Nowe miejsce – nowe możliwości

Fot. Małgorzata Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Od ponad dwóch lat jestem z Wami, czasem rzadziej, czasem częściej, ale zawsze na bieżąco żyłam z blogiem. Pisanie do Was było częścią mojego wyroku, ale teraz…. Zmieniłam jednostkę na inny zakład karny i powstały nowe możliwości, lecz o starych przyjaciołach się nie zapomina. Można by powiedzieć, że więzienie to więzienie niczym się nie różni, ale jest inaczej. Będąc w jednym zakładzie, nabiera się pewnych przyzwyczajeń. Wiadomo jak się zachować przy pewnej oddziałowej czy nawet jak rozmawiać z wychowawcą. A teraz jest coś nowego. Najbardziej dziwną rzeczą jest, gdy się słyszy „twarzą do ściany”. Za każdym razem, gdy się gdzieś wychodzi trzeba stanąć twarzą do ściany. Dziwne, ale mus to mus, tylko po co – a tego w żaden sposób nie rozumiem. Będąc w Warszawie przez ponad dwa lata miałam telefon tylko 6 minut a tutaj…. bez ograniczeń, byle by na karcie było. Pierwszy tydzień był spędzany przy budce telefonicznej, możliwość rozmowy z dziećmi kilka razy dziennie, bezcenne. Jakie to piękne, kiedy się może zadzwonić do córki przed 8 rano, przed lekcjami i powiedzieć „miłego dnia”. Niby nic, coś, czego się nie docenia będąc za murami, a tutaj miód na sercu. Święta – nawet w sposób tylko głosowy mogłam uczestniczyć w śniadaniu wielkanocnym. Być przy stole, chociaż bez smakowania potraw, ale głosowo tak. Na początku był strach, lecz teraz jest radość. Jedno mogę powiedzieć, nie warto bać się nowych możliwości, lecz iść przed siebie. Pozdrawiam Was i będę się starać w miarę możliwości uczestniczyć w blogu.

Pozdrawiam,

Zołza


Blog “eWKratke” jest dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Funduszu Promocji Kultury.


Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.

One thought on “Nowe miejsce – nowe możliwości

  1. Wita Zołza !
    Był okres kiedy też chciałem pisać bloga ale po głębszym przemyśleniu tego przedsięwzięcia, doszedłem do wniosku, że taki blog trzeba pisać o swoim życiu,, o swoich sukcesach i porażkach, trzeba pisać szczerze, nic nie ukrywając (bo tylko wtedy to ma sens) i że ja nie jestem gotów na taką publiczną spowiedź, to sprawiło, że zaniechałem pisania bloga.
    Co do tego stania twarzą do ściany to miałem podobne doświadczenia – w szkole aniołem nie byłem, często stawiali mnie do konta i zawsze twarzą do ściany, a zdarzało się, że jeszcze nad cuchnącym koszem na śmieci.
    Fajnie, że zmiany jakie są w nowym miejscu zaakceptowałaś i jesteś bardziej zadowolona.
    Pozdrawiam i trzymam kciuki żeby spełniały się marzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *