych, których już obok mnie nie ma. W tym roku zmarła też moja mama. Choroba nowotworowa szybko pochłonęła jej życie, na co nie byłam przygotowana. Tym bardziej, że wiadomość wpierw o jej chorobie a potem śmierci, otrzymałam w warunkach izolacji. Cios, który boli do dziś, który co jakiś czas odnawia się i boleśnie dokucza.
Nie mam mamy.
Nie byłam przy niej, kiedy cierpiała, nie byłam, kiedy umierała.
Nawet nie umiem określić tego co czułam wtedy, gdy szłam w stronę telefonu, bo rodzina prosiła o pilny kontakt. Wiedziałam po jaką informację idę. Łzy, leki i cholerne poczucie winy, gdybym była w domu, przy niej, może byłoby inaczej. Czasu nie można cofnąć a życie toczy się dalej. Już nie mam ramion, które to jako pierwsze miały mnie tulić na wolności. Tak bardzo tego pragnęłam i pragnę nadal.
Pragnienia moje spełniły się. Tu, w izolacji, czuję mamy obecność, jest przy mnie i często co wieczór utula mnie do snu.
Odwiedza mnie w snach, razem z tatą. Są uśmiechnięci, przy mnie i zawsze pomocni.
Tak żyję razem z nimi, oni są obok mnie. Niech ten stan trwa wiecznie.
Beata
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.
Zadanie : „Doposażenie Fundacji Dom Kultury”
Blog eWkratke.pl jest prowadzony z wykorzystaniem sprzętu zakupionego dzięki dofinansowaniu ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury — państwowego funduszu celowego, w ramach programu „Infrastruktura kultury” 2025
Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001
Pobyt w więzieniu to ogromne wyzwanie dla relacji z bliskimi. Odległość, ograniczony kontakt i brak codziennej obecności mogą osłabiać więzi. Ale to nie musi tak wyglądać.
Z doświadczenia wiem, że można budować bardzo silną więź z rodziną – trzeba tylko włożyć w to serce i konsekwencję.
Regularny kontakt
Najważniejsze to stała komunikacja. Jeśli tylko jest możliwość – dzwoń, pisz listy, korzystaj z widzeń. Najlepiej ustalić pewien rytm: np. telefon w każdy wtorek i piątek, list co niedzielę. Bliscy wtedy wiedzą, że mogą na Ciebie liczyć i że jesteś obecna w ich życiu.
Listy – coś więcej niż słowa
Listy to wciąż jedno z najmocniejszych narzędzie. To nie tylko tekst – to kawałek Ciebie, który trafia do domu. Warto pisać o codzienności, wspomnieniach, planach na przyszłość. Można dodać rysunek, cytat czy mały wiersz – takie szczegóły robią różnicę.
Wspólne rytuały na odległość
Można stworzyć proste rytuały, które łączą mimo izolacji. Przykład? Umawiasz się z dzieckiem, że co wieczór o tej samej porze patrzycie w księżyc i myślicie o sobie. Albo piszesz, jakie piosenki Cię podnoszą na duchu, a rodzina słucha ich w domu.
Dzielenie się uczuciami
Nie bój się mówić o emocjach – o tęsknocie, miłości, nadziei. Bliscy potrzebują wiedzieć, żę są dla Ciebie ważni. Nawet krótkie słowa typu: „myślałam o Tobie cały dzień” potrafią zdziałać cuda.
Wspólne plany na przyszłość
Rodzina chce mieć pewność, że po wyjściu naprawdę będziesz z nimi. Dlatego warto snuć wspólne plany: wakacje, wspólne mieszkanie, zwykły spacer po mieście. Marzenia budują mosty, które sięgają dalej niż więzienne mury.
Dbanie o siebie
Paradoksalnie – dbając o siebie, dbasz też o relację z rodziną. Jeśli trzymasz formę, rozwijasz się, uczysz, to bliscy widzą, że się starasz i że Twoja izolacja nie idzie na marne. To daje im dumę i nadzieję.
Silne więzi rodzinne w więzieniu nie biorą się z niczego – to efekt codziennej pracy, cierpliwości i szczerości. Każdy list, każdy telefon, każde „kocham Cię” to cegiełka w murze, który zamiast dzielić, potrafi łączyć.
