Sztuka

 

03-03-P1100881

 

Czy artysta powinien zawsze wiedzieć co i po co robi? Czy każde jego dziełu musi mieć jakiś sens, znaczenie, które trzeba odnaleźć? Czy artysta robi coś tylko dla swojej przyjemności robienia. Tak, bo w sumie wszystko ma znaczenie. Wszystko ma jakiś sens. Każda przyjemność czy czynność. Wszystko się z czymś wiąże.

Monika

 Zastanawiam się, czy jest możliwe dzielenie życia z innym człowiekiem, nie naruszając jego, jakby to powiedzieć… „autonomii”. I nie chodzi mi tylko o związki, raczej o wszystko to, co wiąże się z dobrowolnym współistnieniem w rodzinie, przyjaźni, związku. Ja często przyłapuję się na tym, że, obcując z jakimś człowiekiem, myślę, że powinien zrobić coś tak jak ja uważam, a nie jak on postąpił. A przecież żaden człowiek na świecie nie jest taki jak ja i to jest dla mnie bardzo fajne, ale jednak czasami próbuję w jakiś sposób na kogoś wpłynąć. Czy jest możliwe współistnieć z drugim człowiekiem i czerpać przyjemność z tego, że jest inny. Ja chciałabym mieć taką możliwość, ale czy umiem to zrobić? Czy to jest w ogóle możliwe?

Monika

3 komentarze do „Sztuka

  1. Szkoda ze piszecie coraz mniej o codzienności jak na poczatku Waszego bloga, przez co mysle ze jest mniej komentarzy czytelników z ktorych czasem wywiazywaly sie całkiem ciekawe dyskusje. Pozdrawiam.

    1. Bo to może jest tak, że tej tutejszej codzienności mamy po uszy i jak się „dorwałyśmy” do Was, to mamy ochotę na pogaduchy o wszystkim, co tylko możliwe. 🙂 Poza tym, od czasu kiedy zaczęli przychodzić do nas ludzie zapraszani przez Dom Kultury, to ta nasza codzienność stała się urozmaicona. Przeżywamy to na swój sposób i chcemy się dzielić również tym, co miłe. Ostatnio tworzyłyśmy rzeźbę Światowida z chłopakami z grupy Reactor. Niedługo będzie otwarcie Parku Rzeźby i dla nas tworzenie ich oraz oczekiwanie na to otwarcie to naprawdę wielkie coś. Odlewanie z gipsu z Pauliną, tworzenie z Reactorem, czy spotkania z artystami to też nasza codzienność – albo raczej cotygodniowość :), na którą czekamy, bo to niebywała odskocznia. Następnym razem opiszę specjalnie dla Ciebie, jak wygląda codzienne nasze pranie :). Pozdrawiam
      MAŁGOSIA

  2. Bardzo Ci dziękuję Moniko za ten wpis o autonomii. Przeczytałam go kilka razy, nawet na głos. Uśmiecham się do siebie teraz, bo bedę sobie go przypominać często. Takie to proste i podstawowe, pamiętać, że każdy jest swój inny i robi po swojemu. Nie chodzi przecież o to, czy lepiej czy gorzej, tylko na swój kształt. Ale tak często się zapętlamy, pewni że wiemy lepiej. Fajne, dzięki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *