Życzenia

Fot. Justyna Domasłowska-Szulc
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku życzę wszystkim na Blogu Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku.

Świąt pełnych wiary, nadziei i pokoju, kolacji wigilijnej w gronie rodziny i przyjaciół, dużo prezentów, uśmiechu i wspaniałych wigilijnych potraw.

W Nowym Roku życzę wszystkim Czytelnikom pomyślności i sukcesów w pracy i z życiu osobistym.

Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia i Szczęśliwego Nowego Roku 2024 i Bożego Błogosławieństwa życzę dla wszystkich Czytelników Bloga.

Święta Bożego Narodzenia są dla mnie bardzo ważne, ponieważ zawsze spędzałam te święta z moja rodziną i bliskimi.

Święta Bożego Narodzenia w moim domu są obchodzone bardzo tradycyjnie z choinką, prezentami, 12 potrawami wigilijnymi, Mikołajem, dekoracjami i lampkami świątecznymi.

Święta w Z.K. są dla mnie bardzo smutne, szare i przygnębiające.

Bożka


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury –państwowego funduszu celowego.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 05_znak_uproszczony_kolor_biale_tlo-1-1024x288.png

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Tablica-na-bloga-1024x683.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Plakat-informacyjnty-bloga-724x1024.jpg

Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001



Listy do Świętego Mikołaja

Fot. Justyna Domasłowska-Szulc
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Listy do św. Mikołaja

Fantastyczne teksty, które zostały napisane na zajęciach Agaty Czarnackiej. Czytajcie, podziwiajcie. Wesołych Świąt.

KOCHANY… mam jedno życzenie, którego nawet ty nie jesteś w stanie spełnić. Chciałabym… cofnąć czas. Nie chciałabym wiele zmienić. Wiem, że niewiele możesz w tym temacie, ale przynajmniej mi w moich zmianach nie przeszkadzaj.

Atena 

Kochany Święty Mikołaju,

dawno do Ciebie nie pisałam. Chciałabym móc przytulić się do rodziny o do męża i móc do nich już wrócić i móc się z nimi na co dzień widywać.

Gorąco Cię pozdrawiam.

Smoki

Hej, Mikołaj

Tak sobie pomyślałam, że wreszcie choć jeden raz mógłbyś pomyśleć o nas – więźniach. Od kilku lat przyglądam się, jak nas omijasz. No prawda, robisz to extra skutecznie. Czasami myślę, że może trzeba by Cię było za to białe brodzisko…, żebyś wreszcie zechciał odwiedzić nas. Zaręczam, że nikt tu nie chciałby niczego wielkiego. Wystarczyłby 5-minutowy telefon do DOMU.

Eutanazja 

Witam Cię św. Mikołaju i pozdrawiam bardzo serdecznie. 

Już dobrych kilka lat o nic nie prosiłam, bo sama decydowałam o własnym życiu. Teraz moja wolność jest ograniczona, dlatego chciałabym móc przytulić syna i spędzić z nim czas. 

Proszę, postaraj się, bym w przyszłym roku mogła być z bliskimi, a ja docenię wyświadczoną mi przysługę. Nie chcę marnować danego mi czasu, bo tak faktycznie, skąd mogę wiedzieć, ile go mam. 

Kejt 

Moim marzeniem jest, by czas szybciej płynął i przybliżał mnie ku wolności. Nie wiem, co będzie mnie tam czekać i czy da się odbudować stracony czas. Tu czas powoli płynie. Czy Mikołaj istnieje? Bardzo w to wątpię, dzieci w to wierzą. Później to mija. Życie układa się tak a nie inaczej i trudno uwierzyć w innego człowieka, a co dopiero w Mikołaja i wiążące się z nim wierzenia i obyczaje. Ale to indywidualny światopogląd. Zostańcie w marzeniach, bo czasem tylko to nam pozostaje. 

Wiewióra 


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury –państwowego funduszu celowego.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 05_znak_uproszczony_kolor_biale_tlo-1-1024x288.png

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Tablica-na-bloga-1024x683.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Plakat-informacyjnty-bloga-724x1024.jpg

Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001



Życzenia Świąteczne

Fot. Justyna Domasłowska-Szulc
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Wesołych Świąt

Wesołych Świąt Życzę Wam Wszystkim?!? 