Czeko
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.
Zadanie : „Doposażenie Fundacji Dom Kultury”
Blog eWkratke.pl jest prowadzony z wykorzystaniem sprzętu zakupionego dzięki dofinansowaniu ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury — państwowego funduszu celowego, w ramach programu „Infrastruktura kultury” 2025
Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001
Zastanawialiście się, po co to wszystko? Czemu dziewczyny z grochowskiej Kamczatki piszą do Was, często odsłaniając niemały kawałek siebie? Dlaczego wciąż wracamy na karteczki, aby dzielić się z Wami swoimi myślami – nawet wtedy, gdy spotykamy się z krytyką?
W zakładzie karnym rzeczą absolutnie bezcenną jest kontakt z ludźmi z zewnątrz. W tej znacznie ograniczonej społeczności osób osadzonych, docenia się każdą możliwość interakcji z kimś innym. Przy tak okrojonych bodźcach nawet te mniej przyjemne komentarze są jakąś oznaką, że świat jeszcze o nas nie zapomniał. Siedząc w izolacji człowiek czasami ma wrażenie, że zniknął dla całego świata – że nikogo już nie obchodzi jego los, że jest niezauważalny dla wszystkich.
Pisanie daje nam jakąś namiastkę poczucia sprawczości. Nie jesteśmy oczywiście żadnymi edukowanymi pisarkami, część z nas nie skończyła nawet podstawówki. Być może nie zawsze udaje się nam przelać na tekst dokładnie to, co byśmy chciały… Mimo wszystko, jeżeli istnieje szansa przedstawienia Wam choć małego elementu naszego PRAWDZIWEGO świata, myślę, że warto.
Wiele osób myśli, że w więzieniu jest nam zbyt wygodnie; że mamy wszystko podstawiane pod nos i o nic nie musimy się martwić, że mamy lepsze warunki niż te faktyczne. Czasem uważacie, że wybrzydzamy albo że w pewnych kwestiach mamy lepiej niż ludzie na wolności. Nikt, kto się tu nie znajdzie, nie dowie się jednak, jakie to uczucie być pozbawionym wolności – ile niemocy i frustracji wypełnia każdy nasz dzień.
Tu nie chodzi o to, że mamy paskudne jedzenie i limitowaną ilość bielizny, nie chodzi o to, że nie możemy iść do kosmetyczki ani kupić sobie dobrej odżywki do włosów… najgorsze jest to, co w środku – to, że jesteśmy stłumione w sobie i że same musimy zamknąć na lata swoje myśli, emocje, tak samo, jak system zamknął nasze ciała.
Nie znam osoby, której nie przeszkadzałby zupełny brak wpływu na własne życie; w zakładzie taka niemoc jest absolutną normą. Nie masz wpływu praktycznie na nic, co cię dotyczy. Może właśnie dlatego tak chętnie korzystamy z możliwości, by choć troszkę wpłynąć na Wasz odbiór naszej sytuacji. Jeżeli dzięki temu choć jedna osoba przestanie nas postrzegać jako zło konieczne, to już duży sukces.
Po świecie krążą legendy o tym, jak w więzieniu jest fajnie i wygodnie… jakie mamy tam udogodnienia. Wielu ludzi nie ma pojęcia, jak to wygląda w rzeczywistości. Niejednokrotnie czytając krytyczne komentarze z bloga, ze złości zalewała mnie krew – podobnie jak wtedy, gdy ktoś zamieścił tam dla nas ogłoszenie o pracę w branży, której możecie się domyślić (jakby tylko takie perspektywy widziało dla nas społeczeństwo). Mimo takich treści wartość całej tej inicjatywy nie spadła dla mnie ani o odrobinę – blog wciąż pozostaje bowiem otwartym dialogiem między nami, osadzonymi, a osobami, których zrozumienia bardzo potrzebujemy. To dla nas szansa, że usłyszycie nasze głosy pomimo grubych murów – nie tylko tych betonowych, ale i tych znacznie gorszych: murów zbudowanych ze stereotypów i uprzedzeń, które znacznie skuteczniej odgradzają nas od innych ludzi.
Chciałybyśmy Wam dużo powiedzieć. Chciałybyśmy zmienić narrację wypowiedzi o więzieniach. Chciałybyśmy, abyście widzieli w nas ludzi, a nie wyłącznie osadzone.
Odsiadka to coś, co zostaje w człowieku już na zawsze. Moja kara już się zakończyła, a mimo to – jak sami widzicie – wciąż piszę o sobie, jakbym była z tamtej strony. Mimo że postawiłam już kilka pierwszych wolnościowych kroków, a moje obecne życie zupełnie nie przypomina tego sprzed kary, wciąż czuję się inna (gorsza) niż Wy. Po latach więzienia sama podświadomie się wykluczam, choć bardzo chciałabym być integralną częścią wolnego świata. Pamiętam jednak każde słowo wsparcia, jakie od Was otrzymałam po swoich postach… I muszę Wam podziękować, bo niejednokrotnie wsparliście mnie bardziej niż moja własna rodzina. Dzięki Wam wiem, że w ludziach jest jeszcze empatia, a nie tylko chęć pojechania po kimś, żeby samemu poczuć się silniejszym.
Kiedy dziś o tym myślę, łatwiej mi uwierzyć, że jest jeszcze dla mnie jakaś nadzieja – że ktoś mnie usłyszał, zrozumiał… i że nie zawsze będę wyrzutkiem społeczeństwa. Choć skoro nie wypchnęliście poza nawias kogoś takiego jak ja, być może w ogóle nie ma czegoś takiego jak „WYRZUTEK SPOŁECZEŃSTWA „…
A.
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.
Zadanie : „Doposażenie Fundacji Dom Kultury”
Blog eWkratke.pl jest prowadzony z wykorzystaniem sprzętu zakupionego dzięki dofinansowaniu ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury — państwowego funduszu celowego, w ramach programu „Infrastruktura kultury” 2025
Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001
Hej tu – Taka Ja 🙂 pozdrawiam Was z zamka na Grochowie 🙂 niestety nie mam możliwości uczęszczać na zajęcia „piszę więc jestem – „eWKratke”, ponieważ zajęcia zajęcia zostały przeniesione do OZ na Bemowie, gdzie został otwarty oddział półotwarty. Tam cele nie są pozamykane, tak jak tutaj na Grochowie 24 h przez 7 dni w tygodniu. Do tego godzina dziennie spaceru rano, przez co często jesteśmy zniechęcone do wyjścia na spacery. Popołudniu trafia się, że jest brzydka pogoda i się nie chce wyjść, ale wiadomo, że trzeba przewietrzać strych, żeby nie zwariować i oczyścić „umysł” 🙂
Co do zajęć blogowych eWKratke, to nie ukrywam, że bardzo mi ich brakuje, bo z Fundacją Dom Kultury mam dość długą historię, ze względu na to, że moja „przygoda ” z nimi zaczęła się w 2013 roku, gdy zaczęłam brać udział w jakichkolwiek zajęciach, które Oni oferowali – jogę, obrazy na szkle dla bliskich, bajki nagrywane dla dzieci, zajęcia „jak być dobrą mamą”, z których wiele dobrego wyniosłam, potem zajęcia i wyjścia na K.O. (kulturalno-oświatowe)! Pamiętam wizytę w domu u śp. Sławka Beliny, który był niesamowitym człowiekiem i artystą, traktował nas skazane jak każdego innego człowieka! Zresztą tak samo jest z dziewczynami z FDK – uwielbiam je, dodawały mi sił do przetrwania w tym „przybytku rozpaczy” :). Pamiętam też wyjście do Parku Rzeźby w Parku Bródnowskim i zakopywanie porcelanowych porozbijanych waz Ai Weiweia. W tym parku dalej się one znajdują. Pamiętam zajęcia, na których sesję fotograficzną nam zrobiła Małgosia Brus – było to robione w celi, mi, Brydzi i Łopacie, moim przyjaciółkom, z którymi przez te lata mam kontakt stały, gdy jestem na wolności i je uwielbiam. Śmiano się z nas, że ŚWIĘTA TRÓJCA :), co trochę było prawda. Byłyśmy najsilniejszymi charakterami w grupie i są, bo nieliczne osoby z tego miejsca, z którymi się trzymam. Wyobrażałyśmy się sobie za kilkadziesiąt lat jako starsze panie, które siedzą na ławeczkach i komentują przechodniów…
