Oczywiście, że mam wyobrażenie, jaka powinna być rodzina. Taką wymarzoną rodzinę też mam… i najlepsze w tym wszystkim jest dla mnie jest to że taka właśnie jest rodzina,w której miałam szczęście się urodzić i żyć. Już na ten temat kiedyś pisałam i nadal uważam, się za szczęściarę, że “trafili” mi się tacy dokładnie rodzice, tacy dokładnie dziadkowie, tacy dokładnie wujkowie oraz nie inne ciocie, kuzynki czy kuzyni.
Kiedyś podczas rozmowy z moją przyjaciółką, a gadam raczej szybko, zdarzył mi się lapsusik i zamiast powiedzieć “każdy człowiek ma wady i zalety”, padło zdanie “każdy człowiek ma zady i walety”. Moja rodzina – a dokładniej jej członkowie – mają swoje “zady i walety”, ale dla mnie jest to rodzina idealna i bez względu na wszystko nie chciałabym mieć innej.
Małgosia
