

Oskarżam Cię Człowieku, za to, że niszczysz, wyrzynasz moich braci, moje siostry.
Wszystkie dęby, świerki i jodły.
Przerabiasz lasy na osiedla mieszkaniowe, jakby było mało starych trzeba wybudować nowe.
Przerabiane jesteśmy na papier, na kartki, a tak miło jest posiedzieć pod nami, niedaleko strumyk płynie wartki.
Dlaczego nas niszczysz? Co złego drzewa Ci zrobiły?
Myśmy słońcem się żywiły i deszczem poiły.
Wkrótce braknie drzew, braknie lasów, parków i innych roślin…
Nie zaśpiewa ptak, nie przemknie po gałęziach wiewiórka, braknie dla zwierząt włości.
Dzięki Nam jest woda, czyste powietrze, cień i ochłoda…
Czasem wiatr nami szarga, ale to tylko jesienna słota.
Człowieku, oskarżam Cię o klimat pustynny, ale… Ty w dalszym ciągu nie czujesz się winny.
Drzewo
Poetka M.
Sfinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.


Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001