Biblioteka w więzieniu

Grafika: Alexander Bidermann
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image.png
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

 Odkąd cywilizacja człowieka stworzyła pismo, biblioteki stały się skarbnicą ludzkich doświadczeń i wiedzy. Pismo, w wielu kulturach uważane za dar Bogów, służyło najświętszym rytuałom religijnym, utrwalaniu wynalazków i obserwacji świata, zapisywaniu historii. Kiedy płonęły biblioteki, nieomylnie zwiastowało to nadejście czasów mroku.

 Dziś książki płoną już tylko z rzadka (ale jednak), niemniej biblioteki niepokojąco pustoszeją, wypierane przez prostszą w odbiorze kulturze skrótowo-obrazkową: kino, telewizję, internet. Zachęty do czytania znajdują słaby oddźwięk, zwłaszcza wśród młodych. A przecież książki rozwijają umysł, sprzyjają ćwiczeniu wyobraźni, wspomagają pamięć. Pewna bardzo mądra trzynastolatka, córka mojej koleżanki z celi, należąca do chlubnej, lecz niestety pozostającej w mniejszości grupy czytających młodych ludzi, powiedziała kiedyś, że ten, kto nie czyta książek, przeżywa tylko jedno życie, natomiast ten, kto czyta, przeżywa ich wiele. I jest to prawdą, bowiem w książkach żyją całe wszechświaty opowieści i emocji.

Osobiście od dziecka uwielbiam biblioteki, antykwariaty, księgarnie – ich nastrój, atmosferę wyciszenia i błogiego spokoju, zapach papieru i drukarskiej farby. Te elementy to część rytuału czytania, nieodłączne składowe przyjemności.

W więzieniu biblioteka urasta do rangi deski ratunkowej, również dla tych, którzy na wolności nie splamili się kontaktem z książką. Dzięki czytaniu ulatnia się nuda, będąca matką wszelkich głupich myśli i jeszcze głupszych czynów, łagodnieją negatywne emocje, rzeczywistość tak nie dręczy. Czasami książki mogą też pomóc w inny sposób, obejmują one bowiem wielość ludzkich doświadczeń i dają nam dostęp do tych wszystkich spraw, które inni poznali, których się lękali, o których marzyli i które osiągnęli. Dlatego książka może wzbudzić refleksję, a pozwalając zapoznać się z doświadczeniem kogoś, kto już zaznał podobnych do naszych kłopotów, sprawić, że objawią nam się w jaśniejszym świetle. Generalnie rzecz biorąc, czytający umysł angażuje się w twórczą aktywność, zdarza się, iż ktoś, kto wcześniej nie czytał, odkrywa w tym tyle pożytki i radości, że „łapie bakcyla”, ów książkowy bakcyl pozostaje z nim również po opuszczeniu więzienia. Biblioteki w więzieniach są bogatsze lub uboższe, mają większą lub mniejszą ofertę, ponieważ w dużej mierze zależną od darczyńców, którzy zbierają i przekazują książki na ten cel. Biblioteka Grochowska, dzięki Fundacji Dom Kultury, szczęśliwie należy do tych większych i dobrze wyposażonych, wciąż się rozwija.

Zachęcam do przekazywania książek dla bibliotek więziennych, bo to ważny wkład w budowanie kultury literackiej, jaka ma szansę powstać w warunkach izolacji i przyczynić się do resocjalizacji skazanych.

Ze swojej perspektywy mogę śmiało stwierdzić, że książki oraz niesione przez nie wartości pomogły mi – i nadal pomagają – przetrwać więzienną traumę, zachować jasny umysł i zdrowe zmysły. Towarzyszyły mi zawsze, a za kratami sprawdziły się w roli najwierniejszych przyjaciół. Dlatego radzę: CZYTAJCIE !

Pozdrawiam,

Zośka


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 05_znak_uproszczony_kolor_biale_tlo-1-1024x288.png

Zadanie : „Doposażenie Fundacji Dom Kultury”

Blog eWkratke.pl jest prowadzony z wykorzystaniem sprzętu zakupionego dzięki dofinansowaniu ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury — państwowego funduszu celowego, w ramach programu „Infrastruktura kultury” 2025


Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *