Nic dwa razy się nie zdarza

Fot. Małgorzata Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Wybaczałam, zaczynałam OD NOWA!

I okazywało się, że to co niedobre dzieje się nadal…

Czy zgodzicie się ze mną, że nie powinno się dawać ludziom drugiej szansy? Dawałam, daję i dalej odbijam się od ściany. Jednak nawet jeżeli dobrze to wiemy, bo doświadczyliśmy czegoś bolesnego i wydaje nam się, że wyciągnęliśmy wnioski z błędu, to bardzo często znów błądzimy i próbujemy jeszcze raz.

Taka jest natura człowieka – jakieś mamidło, zaciemnienie, można to nawet nazwać głupotą – sprawia, że tak właśnie się dzieje. I ciągle „ próbujemy szukać zgody, choć różnimy się od siebie jak dwie krople wody”. Zdaję sobie z tego sprawę jaka ironia losu zawarta jest w tym zdaniu. Przecież na logikę dwie krople są do siebie bliźniaczo podobne, na pierwszy rzut oka to prawda. Ale!!! Może dlatego tak trudno się czasem dogadać, bo jesteśmy tak bardzo do siebie podobni!! Nie umiem tego zrozumieć! Z reguły dużo wiemy o życiu, ale to wcale nie znaczy, że nie popełniamy błędów – robimy to nagminnie. Jestem ufna, naiwna (czasem za bardzo). I czasem zdecydowanie za często zdarza mi się dawać ludziom drugą szansę. Dzięki takim zachowaniom, moje życie pełne trudnych momentów, zawirowań, katastrof, ale dla mnie to nauka. Czy tego żałuję? NIE!! Odczuwam ulgę – potęgę miłości: dzięki Rodzicom, Partnerowi, bo to oni są moją siłą.

Puentą tego będzie to, że Kochani Czytelnicy, nie da się dwa razy przeżyć tego samego, bo czasu nie damy rady cofnąć. Bo stajemy się inni o godzinę, o jeden dzień, o minutę. Jesteśmy dojrzalsi, bogatsi w doświadczenia, które sprawiają, że inaczej patrzymy na świat, odczuwamy go. Bo każdą chwilę budujemy od nowa. I to dla nas całe szczęście, bo możemy się uczy i poprawiać to, co wcześniej nam się nie udawało, by teraz się w końcu udało!

Eveline


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury –państwowego funduszu celowego.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 05_znak_uproszczony_kolor_biale_tlo-1-1024x288.png

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Tablica-na-bloga-1024x683.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Plakat-informacyjnty-bloga-724x1024.jpg

Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.




Wakacyjny objazd Polski

Fot. Małgorzata Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Pochodzę z Warszawy. W Warszawie moim zdaniem atrakcyjnym miejscem jest park „Łazienki Królewskie”. Każdy fragment parku został zaprojektowany za czasów monarchii. W moim miejscu zamieszkania, tak jak i w całej Europie, przeszkadza mi biurokracja, która jest bardzo
rozwinięta zwłaszcza w stolicy. Każdą miejscowość w Polsce warto odwiedzić, a Warszawa jest jednym z ciekawszych miejsc, zwłaszcza jeżeli chodzi o zróżnicowanie społeczne i kulturowe oraz zabytki, które dość mocno ucierpiały w czasie wojny
Nata



Pochodzę z Sochocina koło Płońska. Fajna jest w tej miejscowości rzeka Wkra. Nie lubię tego, że każdy każdego tam zna. W Sochocinie jest bardzo ładny kościół. Śluby w nim są wyjątkowe.

Rubin




Pochodzę z Wrocławia. Fajna jest tam rzeka Odra. Nie ma złych rzeczy we Wrocławiu. Warto go odwiedzić, gdyż Wrocław ma swój klimat, piękny most z kłódkami.

Miszania




Jestem z Kijowa w Ukrainie. Kijów jest niesamowicie pięknym miastem. Jestem w nim zakochana. Zabraknie miejsca do opisania co można zobaczyć w Kijowie. Kocham w nim wszystko, ale nie lubię tej
wojny… Wszystkich zapraszam, bo warto odwiedzić Kijów.

Ziuzia




Pochodzę z okolic Siedlec. W mojej miejscowości jest fajny park z dużym placem do zabaw dla dzieci. Jest również ośrodek wypoczynkowy bardzo nowoczesny. W mojej miejscowości nie lubię karków. Warto odwiedzić moją miejscowość, polecam zobaczyć muzeum, Dom Kultury, ośrodek wypoczynkowy, restaurację, która serwuje owoce morza: Sushi-Raka: polecam, bardzo smaczne i świeże.

Amanda




Pochodzę z Kłodzka. W moim regionie warto zobaczyć całą Kotlinę Kłodzką, Twierdzę Kłodzką, Polanicę Zdrój. Nie lubię turystów. Moją miejscowość warto odwiedzić, bo jest tam pięknie.

Pelipetusia




A ja pochodzę z Warszawy. Tu się urodziłam i tu mieszkam. Warszawa jest miastem, w którym jest łatwy dostęp do atrakcji kulturalnych. Nie lubię w niej korków. Warto odwiedzić Warszawę, bo jest tu wiele pięknych, zabytkowych miejsc do odwiedzenia.

Koka




Jestem z Kwidzynia. Już prostuję: jak wiemy jest Kraina Pięciu Jezior, czyli Mazury, a ja pochodzę z Krainy Pięciu Kryminałów (Kwidzyn, Sztum, Grudziądz, Czarne, Iława) i wszystko w obrębie 25 kilometrów.
W moim regionie jest dużo pegeerów, są lasy i jeziora. Dużą wadą jest bezrobocie. Czy warto zobaczyć Kwidzyn? Rejczel ;), nawet trzeba.

Magdzik




Pochodzę z małego miasta, Mszczonowa (woj. mazowieckie). Jedyne, co pamiętam z ostatnich czasów, to były termy (kompleks basenów, lodowisko). Nie wiem, czego można nie lubić w Mszczonowie. W
sumie zawsze znajdzie się coś, co nie będzie się podobało innym. Warto odwiedzić moją miejscowość, choćby dla tego kompleksu basenów, a przy okazji odkryć fajne miejsca, które nawet wybrednemu człowiekowi mogą się spodobać. Dlaczego? Myślę, że dla każdego znajdzie się coś godnego uwagi.

Poetka M


Majki
Pochodzę z Warszawy. Warszawa jest stolicą więc jest tu sporo atrakcji. Ale moim ulubionym miejscem jest Park w Powsinie i każdego zachęcam, żeby tam pojechał. Tam odpoczywam od tego całego zgiełku, którego tak nie lubię. Czas tam się zatrzymuje, ludzie przestają się spieszyć, można rozkoszować się ciszą, także polecam.

Majki


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury –państwowego funduszu celowego.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 05_znak_uproszczony_kolor_biale_tlo-1-1024x288.png

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Tablica-na-bloga-1024x683.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Plakat-informacyjnty-bloga-724x1024.jpg

Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.




WAKACJE!

Fot. Małgorzata Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Wreszcie czy znów? Dla mnie znów ale i wreszcie! Już wiosna sprawia, że wstępują we mnie nowe siły witalne i jakoś lżej znoszę więzienie. O ile w ogóle można trochę lżej to znosić, to tak to nazwijmy. Spacer, kiedy pięknie grzeje słoneczko, jest tak relaksujący, że do samego wieczora jestem w wyśmienitym humorku. Dla mnie tegoroczne wakacje miały zacząć się trochę inaczej, wszystko było już zaplanowane.

Jak wyjechać na wakacje, to dokąd? Wiem, wiem zdania będą podzielone. Jednych pasjonują góry i wędrówki szlakami, inni wezmą namiot, plecak i wyruszą w Bieszczady, a jeszcze inni wybiorą Mazury i regaty. Osobiście wszystkie te opcje są dla mnie wprost fantastyczne – uwielbiam chodzić, wdrapywać się, ścieżki, schody. Zdobywanie szczytów brzmi zachęcająco, no sami powiedzcie? Ilu ludzi, tyle upodobań, więc fajnie jak dwie połówki dobierają się tak, żeby wspólne pasje zespalały ich związe, no tak? Oczywiście, że tak, ale ja się tutaj tak rozwodzę nad tymi WAKACJAMI jakbym musiała podjąć ciężką decyzję o wyprawie życia. Czy nie tak sobie pomyślicie?

To już Wam powiem, że problem mam straszny z tymi WAKACJAMI. 3 lipca, a ja jeszcze jestem w Warszawie, a przecież miałam wyjechać. Znowu wybrałam kierunek morze. Nie to żebym była aż taką fanką morza, bo co może być fajnego w leżeniu wśród takiego tłumu, jak sardynki w puszcze a do tego piach. Wszystko w piachu, nasmarowany człowiek jest tymi wszystkimi badziewiami, brzuch musi wciągać, bo czuje na sobie te wszystkie oczyska anorektycznych sex modelek. Cały czas w głowie: czy dobrze wyglądam, bo przecież media społecznościowe w ciągłym ruchu, jak nie wrzucę paru fotek dziennie to jeszcze ludzie o mnie zapomną. I to mają być WAKACJE?! Nie dla mnie, no ale ja też będę jechała nad morze. Chyba nad morze bo przecież pewności mieć nie mogę dokąd mnie wywiozą. Moim pobożnym życzeniem jest Grudziądz, a czy tak będzie?

Powiem Wam jak już stąd pojadę. Jak na razie korzystam ze słoneczka na Warszawskim Grochowie, cieszę się, że rano wstając słyszę śpiew ptaków, że miałam możliwość porozmawiać z moją przyjaciółką i wreszcie nie była smutna. Za parę dni zobaczę moje siostrzenice i będę jechać bliżej drugiej przyjaciółki, która mieszka w Gdańsku i może wreszcie będę mogła się z nią zobaczyć.

Pozdrawiam serdecznie Wszystkich, którzy tu zaglądają

Majki

P.S. Mam tylko jeszcze małą prośbę, jeżeli ktoś ma luźne 25 zł to wsparłby naszą Fundację. Z góry dziękuję. Buziaki  ❤❤❤


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury –państwowego funduszu celowego.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 05_znak_uproszczony_kolor_biale_tlo-1-1024x288.png

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Tablica-na-bloga-1024x683.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Plakat-informacyjnty-bloga-724x1024.jpg

Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.




Rachunek sumienia

Park Rzeźby na Bródnie – praca „Anioł Stróż” Romana Stańczaka, fot. Małgorzata Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Znów tutaj trafiłem, znów jestem pozbawiony wolności. Obiecywałem, że już nigdy więcej do tego miejsca nie trafię, obiecywałem żonie, dzieciom, wszystkim, których kocham i dla których żyję – obiecywałem sobie. Setki rozmów i modlitw i niby wiem jak żyć w prawidłowy sposób: legalny dochód, ciężka praca, nie krzywdzę ludzi – dlaczego? Bo wolę być tym dobrym, kogo ludzie się nie boją, komu mogą ufać. Pomyślałem kiedyś, że skoro ktoś prosi mnie o pomoc, to znaczy, że jestem jeszcze coś wart. W naszym życiu przychodzą chwile strapienia i nie można ich uniknąć, bo zdarzają się nie bez powodu. Na to pytanie nie umiemy odpowiedzieć ani przedtem, ani w chwili, gdy pojawiają się trudności. Dopiero gdy są już za nami, rozumiemy, dlaczego stanęły na naszej drodze. To wszystko na próżno. Bo cóż z tego, że ciężko pracuję i nie wyrządzam ludziom krzywdy, że dbam o tych, których kocham i kieruję się ich dobrem, skoro ląduję za kratami? Aby zrozumieć, że gdzieś popełniłeś błąd Ty głupi człowieku!

Każdy z nas ma swojego anioła stróża, idąc przez życie uczymy się go zrozumieć, to co do nas mówi. Tak bardzo pragniemy z nim rozmawiać, że często nie słyszymy, co do nas mówi. Niełatwo jest słuchać. W naszych modlitwach wciąż wykręcamy się, że zbłądziliśmy i wciąż o coś prosimy, czegoś chcemy. Ale Bóg to wszystko wie i czasem prosi nas tylko, byśmy posłuchali tego, co On do nas mówi i byśmy byli cierpliwi. Wszystkie bitwy naszego życia czegoś nas uczą, nawet te które przegraliśmy. Oszukując sami siebie i cierpiąc z powodu błahostek, nie możemy pozwalać sobie na powtarzanie dawnych błędów. Odbywając karę pozbawienia wolności wiem, że muszę wziąć znów w swoje ręce odpowiedzialność za swe czyny – otrzymałem możliwość wyboru i choć kierowany dobrem i przekonany o słuszności okazało się, że byłem w błędzie.

W moim sercu płonie ogień – jest to płomień miłości. Miłość, która trawi lecz też jest mym motorem i tak sobie myślę, że kara nie jest tylko tragedią, ale też wyzwaniem. Tragedie zdarzają się wszędzie. Możemy doszukiwać się przyczyn. Winić siebie lub innych, wyobrażać sobie, jak odmienne byłoby bez nich nasze życie. Ale to wszystko nie ma znaczenia. Musimy rozpocząć odbudowę samych siebie, w naszych sercach i umysłach, prosić o siłę w staraniach dla naszych bliskich i nas samych, prosić Boga i wierzyć. Wierzyć w to, że dopóki się staramy, mamy szansę na to by bycie lepszymi.

Tego życzę sobie, moim bliskim i Wam wszystkim. Mariusz.


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury –państwowego funduszu celowego.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 05_znak_uproszczony_kolor_biale_tlo-1-1024x288.png

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Tablica-na-bloga-1024x683.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Plakat-informacyjnty-bloga-724x1024.jpg

Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.




Plany na przyszłość – Pełnoletnia

Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku, fot. Małgorzata Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

                         

Kiedy usłyszałam temat „plany na przyszłość” uśmiechnęłam się w sobie smutno.

Osoba skazana na dożywotnie pozbawienie wolności bardzo rzadko może tak swobodnie wypowiadać słowo „przyszłość”. I tak, jak planowanie nie jest mi obce – bo przecież można planować dzień, tydzień, rzeczy do zrobienia, książki do przeczytania, ogólnie podpunkty do odhaczenia, by nie dać się pochłonąć więziennemu nurtowi, tak z przyszłością mam delikatny problem.

Plany swoje bym podzieliła na:

1. Życie wewnątrz zakładów oraz

2 . Zrobienie wszystkiego by…

1. Życie moje tutaj to wszystkich innych najlepsze lata tam. Młodość, szaleństwo, zdobywanie doświadczeń, budowanie rodzin, relacji, osiąganie celów, spełnianie marzeń.

Ja musiałam dotknąć sporo złego, by tu przetrwać, by zacząć rozróżniać wiele spraw i stron. Dużo straciłam bo sama wiele nawaliłam, ale wiem gdzie popełniłam błędy. Nie można w życiu być jednocześnie trzema małpkami i nie słyszeć, nie widzieć, nie mówić. W moich planach jest przede wszystkim przetrwanie, ale mądre i nieszkodliwe. Będę pracować (ze sobą, nad sobą, dla siebie), będę pisać bloga, książkę. Będę utrzymywać kontakt z wartościowymi i fajnymi ludźmi, którzy mnie poznali jako człowieka, a nie oskarżoną. Będę mówić o swoich zmarnowanych szansach i źle podjętych decyzjach. Będę współpracować z Fundacjami i namawiać innych. Będę próbowała tak żyć, by móc przejść do punktu 2. – zrobienie wszystkiego by… tu nie zostać, nie dać się pochłonąć, by tu nie umrzeć. Będę pielęgnował awłasny umysł i dokarmiała nadzieję by trwać z bliskimi tyle czasu, ile Bóg mi z nimi dał. Jeśli będę mogła do nich wyjść, to napiszę kolejny plan na przyszłość. W nim będą żyli moi rodzice, przyjaciele pokierują mnie po nieznanych drogach, odnajdę się i jeszcze komuś pomogę.

-Pełnoletnia-


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury –państwowego funduszu celowego.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 05_znak_uproszczony_kolor_biale_tlo-1-1024x288.png

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Tablica-na-bloga-1024x683.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Plakat-informacyjnty-bloga-724x1024.jpg

Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.




Nareszcie!!!

Fot. Ada Szulc
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Nareszcie!!!

Po wkuwaniu, przypominaniu, stresie i strachu, dziś powiem, że nie było czego się bać, ale…

Od pierwszego do ostatniego dnia matur, choć niby się uczyłam, niby się przygotowałam, to wizytę w toalecie przed egzaminem musiałam zaliczyć.

Egzamin pisemny z języka polskiego był najbardziej stresujący, bo był pierwszy. Pomyliłam się już przy wpisywaniu peselu. Oczywiście w ogóle mnie to nie zdziwiło, bo jak się denerwuję, to przestawiam litery albo cyfry. Po tym incydencie wszystko poszło szybko i sprawnie, zwłaszcza, że goniła mnie chęć wysikania się. Skończyłam pisać godzinkę wcześniej.

Resztę pisemnych przeszłam bez pomyłek (nie wiem jak w zadaniach…).

Kiedy przyszły egzaminy ustne, a zwłaszcza angielski, prawie odebrało mi mowę. Zapomniałam najprostszych słów, na przykład spodenki – musiałam zamienić na zielone ubranie ;). Byłam pewna, że poszło mi w związku z tym bardzo źle. Wyobraźcie sobie, jakie było moje zaskoczenie, gdy okazało się, że egzamin z angielskiego zaliczyłam na 100%. Teraz w mojej pamięci to najwspanialszy egzamin, ale wtedy to był koszmar.

Dziś nie mogę się doczekać wyników z egzaminów pisemnych i mam nadzieję, że nie będzie zupełnie odwrotnie do egzaminów z angielskiego, bo wydaje mi się, że wszystko napisałam świetnie. Mam nadzieję, że swoje umiejętności oceniam zgodnie ze stanem faktycznym, a nie marzeniami, które rozbudził we mnie egzamin z angielskiego.

Po maturze zmęczona byłam, nie powiem, ale ostatniego dnia czułam się tak, jakbym miała zaraz wyjść za bramę – wolna od nauki i obowiązków. Leżałam (oczywiście po pracy) i robiłam nic. Oglądałam głupie programy w TV. Ale już po dwóch tygodniach poczułam, że trzeba się zająć czymś innym. Przecież trzeba zabić czymś czas do wyjścia. Jeszcze 583 dni!

Monika


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury –państwowego funduszu celowego.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 05_znak_uproszczony_kolor_biale_tlo-1-1024x288.png

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Tablica-na-bloga-1024x683.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Plakat-informacyjnty-bloga-724x1024.jpg

Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.




Lato w więzieniu

Fot. Małgorzata Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Jeżeli ktoś woli, to można prościej “Wakacje w Zakładzie Karnym”. Ludzie wolni pewnie pozwoliliby sobie na małą uszczypliwość mówiąc “przecież oni tam mają bez przerwy wakacje”. No tak, zasłużona riposta, nikt nas tutaj nie zapraszał. Nie mniej jednak w okresie wakacyjnym można zaobserwować bardziej wzmożoną aktywność wśród pensjonariuszy jednostek, z uwagi na dłuższe dni i krótkie noce oraz promienie słoneczne, które ładują nasze akumulatory witaminą D3. Ktoś mądry kiedyś powiedział “że inteligentny człowiek się nie nudzi”, dlatego poruszamy się w tym izolowanym świecie w pewnym schemacie. A więc: kto może ten pracuje wykonując określone prace lub uczy się podnosząc kwalifikacje. Tak, praca i szkoła pozwala być częściej poza celą niż w rzeczywistości, jest to przywilej. Duża rzesza ludzi, która nie korzysta z przywileju, uprawia kult własnego ciała strasząc wyglądem i zachowaniem. Wielu ludzi jest bo jest i to im nie przeszkadza. Nie skłamałbym, gdybym powiedział, że ludzie ci nie zhańbili się czytaniem książek i analizowaniem samego siebie. Wnioskuję to po tym, co słychać i widać na spacerach i za oknem.

Wiem jedno, dopóki nie odbędę kary, nie pójdę z żoną na spacer po plaży i nie zaproszę jej do knajpy nadmorskiej na wędzonego szaszłyka z łososiem i ananasem. Dzieci również muszą poczekać na nasze wspólne szaleństwa w morskich falach. Bardzo lubimy wspólnie robić wiele rzeczy. Kochamy z moją rodzinką nasze familijne życie. Przepraszam Was Kochani, że mnie przy Was nie ma. Zanurzam się w książki i obowiązki, które pozwolą mi łagodniej przetrwać ten wakacyjny okres izolacyjnej sielanki – egzystencji zanurzonej w próżni.

Wakacje są co rok, morze też się nigdzie nie wybiera. Życzę sobie i Wam szybkiego powrotu do rodzin i na plażę. 

Mariusz 


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury –państwowego funduszu celowego.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 05_znak_uproszczony_kolor_biale_tlo-1-1024x288.png

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Tablica-na-bloga-1024x683.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Plakat-informacyjnty-bloga-724x1024.jpg

Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.




Czy w więzieniu można się opalać?

W celi, fot. Małgorzata Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Czy w więzieniu można się opalać?
Ależ oczywiście! Nie jest to zbytnio tolerowane przez funkcjonariuszy ale jak to w życiu – jest inaczej. Możemy się rozebrać i położyć lub podpierać ściany. Jasne, że stojąc w słońcu się opalisz. Są też tacy szczęściarze, że wystarczy jak pochodzą w kółko na powietrzu i już ich słońce chwyta. A jak zaliczą kilka takich spacerów to zmienia się ich kolor skóry. I gotowe!
Wiewióra.

Czy w więzieniu można świętować?
Ależ oczywiście! 
Ale co można świętować w więzieniu? A na przykład:
– imieniny i urodziny,
– otrzymanie listów od Rodziny.
Jak się chce świętować, to i powód się znajdzie.
Karolcia.

Czy w więzieniu można gotować?
Gotowanie w więzieniu wydaje się niektórym niemożliwe. A jednak!
Z powodu braku garnków więźniowie mają różne pomysły, by gotowanie było możliwe.
Oto kilka przykładów:
– kaszanka na gorąco: kaszanka ląduje w woreczku po chlebie, dodajemy do tego posiekane na drobno czosnek lub cebulę i wrzucamy całość do wrzątku. Po 2-3 minutach możemy zajadać!
– krem do ciastek lub ciasta: margarynę więzienną utrzeć z cukrem, dodać płaską łyżkę cukru waniliowego po czym wymieszać dokładnie. Można też do tego dodać 2 łyżki mleka granulowanego i… Gotowe! Tadam! 
– inny kisiel – robimy kisiel do gotowania w taki oto sposób: gdy będzie jeszcze gorący to dodajemy do niego 2 łyżki cukru lub 6 słodzików oraz 2-3 łyżki serka waniliowego lub jogurtu „Jogobella”. I możemy zacząć się delektować deserem! 
– kiełbasa na gorąco a’la hot-dog: kiełbasę z obiadu, (lub kogo stać – kupną), naciąć do góry i do otworów włożyć kawałeczki sera żółtego albo topionego, włożyć kiełbasę z dodatkami do wrzątku w taki sposób aby góra kiełbasy była nad wodą, przykryć talerzem na 2-3 minuty, następnie włożyć kiełbasę pomiędzy dwie kromki chleba i możemy zacząć zajadać naszego fastfooda! 
– markizy ciasteczka: krem, (którego przepis macie powyżej), przekładamy między herbatniki, przykrywamy drugim ciastkiem, można rozpuścić też czekoladę (3-4) kostki w kąpieli gorącej wody i polać nią górne ciasteczko. I tak oto możemy sobie osłodzić dzień. 
Poetka M.

Czy w więzieniu można się opalać?
Dla wszystkich może to pytanie jest banalne… no nie ukrywam, że dla mnie w tym miejscu też bo przecież mamy spacer. Godzinny. Ale jest. Oczywiście nie jest to spacer po plaży przy Monciaku w Sopocie tylko po katakumbie. Dla niewtajemniczonych – to mały plac do max 20 m² obudowany murem, a jak się spojrzy w górę to widzi się siatkę z drutu. Znajduje się tam jedna ławka, bez oparcia. (Haha).
Ogólnie opalanie w tym miejscu nie jest zabronione, a może po prostu zapomniano o tym wspomnieć w regulaminie wewnętrznym, jednakże zabronione jest leżenie w bieliźnie, (mówię tu o betonowym kawałku tego miejsca bo nad głową mamy oddziałową lub oddziałowego, który nas pilnuje). Teoretycznie opalamy się w stroju sportowym (spodnie do kostek + koszulka), a przy dobrych wiatrach udaje się ściągnąć koszulkę, ale dzieje się to rzadko. Poza tym siatka nad głową daje realne szanse, że opalimy się w kratkę – dosłownie w kratkę.
Ja przyspieszam opalanie różnymi sposobami, np: na masło czy oliwkę zakupioną w kantynie. Nie jest to łatwe ale i tak cieszę się, że łapię kawałek tego słońca, a opalenizna po maśle jest jakbym była na wczasach bo przecież w końcu na nich jestem. (Buha)!
Magdzik.


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury –państwowego funduszu celowego.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 05_znak_uproszczony_kolor_biale_tlo-1-1024x288.png

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Tablica-na-bloga-1024x683.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Plakat-informacyjnty-bloga-724x1024.jpg

Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.




Daję radę

Więzienna kuchnia, fot. Małgorzata Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

No bardzo chciałbym być w sześciogwiazdkowym kurorcie z bliskimi na wakacjach odpoczywać, a w koło mnie obsługa robi większość za mnie i sprawia moje życzenia hmm byłoby super ? Niestety !!! Jestem w miejscu, gdzie nie ma lokaja, szczęścia i bliskich a w menu zamiast kalmarów króluje soja w sosie, kotlety sojowe, sznycle sojowe, schabowe z soi i powiem jeszcze więcej …wstaję o 3:00 AM i jestem zmuszony sam sobie tą „SOJĘ” gotować, bo pracuję w kuchni. I choć za moje zarobki, które po odtrąceniu nie przekraczają 20%, nie będzie mnie stać na wymarzone wakacje, to i tak wstaję rano, idę do pracy i jakoś tę „soję” znoszę, bo chociaż czas mi płynie szybko i po prostu DAJĘ RADĘ.

Dawid

ZK Wołów


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury –państwowego funduszu celowego.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 05_znak_uproszczony_kolor_biale_tlo-1-1024x288.png

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Tablica-na-bloga-1024x683.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Plakat-informacyjnty-bloga-724x1024.jpg

Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.




… Czasem warto zwolnić, aby coś dostrzec…

Fot. Małgorzata Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Szóstego lutego jechałam na pogrzeb mojej babci. Całą drogę byłam bardzo zdenerwowana, płakałam. Babcia była dla mnie radością, wskazówką, dobrą radą, szczęściem, dobrocią i miłością. Uwielbiałam, gdy byłam u babci na wakacjach. Pościel zawsze była krochmalona na sztywno, nawet wywieszana zimą na podwórko „by przeszła wiatrem, świeżym powietrzem”. Babcia zawsze mi powtarzała, że ludzie są dobrzy, tylko czasami im się coś pomyli. I ma prawo się pomylić, każden z nas. Nie oceniała, tylko dawała dobre rady: „Zrobisz z nimi, co zechcesz, ale ja muszę ci to powiedzieć”.

Babcia to piękno – ukochana osoba w naszym życiu. Moja babcia była piękną kobietą, pięknym, mądrym człowiekiem.

Babcia to wspomnienie z dzieciństwa, to słodki smak szarlotki z jabłek z ogrodu, to kąpiele nad stawem, wczasy na Roztoczu. Babcia… już jej nie ma 

Kiedy wysiadłam z autobusu poczułam głód. Było po 15:00 a ja nie jadłam śniadania, ani obiadu. Po drodze na przystanek MPK kupiłam cebularza (lubelskie najlepsze). Nie mogłam się doczekać, kiedy zjem, w brzuchu już mi burczało. Autobus przyjechał. Przy drzwiach wejściowych ustawiła się kolejka. Nie lubię się pchać, stanęłam z tyłu, czekałam. I nagle obok mnie pojawił się staruszek. Chyba bezdomny, wsparty o laskę. Powiedział niby do siebie, niby to do innych ludzi – a może do mnie?: „Jestem głodny, nie chcę pieniędzy”. Bez namysłu oddałam mu tego cebularza i kilka drobnych. Nie myślcie, że piszę o tym, aby się chwalić, ale będąc tu wiele zrozumiałam – dostrzegłam.

W oczach starca zobaczyłam wdzięczność, a słowa, które powiedział, pamiętam do dziś, bo wryły się w moim sercu: „Dziękuję, to piękne, że są jeszcze ludzie, którzy potrafią odnaleźć człowieka w człowieku”. Całą drogę do domu myślałam o tym panu, a nawet pomyślałam, że to jakiś znak.

Moja babcia przez całe życie powtarzała mi, że należy dostrzegać ludzi, że to ten drugi człowiek jest ważny, nawet jeśli błądzi.

Kochani, jesteśmy ludźmi i różne nam się mogą przydarzyć rzeczy, sytuacje, nie da się niczego zaplanować.

NIKT NIE JEST NIEOMYLNY.

KAŻDY Z NAS KOGOŚ ZRANIŁ.

KAŻDY Z NAS KIEDYŚ UPADŁ.

Tak często mamy problem, aby dostrzec człowieka w drugim człowieku. Zasłaniamy się telefonami, tabletami, odwracamy wzrok. Dlaczego?? Bo tak nam wygodniej przejść, przemknąć, bo każdy ma swoje problemy.

Czy tak trudno uśmiechnąć się do ekspedientki, kierowcy? Tak trudno nam podziękować za to, że kurier przyniósł nam przesyłkę.

Ludzie nie odwracajmy wzroku od staruszki czy innych napotkanych ludzi. Szanujemy siebie, swoją pracę, drugiego człowieka.

Bądź człowieku człowiekiem dla innych ludzi!

I jeszcze na koniec napiszę coś do Was: żyjcie!!!

Cieszmy się z tego życia, z tego co mamy.

A jeśli zwątpimy… rozejrzyjmy się dookoła.

EVELINE

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury –państwowego funduszu celowego.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 05_znak_uproszczony_kolor_biale_tlo-1-1024x288.png

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Tablica-na-bloga-1024x683.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Plakat-informacyjnty-bloga-724x1024.jpg

Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.