Stare proste kilka słów! 

Ja zamiast Wesołych Świąt 

Życzę wam, pokory, pojednania, wytrwałości, spokoju i czystego sumienia. 

Święta to niezwykły czas. 

Święta to coś, co sprawia ze ludzie wybaczają sobie nawzajem wszystko. 

Ja właśnie w ten dzień odzyskałem zaufanie do samego siebie, a moja rodzina zaufała mi. 

Jeżeli czegoś mogę Wam życzyć w ten czas, to po prostu próby pojednania, pokory i czystego sumienia, a przy odrobinie wytrwałości i próby każde z nas może uzyskać “duchowy spokój” 

Dawid, ZK Wołów

Życzenia Świąteczne dla Kobiet, Żon 

Drogie Panie z okazji Świąt Bożego Narodzenia i nadchodzącego Nowego 2024 Roku chciałbym życzyć Wam wszystkiego Naj… 

Dużo zdrowia, Ciepła i Radości. A dla Pań, które mają partnera, męża, życzę, aby w Waszym związku ostatnie słowo należało do faceta i brzmiało:

Tak, Kochanie… 

Dawid

Z.K Wołów 


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury –państwowego funduszu celowego.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 05_znak_uproszczony_kolor_biale_tlo-1-1024x288.png

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Tablica-na-bloga-1024x683.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Plakat-informacyjnty-bloga-724x1024.jpg

Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001



Nowy początek

fot. Małgorzata Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Boże Narodzenie

Raz w roku przychodzi specjalny czas, jest to okres Świąt Bożego Narodzenia. Świętujemy ten dzień w związku z narodzinami Jezusa Chrystusa, początkiem czegoś nowego, dobrego, tylko od nas zależy jak bardzo.

Pochodzę z wielodzietnej rodziny, w której się nie przelewało, lecz tego jednego dnia w roku zasiadaliśmy wszyscy wspólnie przy jednym stole, zapominając o tym co złe. Nim do tej pory doszło, mama biedna dwoiła się i troiła, by przygotować wigilijne potrawy, pod choinką zawsze się coś znalazło, by sprawić komuś z nas radość. Tradycją coroczną było ubieranie choinki w dzień wigilii wspólnie z tatą. Mamie pomagałem noc wcześniej w kuchni przy wypiekach – licząc, że coś podjem, i tak było ;).

Wszystko to, co przekazali mi rodzice, wprowadziłem do własnego domu. Wspólnie z żoną, córcią i synkiem w dzień wigilii ubieramy choinkę, sprzątam w kuchni po żonie, która stara się sprostać kulinarnym wyzwaniom. No dobrze, nie będę czarował, w naszym domu i naszym małżeństwie moja żona gotuje i to bardzo pysznie, a ja sprzątam, zmywam, można jeść z podłogi.

Teraz najlepsze – tajemnica Świętego Mikołaja. Uwielbiam obdarowywać ludzi, których kocham, finansowo i aktorsko daję z siebie tego dnia wszystko. Wyobraźcie sobie, tego jednego dnia: sprzątanie, gotowanie, wszystkiego szykowanie w pakiecie z konspiracją na rzecz Świętego Mikołaja, no bo ktoś te prezenty przynosi. Pomimo całorocznego pędu życia, natłoku obowiązków, udaje się wszystko pogodzić, ze wszystkim zdążyć.

Gdy jako mąż i ojciec, głowa rodziny, zabieram głos, składając życzenia wszystkim przy stole, wzruszam się bardzo, z oczu płyną mi łzy szczęścia, gdy widzę uśmiechy na twarzy mojej żony i dzieci z powodu prezentów, jakie dostali.  

Za dziecka tak to właśnie sobie wyobrażałem: założyć rodzinę, ciężko pracować, dbać o nich i kochać całym sercem.

Pomimo że moja niewola temu nie sprzyja, głęboko wierzę, że to początek czegoś nowego i dobrego.

Życzę nam wszystkim wytrwania w dobrych postanowieniach, droga do szczęścia nie zawsze jest łatwa i prosta, ale nie znam innej.

Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia i rychłego powrotu do współpracy ze Świętym Mikołajem,

Mariusz 


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury –państwowego funduszu celowego.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 05_znak_uproszczony_kolor_biale_tlo-1-1024x288.png

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Tablica-na-bloga-1024x683.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Plakat-informacyjnty-bloga-724x1024.jpg

Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001



Zwierzaki

fot. Justyna Domasłowska-Szulc
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Chciałabym ci powiedzieć dlaczego warto kochać zwierzęta…

Z bardzo prostego powodu: gdyż zwierzakowi zawsze możesz powierzyć swoje tajemnice, te najskrytsze i możesz mieć tę pewność, że nigdy cię nie zdradzi, wręcz zrozumie i pozostanie wierny aż do końca.

Marcela

Postanowiliśmy z partnerem mieć pieska. Szukaliśmy malutkiego, ponieważ mamy małe mieszkanie. ,,Zamówiliśmy” sobie na wsi od znajomej, prawie 200 km od miejsca zamieszkania. Kiedy dojechaliśmy na miejsce, miesiąc po tym jak jednego sobie wybraliśmy na zdjęciu, inny malutki szczeniaczek od razu pchał się do mnie, piszczał i nie wiem, jakim cudem zawsze był przed tymi większymi. Wybranego przez nas już nie było. Znajoma powiedziała później, że ten mały, choć zawsze cichy i z tyłu, tego dnia już od rana tak rozrabiał i wyczekiwał, zawsze przed innymi. No i stąd moje spostrzeżenie, że to nie my wybieramy zwierzątko, tylko ono wybiera nas. Dziś nazywa się Fido i ma 2 latka.

Aneta

Pewnego dnia gdy byłam u weterynarza na szczepieniu swoich dwóch piesków. Pani weterynarz trzymała na rękach małą kotkę do adopcji. Gdy spojrzałam na nią, od razu złapała mnie za serce i postanowiłam ją wziąć. Była bardzo chora i nie widziała na jedno oko. Zabrałam ją do domku, do moich piesków i już z pierwszym dniem jej pobytu, zwierzaki się wzajemnie zaakceptowały. Coco, bo tak ją nazywam, odzyskała wzrok, jest zdrowa i bardzo szczęśliwa, tak jak moje dwa pieski. Teraz Coco ma już rok, a ja zorganizowałam jej pełno atrakcji do zabawy.

Euforia


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury –państwowego funduszu celowego.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 05_znak_uproszczony_kolor_biale_tlo-1-1024x288.png

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Tablica-na-bloga-1024x683.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Plakat-informacyjnty-bloga-724x1024.jpg

Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001



American Dream vs. więzienie

Więzienny transport, fot. Małgorzata Brus

Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Czas spędzony w więzieniu jest wprost proporcjonalny do ilości moich wspomnień z bardzo barwnego życia, które wiodłam. Coraz częściej dopada mnie jednak ogromny smutek, że tak bardzo można zniszczyć sobie życie.

Ostatnio mam taki czas, że można oszaleć i myślę sobie, że Pan Bóg to paskudny dziad siedzący na chmurce, ale szybko karcę się w myślach, bo to kiedyś przecież minie. Jednak trudno wyglądać lepszych dni, skoro wszystko idzie źle, a człowiek człowiekowi zgotuje największe piekło.

Chciałam opowiedzieć o amerykańskim halloween, ale o tym next time. Najpierw trochę o tym, jak cenna jest wolność i o tym, jak życie przystosowywało mnie do więzienia od małego :).

Kiedy byłam małym bąbelkiem, moi Rodzice szukali swojego miejsca dość intensywnie, a jako że Tata miał podróże we krwi, był marynarzem i podróżował po świecie, kiedy ludzie jeszcze nie mieli paszportów w domach i wcale nie zamierzał z tego rezygnować, kiedy na świat przyszliśmy My – jego dzieci, dlatego było tylko kwestią czasu, aż zafunduje nam jakąś rewolucję w życiu. Lata dziewięćdziesiąte były trudne, mieszkaliśmy w malutkim mieszkaniu najpierw w Sopocie, później w Gdyni, a właściwie to na plaży, bo Mama ciągnęła nas tam bez względu na pogodę. Ale ustrój polityczny się zmienił, łatwiej było wyjechać i Tatę korciło by wyjechać, bo ciężko mu było żyć w takiej stagnacji, więc zorganizował nam wyprowadzkę do Ameryki. Rodzice ogarnęli naszą gromadkę błyskawicznie, ale patrząc z perspektywy czasu – cała ta podróż była niczym więzienny, etapowy transport do innej jednostki na drugim końcu Polski. Spakowaliśmy się błyskawicznie (tutaj na spakowanie się do transportu mamy 30min), wsiedliśmy do pociągu do Niemiec, a z Niemiec jakieś miliony lat świetlnych jechaliśmy do Francji. Nie wiem jakim cudem, ale resztkami sił dotarliśmy na lotnisko niedaleko Paryża. Rodzice wspominają tą podróż jako prawdziwą gehennę, ale więzienne, etapowe transporty też są gehenną, z tą małą różnicą, że podróżując przez Europę mieliśmy perspektywę zobaczenia znanej tylko z filmów Ameryki, a podróżując przez Polskę więziennym konwojem, możemy marzyć ewentualnie o tym, że nie będzie gorzej niż było, ale nauczona doświadczeniem wiem, że zawsze może być gorzej. Kiedy wylądowaliśmy w Baltimore i dotknęliśmy amerykańskiej ziemi, mój brat puścił na mnie pawia. Pamiętam to jak dziś. Wyłam w niebogłosy, bo miałam taką piękną bluzę z Myszką Miki kupioną we Francji, a mój brat jak zwykle coś mi popsuł. To ja miałam chorobę lokomocyjną, a on wymiotował, a mieliśmy przed sobą jeszcze długą podróż do Oklahomy. Mama jakoś wykąpała mnie w umywalce, a kolejne dni pamiętam kiepsko, bo jechaliśmy i jechaliśmy, płacząc i krzycząc na zmianę, kiedy Tata mówił, że kolejną noc spędzimy w drodze. Piszę o tym, bo jadąc w transporcie do innej jednostki miałam deja vu. Mając postój na parkingu policyjnym w Piotrkowie Trybunalskim jedna z dziewczyn, która całą drogę biadoliła nad swoim losem, wychodząc zwymiotowała na mnie!!! Kąpałam się w zlewie policyjnej toalety – warunki w 2023 r były gorsze niż na lotnisku Baltimore w 1997. Reszty drogi też nie pamiętam.

Pamiętam natomiast rok 1997 w Oklahomie, kiedy w końcu dotarliśmy do celu. Wszystko było po prostu gigantyczne. Płatki Corn Flakes były wielkości mojej walizki, a butelkę mleka mój 9-o letni wówczas brat ledwo niósł – była wielkości kanistra z benzyną. Mieliśmy wynajęty piękny dom, swoje pokoje (a w Gdyni było ciasno niczym w celi) i uśmiechniętych Rodziców, bo chyba nie wierzyli, że dotrzemy w całości.

Myślę, że moi Rodzice właśnie tak wyobrażali sobie swój ,,American Dream”. Ja jeszcze wtedy nie wiedziałam że kiedyś będę marzyła, aby przez tydzień podróżować na inny kontynent i byłam za mała, żeby wiedzieć, że prawdziwa wolność wiele daje i jeszcze więcej wymaga. Wtedy nie wiedziałam jeszcze nic.

Zupełnie tak samo, jak w październiku 2020 r. po przekroczeniu bramy Aresztu Śledczego w Warszawie – Grochowie, nie wiedziałam co mnie czeka. Życie w Ameryce dawało nadzieję na dobre życie. Pamiętam jak Tata mówił (był wielkim idealistą), żebyśmy chłonęli wszystko co nas spotyka, bo Ameryka jest wolna i demokratyczna (mimo że nie wiedziałam, czym jest demokracja). Rodzice od zawsze wrzucali nas ma głęboką wodę, zapisali nas do amerykańskiej szkoły – to drobny szczegół, że nic nie rozumieliśmy (zupełnie jak w więzieniu – na początku też nie rozumiałam, co się do mnie mówi – PETKA, ERKA, KIPISZ, ETC. – to był jakiś kosmos) – ale oglądając zdjęcia z tamtego czasu – nigdy nie byliśmy szczęśliwsi.