Potem przez kilka lat nie było mnie tutaj po wyjściu, ale gdy tutaj wróciłam w 2020 roku, od razu mogłam uczestniczyć w zajęciach Fundacji Dom Kultury. Przez półtora roku pisałam, angażując się w zajęcia emocjonalnie i pisząc to co mam w serduchu. Dużo się nauczyłam, często miałyśmy kontakt z pisarzami on-line, z Katarzyną Puzyńską (uwielbiam Cię 🙂 ) dla mnie jesteś BESTSELLEREM, jak i innymi autorami, takim jak Jakub Ćwiek 🙂 czy Jacek Galiński – pozdrawiam Cię serdecznie. Brałyśmy udział w nagraniach do serii „Czy w więzieniu może być śmiesznie”. To były podcasty! Po opuszczeniu ZK również uczestniczyłam w komentowaniu i wrzucaniu czasem jakiegoś tekstu. Niestety przez własną głupotę po roku tutaj wróciłam do odbycia 4 lat pozbawienia wolności, wyszły mi bokiem kontakty z więzienia, moja naiwność i ufność, instytucje zawiodły i prawdopodobnie moja kara się przedłuży o jakiś czas…. ale po przekroczeniu bramy i wejściu na oddział – pierwsze co, to moje kroki były skierowane do Wychowawcy KO :), aby dostać się na zajęcia z FDK 🙂 dzięki, którym dużo rzeczy się uczyłam, mówię tutaj o zajęciach z dziewczynami, a konkretnie też z polonistką Martą „pozdrawiam :)”, z Agatą i jej tarotem, z Małgosią, Beatką, dziewczynami z resocjalizacji na Akademii Pedagogiki Specjalnej i oczywiście Justynką p. Prezes FDK, która jest niezastąpiona. Dużo mi dała ekipa z Teatru Studio: Damianek, Marcin i Kasia, jak i artystami, którzy do nas zawitali, w związku z przygotowaniem przedstawienia. Niestety nie mogłam w nim w całości wziąć udziału, lecz załapałam się na nagranie, które zapewne jest na stronie FDK i Teatru Studio. Były tu i zabawne momenty, nie tylko dające do myślenia, z morałem czy pomagające nam się czegoś nauczyć Zdarzyło się, że nawet grałam na wiolonczeli i powiem Wam, że dobrze mi poszło :), a Julia Biłat, która była u nas… wręcz zakochałam się w jej grze, to w jaki sposób grała i na jej twarzy okazywały się emocje w zależności, od tego co grała :). Coś niesamowitego wręcz, nie mogłam oderwać wzroku od niej, pozdrawiam!
Więc sami widzicie, czym były dla mnie zajęcia… Dodawały chęci do życia, napędzały i motywowały wręcz do reakcji i pomogły mi pisać z serca, z umysłu. Bardzo mi ich brakuje tutaj, gdzie nic się nie dzieje i chyba Bóg o nas zapomniał, przykro mi, że nie mogę mieć kontaktu z Justyną, Beatą, Małgosią i resztą dziewczyn!
Dlatego Dziewczyny z FDK – pozdrawiam serdecznie i z całego serducha, w Was moja nadzieja na zmiany, Justynka Ty zrozumiesz 🙂
Pozdrawiam również Czytelników serdecznie 🙂 i oczywiście Redakcję z Bemowa, Renia trzymaj się i Iza, reszty chyba nie znam, ale życzę Wam wszystkiego dobrego, z farcikiem, lekkiego „pióra”, również pozdrawiam męską Redakcję ze strzelec Opolskich, Wołowa, Białołęki oaz innych ZK, które biorą udział i piszą do „W Kratkę”…
Trzymam za Was piątki 🙂 pozdrawiam,
Taka Ja
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.
Zadanie : „Doposażenie Fundacji Dom Kultury”
Blog eWkratke.pl jest prowadzony z wykorzystaniem sprzętu zakupionego dzięki dofinansowaniu ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury — państwowego funduszu celowego, w ramach programu „Infrastruktura kultury” 2025
Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001