Zapraszamdo wypisywania swoich postanowień na 2022 rok!
-Taka Ja-
Warsztaty edukacji kulturalnej w więzieniach nasza Fundacja może prowadzić dzięki wsparciu osób takich, jak Ty. Wesprzyj je, wpłacając 23 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.
Szczęścia, które jakoś w sposób naturalny upiększa twarz,
Inteligencji, dzięki której rzadziej boli,
Egoizmu szczyptę, której każdy potrzebuje, a nie świadczy o samolubstwie,
Grona przyjaciół bądź życzliwych ludzi wokół siebie,
Optymizmu 100% – on opatula nasze dążenia do celu,
Ręki do interesów… albo do naprawiania tego, co naprawić się powinno,
Odpowiedzialności życiowej,
Kalkulacji, która może uchronić nie raz,
Uśmiechu i powodów do niego codziennie bez liku,
2 kroków do sławy,
0 postanowień,
2 kilo w tą czy w tamtą? … phi!
2 x mniej borykania się z problemami,
życzy
Pełnoletnia.
Warsztaty edukacji kulturalnej w więzieniach nasza Fundacja może prowadzić dzięki wsparciu osób takich, jak Ty. Wesprzyj je, wpłacając 23 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.
Zastanawiałam się jak poruszyć ten temat. W jaki sposób opisać emocje budzące się we mnie w ten wyjątkowy czas? Prawdę mówiąc, przez ostatnich wiele lat całkowicie przestałam sobie zawracać nimi głowę: i świętami i emocjami. Przez fakt, jakim stałam się człowiekiem, życie jakie wiodłam, sumienie nie pozwalało mi zwrócić swoich oczu ku Bogu. Czułam się niegodna. Uważałam, że nie zasługuję na miłosierdzie. Z żalem i zawiścią patrzyłam na uradowane twarze ludzi pochłoniętych przez szał przedświątecznych przygotowań! Z ukłuciem w sercu spoglądałam na kolorowe światełkaw cudzych oknach. Z własnego wyboru ulegając pragnieniom, które zwodziły mnie daleko, głęboko, czasem aż do piekła, porzucając rodzinę – pozostałam sama. W mroku i w zimnie. Nie potrafiłam jednak mimo usilnych prób, wymazać z pamięci świąt spędzanych wrodzinnym domu. Gdy jeszcze żyła babcia. To ona była bramą, która wprowadziła mnie w życie, to ona oddała mnie w opiekę Bogu, to ona właśnie zawiązała między mną a Jezusem pierwszą więź. To babcia Zosia była spoiwem rodziny i sprawczynią najcudowniejszych świąt mojego dzieciństwa. Byłam wówczas taka szczęśliwa. Pamiętam, jak wspólnie przeżywałyśmy narodziny Dzieciątka Jezus. Do dziś wryło się w mojej pamięci wspomnienie, gdy poprzełamaniu się opłatkiem, poprowadziła mnie do szeroko otwartego okna, wskazując dłonią skierowała mój wzrok na pierwszą, najjaśniejszą gwiazdę, prosząc bym zawsze podążała za jej blaskiem. Jak trzej Królowie. Dary, które złożyłyśmy przed Narodzonym Panem były tym, co najczystszego posiadały nasze dusze. Oddałyśmy nasze myśli, troski i radości, nadzieję i modlitwy. Nie potrafię ubrać w słowa unoszącej mnie wówczas wszechogarniającej miłości i radości. To była magia…
Wielelat później po śmierci babci, zapomniałam o tej magii, a Święta dla mnie przestały istnieć. Jeszcze przez jakiś czas przyjeżdżałam w Wigilię do domu, lecz po drodze utraciłam ich prawdziwe znaczenie. Liczyły się tylko prezenty, którymi się wzajemnie obdarowaliśmy, życzenia wypowiadane beznamiętnie, bez wiary w ich spełnienie, odruchowe poklepywanie się po plecach kryjące w sobie więcej ukrytego żalu i niewypowiedzianych pretensji niż szczerej życzliwości. I nikt nie zwracał uwagi na głównego jubilata – Dzieciątko Jezus. Nikt z nas nie troszczył się o Niego. Moje serce stało się obojętne jak te domy i karczmy, które stały zamknięte przed Bogiem, w dniu Jego narodzin. Nie znalazłam dla niego miejsca, ani kołyski, nawet sianka z pod obrusu zabrakło.
Dziś, miejsce w którym jestem, jest konsekwencją moich poczynań. Znalazłam się tutaj z własnego powodu, choć wbrew własnej woli. Jeszcze miesiąc temu z niechęcią myślałam o nadchodzących dniach. Co zrobić? Najlepiej będzie położyć się, odwrócić twarz do ściany i przespać ten świąteczny czas. Udawać, że to dzień jak co dzień. Nie myśleć. Nie czuć. Nie być. Jednak niepotrafię nie tęsknić. I chyba tę moją tęsknotę, pragnienie odrodzenia zauważył Bóg. Poczułam delikatne drgnienie serca, jakby ledwo wyczuwalne pukanie. Zatkałam uszy, by nie słyszeć. Na nic się to zdało, gdyż to rozgrywało się wewnątrz mnie. I głos, który zapytał czy go w końcu przyjmę. Nie wiem czy to moje sumienie czy Pan Jezus Chrystus? Nie mogę pójść do Świątyni Ojca, nie mam możliwości, by się wyspowiadać przed Kapłanem. Jednak postanowiłam u siebie posprzątać. Wymiotłam z serca wszystkie grzechy, brudy, cały zalegający w nim gnój. Słowami pokuty wybieliłam serca ściany i ocieplam je dobrymi wspomnieniami i radosną obietnicą narodzin Pana. Teraz z niecierpliwością i nadzieją czekam na Cud Bożego Narodzenia. I choć blindy w oknach uniemożliwiają mi spojrzeć w Wigilijne Niebo, to wiem, że Betlejemska Gwiazda rozproszy we mnie mrok i Bóg się w mym sercu narodzi. Wiem również, że w moim rodzinnym domu, jak co roku będzie czekał na mnie przygotowany dodatkowy talerz. I może w kolejne święta odważę się usiąść przed nim przy stole wśród bliskich, śpiewając kolędy. W tym roku, w tym miejscu będzie to dla mnie cicha noc…
…Cicha noc, święta noc,
Narodzony Boży Syn,
Pan Wielkiego Majestatu,
Niesie dziś całemu światu,
Odkupienie win, odkupienie win.
PiK/2021
Warsztaty edukacji kulturalnej w więzieniach nasza Fundacja może prowadzić dzięki wsparciu osób takich, jak Ty. Wesprzyj je, wpłacając 23 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.
Projekt edukacyjny pt. ,,Bo św. Mikołaj nie ocenia’’ jest wspólnym dziełem świetlicy szkolnej ze Szkoły Podstawowej nr 4 im. Janusza Korczaka w Sulejówku oraz Fundacji Dom Kultury. W jego ramach dzieci ze świetlicy stworzyły kartki świąteczne oraz zaśpiewały kolędy i pastorałki dla kobiet przebywających w więzieniu na warszawskim Grochowie. Piosenki zostały nagrane. Głównymi celami projektu było pogłębienie oraz rozwinięcie wrażliwości społecznej wśród dzieci, przeciwdziałanie stereotypom i uprzedzeniom na temat osób przebywających w zakładach karnych, a także wzmocnienie efektów resocjalizacyjnych wśród skazanych kobiet. Uczestnikami projektu były chętne uczennice ze wszystkich klas drugich. Projektem z ramienia Fundacji kierowała wolontariuszka, Sara Prekurat, pracująca jednocześnie jako wychowawczyni świetlicy.
Wśród nocnej ciszy
Przybieżeli do Betlejem…
Świeć gwiazdeczko
Warsztaty edukacji kulturalnej w więzieniach nasza Fundacja może prowadzić dzięki wsparciu osób takich, jak Ty. Wesprzyj je, wpłacając 23 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.
Co roku w Wigilię mam z bliskimi taką ceremonię, że o godz. 18-tej w myślach składamy sobie życzenia. Im jest łatwiej bo jestem jedna, ja staram się nikogo nie pominąć w tej swojej prywatnej mszy. Obecnie „nie robię” Świąt już od kilku lat, nie umiem przeżywać Bożego Narodzenia w co chwilę zmieniającym się towarzystwie.
Pamiętam jak dawno temu, gdy przewieźli mnie do zakładu karnego w Grudziądzu, tam była organizowana Wigilia na świetlicy. Ze strony administracji był wkład w postaci słodyczy, ciastek i ciasta, my od siebie mogłyśmy wszystko co było dla nas dostępne bądź do zrobienia. Kto co miał bądź co chciał dać dorzucał do wspólnego kartonu. Dana grupa dziewczyn ubierała choinkę, przystrajała stół i o umówionej godzinie schodziły się dziewczyny. Z kaset magnetofonowych puszczane były kolędy i przy świeczkach przyniesionych przez wychowawcę płynęły rozmowy, a u niektórych też łzy. Garstka dzieliła się opłatkiem.
Na tego typu spotkaniach wigilijnych byłam cztery może pięć razy. Z roku na rok robiło się to coraz bardziej uboższe nie tylko w kwestii materialnej, ale też mentalnej. Dziewczyny nie chciały „dokarmiać” innych nawet z okazji świąt. Mnie osobiście zniechęciła rozmowa osadzonych na mój temat – „ta to musi się dorzucać, by choć takie święta mieć”. Pytanie – jakie święta? Chyba takie same jak tych co obgadywały mnie? Jedno miejsce a jakby odległe punkty.
Później moje święta były już tylko w obrębie celi – najlepsze jakie mogłam spędzić, to z Małgosią. Przygotowywałyśmy wszystko, na co było nas stać. Jakaś część pyszności przychodziła w żywnościowych paczkach, coś zakupiłyśmy w kantynie, ale były też przysmaki osobiście przygotowane. Małgosia uwielbiała „gotować”, ja uwielbiałam to jeść. Trochę „jadłyśmy jej z ręki” :). Łączyłyśmy dwa małe stoliki, kładłyśmy obrus i serwetki, opłatek na środku i wszystkie potrawy. Siadałyśmy wspólnie bez wyjątku, czy ktoś dostał paczkę czy nie. Przy kolędach z telewizora starałyśmy się jak najweselej przywitać Jezusa. Małgosia jest osobą niewierzącą, a i tak co roku szła zemną na mszę. Raz nawet byłyśmy na Pasterce!
Później pojechałam do Warszawy i nie uczestniczyłam w Wigiliach. Co chwilę w celi mi się zmienia skład, wchodzili i wychodzili. Mało kiedy miałam taką możliwość, by z kimś sobie coś zaplanować choćby właśnie te święta. Nie ozdabiałam celi, nie robiłam nawet sałatki. Jadłam tylko to co kupiłam, jedynie tej 18-tej do dziś jestem wierna. W tym miejscu szczególnie trzeba mieć z kim ten dzień spędzić. Twarze się zmieniają, a ja ciągle jestem tutaj. Jak to tradycyjne miejsce dla wędrowca, przygotowane, ale lepiej żeby nie przyszedł.
Pomimo wszystko, spokojnych dla wszystkich Was Świąt, jakby co, zapraszam o 18-tej.
Pełnoletnia
Warsztaty edukacji kulturalnej w więzieniach nasza Fundacja może prowadzić dzięki wsparciu osób takich, jak Ty. Wesprzyj je, wpłacając 23 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.
Warsztaty edukacji kulturalnej w więzieniach nasza Fundacja może prowadzić dzięki wsparciu osób takich, jak Ty. Wesprzyj je, wpłacając 23 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.
Rodzinnego czasu
przepełnionego miłością, szacunkiem i spokojem w tym odizolowanym czasie.
Cieszcie się sobą i bierzcie z tego całymi garściami. Obecność bliskich jest
najwspanialsza!
Sabina
Kochani moi Bliscy, Znajomi oraz Czytelnicy!
Z okazji zbliżających się wielkimi krokami Świąt Wielkanocnych chcę życzyć Wam – bez wyjątku – przede wszystkim ZDROWIA – w tych czasach (pandemii) jest ono najważniejsze!
SZCZĘŚCIA – które zapewne jest przyczyną bliskości z rodziną!
POMYŚLNOŚCI – której przy okazji każdych świąt się sobie życzy!
Oraz chciałabym życzyć Wszystkim, aby były to ostatnie Święta Wielkanocne – w czasie Koronawirusa. Aby już następne były „w pełni” szczęśliwe, bez ograniczeń i z CAŁĄ rodziną u boku, a nie składając życzenia przez MONITOR KOMPUTERA w samotności, którą u wielu z Was czy nas – spowodowała PANDEMIA.
Z całego serducha wielkiego życzy – Taka Ja
ŻYCZENIA NA ŚWIĘTA WIELKANOCNE
Niech Zmartwychwstanie Pańskie, które niesie odrodzenie duchowe, napełni wszystkich spokojem i wiarą, da siłę w pokonywaniu trudności i pozwoli z ufnością patrzeć w przyszłość.
Życzę każdemu, żeby wiedział w jakim celu, dla kogo i po co żyje, aby nasze doświadczenie wykształciło w nas zdolność empatii i wczucia się w czyjeś położenie. Nie mamy wpływu na to, co się zadziało bądź dzieje, ale mamy wpływ na naszą wolność, która zmusi nas żeby w tym wszystkimi faktami coś zrobić.
Spokojnych Świąt.
Pełnoletnia
Życzenia Wielkanocne
Dla wszystkich Czytelników Bloga oraz dla całej Fundacji Dom Kultury:
Życzę smacznej święconki.
Dużo zdrowia, bo ono jest nam teraz bardziej potrzebne, niż kiedykolwiek.
Szybkiego powrotu do normalności, by ta pandemia w końcu się skończyła.
Szczęścia,wytrwałości, pogody ducha,
Mokrego Śmigusa Dyngusa
Oraz szybkiego spotkania się w gronie najbliższych,
I smacznego jajka!
Wesołych Świąt!
Życzy Mała
Warsztaty edukacji kulturalnej w więzieniach nasza Fundacja może prowadzić dzięki wsparciu osób takich, jak Ty. Wesprzyj je, wpłacając 23 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.
Nie łamcie się – ani opłatkiem przez monitor, ani nadchodzącym Nowym Rokiem. Bądźcie zdrowi, bo to jest najważniejsze. Bądźcie wyrozumiali i cierpliwi – dla siebie i innych. Zajmujcie się sobą wzajemnie, cieszcie się każdą najmniejszą chwilą. I oby Waszym życiu było dużo śniegu, ale mniej bałwanów!
A sobie życzymy –
Wolności i szybkiego spotkania z rodzinami. Choćby widzeń, których teraz tak nam brakuje. A także smażonych pierogów, klusek z makiem i karpia w wannie, dużo prezentów – szczególnie tych trafionych. I oczywiście zdrowia, bo tego w prezencie nawet od bliskich nie dostaniemy.
Ps. Dla Pana Prezydenta też mamy życzenia – aby również był zdrowy i podpisał amnestię (ostatnia była 40 lat temu, może warto to powtórzyć :))
Blogerki z eWKratke
Projekt “Okno na świat” „Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych”
Forum Służby Więziennej objęło patronatem medialnym blog ewkratke.pl
życzę Wam, aby nadchodzące święta Bożego Narodzenia
upłynęły w zdrowiu, pogodzie ducha i przyniosły pokój do Waszych serc,
abyście poczuli błogosławieństwo Nowo Narodzonego,
które złagodzi konieczne w tym roku ograniczenia w świętowaniu Jego przyjścia, oraz życzę Wam napełnienia się – mimo wszelkich przeciwności – nadzieją.
Również na Nowy Rok 2021 składam Wam najszczersze życzenia pomyślności,
spełnienia marzeń i szczęścia na co dzień.
Zośka
Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia
życzę
naszym Czytelnikom
spokojnych
świąt, pełnych radości mimo panującej pandemii.
Niech
Wasze serca zostaną nadal otwarte
na
drugiego człowieka.
Niech
każdy dzień Nowego Roku
będzie
dniem wartym przeżycia.
Niech
Wasze wszystkie troski i zmartwienia
zostaną
za Wami.
Chociaż
święta w tym roku są bez śniegu i mrozu,
ale za
to ze Świętym Mikołajem,
który
niech Was obdarzy najbardziej wymarzonymi prezentami.
Zołza
Niech Boża Dziecina
Napełni serca miłością
Błogosławieństwem, pokojem
Otworzy nas na miłość Chrystusa
Uzdolni do obdarowywania
Miłością innych
Radosnych i pogodnych Świąt
Bożego Narodzenia
Oraz wielu szczęśliwych chwil,
Sukcesów, wszelkiej pomyślności
W nadchodzącym Nowym Roku.