Wspomniana szkoła nauczyła mnie mówić od nowa. Nauczono mnie, że język tworzy rzeczywistość – może stygmatyzować i wykluczać, a to, jak nazwiemy ludzi będzie miało wpływ na to, jak będziemy z nimi rozmawiać. Nauczono mnie też, że małe, drobne sukcesy budują poczucie własnej wartości, wiarę w swoje możliwości – bo Ameryka chwali. Życie w atmosferze większej swobody, otwarcia się kulturowego, rozluźnienia normatywnego i binarnego – ukształtowało mnie.

A gdy jestem w więzieniu ludzie mnie nie akceptują, na siłę chcą mnie zmienić, a ja jestem dorosłą ukształtowaną osobą, a nie nastolatką w ośrodku wychowawczym. Próbuje się nas socjalizować w taki sposób, że mamy pełnić określone role, być strażniczkami określonego rodzaju relacji, wzrastać w oczekiwaniach ułożonych przez niewiadoma kogo i normatywną kulturę – a ja jestem nonkonformistką do potęgi, społeczna presja na mnie nie działa, a czasami wręcz mnie rozbawia, przez co notorycznie mam tu problemy. Wszystkie decyzje, jakie podejmuję, są wypracowane na podstawie moich własnych zasad, uczuć i przekonań. Wyniosłam z domu wolność myślenia, dlatego nie można mi czegoś narzucić dopóki jest to niezgodne z moim odbiorem danej sprawy. Przez to ciągle dostaję po d***e, a ja nie jestem skostniała czy zamknięta na poglądy – te przecież się zmieniają, ale nikt tego nie rozumie.

Więzienne życie w zmiennej grupie jest trudne, ale mnie uczono tego od dziecka, chyba już wtedy los wiedział, że przyjdzie mi żyć w więzieniu :). W amerykańskiej szkole uczy się nawet maluchy, że w życiu nic nie jest dane raz na zawsze – nawet koleżanki i koledzy w szkolnej ławce. Amerykanie migrują przez całe życie, wielokrotnie zmieniają domy, a co za tym idzie – dzieci szkołę. Dlatego aby ułatwić przystosowanie się do zmian – co roku miesza się roczniki, aby w ostatniej klasie znać wszystkich, a w razie przeprowadzki – nie mieć problemów z aklimatyzacją. Czy to nie przypomina więzienia? 🙂 Miesza się osadzonych co chwilę, bo to się pokłócą o kredkę, klapka czy widelec i zna się wszystkich – niestety :).

Ale na tym kończą się podobieństwa do amerykańskiej otwartości :).

Ostatnio zewsząd słyszymy o wolności, dlatego myślę, że warto pomyśleć – czym jest wolność dla Was? Zdefiniujcie ją. Piszcie, czego synonimem jest dla Was wolność. Może to kraj, miejsce, jakaś osoba czy po prostu stan ducha? Amerykanie składając sobie życzenia mówią : CELEBRATE LIFE, czyli świętuj życie.

I ja Wam tego życzę, choć marzę tylko o tym, żeby życie tutaj minęło… i minie 🙂

Kerasu


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury –państwowego funduszu celowego.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 05_znak_uproszczony_kolor_biale_tlo-1-1024x288.png

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Tablica-na-bloga-1024x683.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Plakat-informacyjnty-bloga-724x1024.jpg

Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001



Graham tu był

Fot. Zakład Karny w Wołowie
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

W Zakładzie Karnym w Wołowie, to już lokalna świecka tradycja, że we wrześniu w naszych murach pojawia się osoba znana – nie przesadzę, jeśli powiem – na całym świecie, mianowicie pisarz Graham Masterton. Przyczynkiem do tych wizyt jest finał konkursu literackiego „W więzieniu pisane”, który swoim patronatem wspiera wspomniany Gość już od pierwszej jego edycji.

W tym roku sam przebieg finału, pomimo wielu oficjeli, zarówno z kręgu Służby Więziennej, jak i samorządowej, przebiegł w luźnej atmosferze. Miało to niewątpliwie znaczenie dla około 60-ciu osadzonych, uczestniczących w uroczystości, którzy początkowo spięci sytuacją, z minuty na minutę czuli się coraz swobodniej, acz w granicach ustalonych dla tego typu okazji. Pani wychowawczyni do spraw kultury i oświaty, wspomagana pokazem slajdów obrazowo przedstawiła historie wszystkich dotychczasowych wizyt Grahama Mastertona w Wołowie. Po krótkiej prezentacji, z uwzględnieniem laureatów poprzednich konkursów, przyszedł czas na tegorocznych. Z przyjemnością odnotowuję, że na pięcioro nagrodzonych w tym roku osób aż trzy stanowiły dziewczęta, z czego zaszczytne pierwsze miejsce zajęła Małgosia z Aresztu Śledczego w Warszawie – Grochowie. Wśród nagrodzonych była jeszcze Agnieszka z Krzywańca oraz Joanna z Katowic. Jest to o tyle fajna sprawa, że na około 100 nadesłanych prac niestety (sic!) tylko około 10% były autorstwa pań. W tej jednak sytuacji nie ilość jak widać się liczyła a jakość.

Ogłoszenie wyników było tylko preludium do wystąpienia bohatera tego dnia. Żeby zrozumieć, jak – mimo swej sławy – zachowuje się Graham Masterton, przedstawię krótko jego ciągle przy każdej okazji okazywany szacunek dla uczestników konkursu, czyli nas, osadzonych.

Graham bez żadnej kokieterii mówił, pod jak ogromnym wrażeniem stylów pisarskich pozostaje. Dla niego nie liczyły się tylko wygrane prace, ale fakt, cytuję: „zaprezentowania naszych zdolności twórczych światu, poza murami więzienia (…), pokazaniu światu zewnętrznemu, że nie jesteśmy numerami, ale osobami z unikalnymi dla każdego z nas nadziejami, obawami ale też ambicjami”.

Na własne oczy widziałam, że słowa te w punkt docierały do zebranych tam więźniów. Każdy z nas czuł jakby ten – było nie było – światowiec, mówił tylko i wyłącznie do mnie i przez myśl mi przeszło, że on przecież mógłby sobie w tym czasie siedzieć z kimkolwiek i gdziekolwiek indziej na świecie, a był tu i teraz waśnie z nami.

Na koniec przytoczę jeszcze jeden cytat, który wpłynie (mam nadzieje) na Was wszystkich, tak jak wpłynął na mnie i podobnie jak ja, weźmiecie udział w kolejnej edycji konkursu: „jako pisarz jestem przyzwyczajony do dzielenia się swoimi przemyśleniami i marzeniami z innymi ludźmi poprzez swoje prace (…) Jest to najlepszy sposób radzenia sobie ze wszystkimi lękami i frustracjami, które nas otaczają i dotykają (…) Piszcie o czymkolwiek chcecie, cokolwiek wpadnie wam do głowy, bo gwarantuję wam, że poczujecie dokładnie to samo, co ja”.

Jako bierny widz dziękuję Grahamowi za te słowa, osobom, które ten finał w auli Z.K. Wołów przygotowali, ponieważ nastrój był prawie magiczny, tak jak magiczne są opowiadania Mastertona, co w sposób artystyczny przedstawił Tomek na swoich obrazach, nawiązujących do konkretnych dzieł Grahama, a co mieliśmy okazje zobaczyć podczas tej gali.

Zróbmy sobie terapię poprzez opowiadanie, jak to Graham powiedział, o totalnie wymyślonym świecie lub świecie iluzji z wątkami biograficznymi. Może to pozwoli nam spojrzeć na pewne sprawy z innej perspektywy…?

Ja już się biorę za pisanie, w końcu pozostał już niespełna rok do kolejnego finału…

Siemion_LG


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury –państwowego funduszu celowego.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 05_znak_uproszczony_kolor_biale_tlo-1-1024x288.png

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Tablica-na-bloga-1024x683.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Plakat-informacyjnty-bloga-724x1024.jpg

Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001



Kartki

Kartki wyszywane nitką przez blogerki z Grochowa, fot. Małgorzata Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Od samego początku pobytu w ZK Lubliniec chodziłam na zajęcia K-O i uczyłam się robić kartki. Wychodziło mi to coraz lepiej. Potrafiłam dobrać kolory i poukładać tak, aby miało to efekt. Z biegiem miesięcy a później nawet lat, wychodziło mi to coraz lepiej. Wtedy zaczęłyśmy robić kartki na większą skalę, bo do dyrekcji zakładu karnego, okręgu oraz różnych instytucji. Było to z materiałów zakładowych, natomiast jak doszłam już do pewniej doskonałości, to podniosłam sobie poprzeczkę i kupiłam własne materiały: papiery wizytowe, elementy dekoracyjne drewniane i zaczęłam wymyślać coraz to nowe wzory. Bardzo dużo dały mi katalogi z dekoracjami. Przeczytałam kiedyś w gazecie o masie porcelanowej i zainteresowałam tym wychowawcę K-O, i w taki sposób zaczęła się moja przygoda z masą porcelanową (klej Wikol, kwasek cytrynowy, mąka ziemniaczana, olej, a aby zmienić kolor – farby akrylowe).

To była zabawa, bardzo dużo czasu zajęło mi dojście do doskonałości. Służba Więzienna w Lublińcu dała mi bardzo dużo możliwości i za to jestem im wdzięczna. Wychowawca K-O często zachęcał mnie, abym wymyślała coraz to nowsze rzeczy. Tak też się stało, oprócz kartek robiłam również choinki z wełny oraz ozdoby na choinki z masy porcelanowej. Tak jak już wspomniałam, w marcu tego roku zmieniłam jednostkę i tutaj również za zgodą Pani Dyrektor i wychowawcy mam możliwość wykonywania rękodzieła. Może nie na tak dużą skalę jak w poprzedniej jednostce, ale z biegiem czasu może uda się mi to rozszerzyć i zachęcić inne osoby.

Może teraz trochę o sobie – jestem osobą pracowitą, nie potrafię usiedzieć na miejscu, angażuję się we wszystko co jest możliwe, aby jak najmniej czasu spędzać na celi, w zamknięciu. Kartki to odskocznia od codzienności i rutyny. Cieszę się jak podoba się, to co robię innym osobom, jak mogę bawić się kolorami i kształtami kartek. Zawsze lubiłam minimalizm i elegancję i to też stosuję w kartkach.

Na wolności byłam zupełnie inną osobą, wtedy nie było dla mnie rzeczy niemożliwych, natomiast to miejsce po takim czasie nauczyło mnie spokoju, wytrwałości, pokory i cierpliwości, i z pewnością jestem dużo silniejsza. Najważniejsza jest dla mnie rodzina i osoby bliskie, bez nich nie byłabym w stanie przejść przez to wszystko.

Z pozdrowieniami, I.K.


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury –państwowego funduszu celowego.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 05_znak_uproszczony_kolor_biale_tlo-1-1024x288.png

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Tablica-na-bloga-1024x683.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Plakat-informacyjnty-bloga-724x1024.jpg

Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001



Głos z wolności

Zajęcia blogowe, fot. Małgorzata Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Mówią po tej drugiej jakże wolnej, ale jednak zamkniętej stronie, że więzienie to miejsce, gdzie spotyka się sama patologia, mordercy i inne społeczne wyrzutki. Mówią, że stamtąd nie da się wyjść lepszym człowiekiem.

A jednak gdy czytam bloga, jestem myślami i sercem z dziewczynami. Nie dlatego, że większość z nich znam, z celi, z oddziału czy z pracy. Nie dlatego, że mijałam się z nimi w kolejce do lekarza, ale dlatego że są prawdziwe, realne w uczuciach.

Ja odbywając karę 3 i pół roku pozbawienia wolności bałam się, zgodnie z resztą z opinią, jaką słyszałam przed zatrzymaniem. Będąc w środku poznałam tragiczne historie i cudowne kobiety. Kobiety, które zbłądziły, które krzyczały do świata, błagały o ratunek i go nie dostały. Poznałam wyjątkowe dziewczyny, które pomogły mi przetrwać ten czas.

Dziękuję, że dzięki temu blogowi świat może się dowiedzieć, jak cudowne są tam osoby, ile ciepła w sobie mają. Dziękuję, że dzięki Wam świat może poznać tragizm niektórych historii. Do dziś wracają do mnie pewne historie. Babci która,, porwała ” swojego wnuczka z rąk oprawczyni, bo chciała ratować małą, bezbronną istotę. Jaka ją za ten gest nagroda spotkała? Areszt. Pamiętam historie dziewczyny, która broniła się przed włamywaczem, który po kontakcie z gazem pieprzowym umarł… Pamiętam historię Osy, przy której płakałam.

Dzięki Wam wiem, że dziewczyny, z którymi dzieliłam codzienność nadal walczą. Walczą o siebie i o lepsze jutro, nie tracąc przy tym nadziei.

Dziękuję na koniec, że chociaż Wy wierzycie w nas – dziewczyny z więzienia, podczas gdy reszta świata nami, nawet po wyjściu, gardzi.

Moja historia skończyła się źle, ale wiem, że może być przestrogą dla innych. Trafiłam do więzienia, bo zaufałam nieodpowiedniej osobie, bo zaślepiła mnie magia pieniądza. Odbyłam swoją karę. Nie korzystając z warunkowego. W tym czasie straciłam partnera, który umarł. Zostawiając mojego syna na pastwę obcych ludzi. Wyszłam, podjęłam się zaległych prac społecznych. Szczęśliwie całkiem niedawno je zakończyłam.

Ale jednej rzeczy nie odzyskałam, pomimo że wyszłam na prostą. Mam cudownego narzeczonego, który akceptuje ciężar mojej historii. Mam dom, pracę, wydawało by się że mam wszystko. Przykre jest jednak to że dostając szansę od partnera, nie dostałam jej od sądu. Straciłam syna, który dziś jest w rodzinie adopcyjnej. Przez jeden głupi błąd zostałam skreślona jako człowiek i jako matka.

I proszę róbcie to, co robicie, chociaż Wy nie skreślajcie tych cudownych dziewczyn
Szkoda że po wyjściu nie da się im realnie pomóc

Dzięki, że jesteście.

Daria Magda Lena


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury –państwowego funduszu celowego.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 05_znak_uproszczony_kolor_biale_tlo-1-1024x288.png

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Tablica-na-bloga-1024x683.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Plakat-informacyjnty-bloga-724x1024.jpg

Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001



Co to znaczy dla mnie żyć w wolnej ojczyźnie?

Fot. Małgorzata Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Dla mnie przede wszystkim to znaczy bez wojny, w pokoju … ale tego też mało, żeby powiedzieć, że żyjesz w wolnej ojczyźnie.

Żyjemy w takich czasach, że każde państwo uzależnione od innych na różne sposoby. Mam nadzieję, że przyjdzie taki czas, kiedy będę mogła powiedzieć, że żyję w wolnej ojczyźnie, gdzie panuje pokój, nie istnieją „cenzury” i mogę mówić, pisać o tym co myślę, czuję, gdzie nie narzucają, w co mam wierzyć i sama decyduję o swoich poglądach religijnych i politycznych, gdzie prawo jest sprawiedliwe, gdzie moje dzieci i wnuki mają stabilną przyszłość, wiem, że jutro mogę kupić nie tylko chleb a i masło do niego, gdzie nie ma korupcji i że jutro będzie lepsze od dziś…

Pozdrawiam,

Zuzia


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury –państwowego funduszu celowego.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 05_znak_uproszczony_kolor_biale_tlo-1-1024x288.png

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Tablica-na-bloga-1024x683.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Plakat-informacyjnty-bloga-724x1024.jpg

Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł przelewem na konto Fundacji: BNP Paribas Bank Polska S.A. 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001