Kochani, dziękujemy, że z nami jesteście,
Wiele to dla nas znaczy.
Jeszcze raz wesołych świąt!
Pełnych radości, pokoju i szczęścia
Świąt Bożego Narodzenia
Oraz obfitości łask bożych
I wszelkiej pomyślności w nadchodzącym Nowym Roku
Życzymy naszym wiernym Czytelnikom
Redakcja eWKratkei Mała Czarna
Patrząc na święta w tym roku,
chciałabym życzyć wszystkim Czytelnikom dużo radości z każdej małej rzeczy,
zwolnienia w codziennym biegu. Abyście mogli wziąć głęboki oddech, poczuć
miłość i pełnię płynącą prosto z Waszych serc. I niech to uczucie towarzyszy
Wam każdego dnia.
Z miłością, Paula
Święta Bożego Narodzenia
powinno się świętować w radości, w każdym miejscu. Przyjęło się, że są to
rodzinne święta – bo to w Wigilię ludzie z całego świata zjeżdżają się, by
usiąść przy jednym stole. W tym szczególnym dniu ludzie się godzą, schodzą i
przepraszają.
Powinno się ten dzień spędzać
z bliskimi, ale nie każdy może. Mnie osobiście bardzo dotyka brak widzeń, bo
skype’y też mi się ukróciły – środa już nie
jest moim wyczekiwanym dniem. Już nie zwiedzam, nie wyglądam przez balkon, nie
oglądam wystaw, nie buszuję po sklepach i do tego w tym roku nie przytulę
żadnego z rodziców. Jest mi ciężko i chciałabym święta zwyczajnie przespać. W
sercu pochylę głowę przed Jezusem i poproszę o
sen.
Ale Wam chciałabym, pomimo
wszystko i wbrew wszystkiemu, życzyć udanych Świąt, żebyście łamiąc się
opłatkiem otwierali swoje serca, by zrozumieć, że droga do szczęścia to droga
przez dobroć, wyrozumiałość i miłość do bliźniego.
Dużo zdrówka, Pełnoletnia
W obecnej
sytuacji życzenia zdrowia nabierają zupełnie innego znaczenia, więc życzymy
wszystkim jego właśnie przede wszystkim. Przy tym radości – że to nie dżuma 😊. Optymizmu i nadziei – żeby, to co złe się skończyło
i było automatycznie początkiem czegoś dobrego, albo chociaż lepszego od tego
co mija. Miłości – jak najwięcej, tak od siebie jak i od innych, a do tego w
formie bonusu – zrozumienia dla innych. Cierpliwość, bo ona się przydaje, a
teraz jest wyjątkowo potrzebna. Dobroci – żebyśmy jej doświadczali od innych i
rozdawali na prawo i lewo, ile się tylko da. Niech te święta, bez względu na
wszystko będą rodzinne – na tyle ile to możliwe. Cieszmy się sobą w każdej
chwili i zatroszczmy się o świąteczną atmosferę, bo tylko od nas zależy jaką ją
sobie stworzymy lub wyczarujemy.
Najlepszego
da Wszystkich.
Małgosia + Sensymilla i C.O
Kochani Czytelnicy – Ci bardziej i mniej przychylni, Ci którzy
zaciekawili się nami – ,,zwykłymi’’ dziewczynami chcącymi Wam ,,coś’’ przekazać
i zwrócić na siebie uwagę poprzez EWKratkę…
Chcę Wam złożyć, z okazji Świąt Bożego Narodzenia, życzenia: zdrowia,
które w czasach ,,pandemii’’ jest bardzo ważne, i o które troskliwie musimy
dbać, byśmy byli bezpieczni, jak i nasze rodziny…
Pomyślności, szczęścia i miłości – ponieważ miłość jest również w
naszym życiu bardzo ważna!
Spełnienia marzeń – tych wielkich, małych i najmniejszych…
Wytrwałości – w postanowieniach noworocznych w 2021 roku…
Powodzenia i sukcesów w życiu prywatnym, jak i zawodowym, a dla
,,młodszych i najmłodszych’’ – sukcesów szkolnych w nauce, chęci do zdobywania
wiedzy oraz chęci do nauki –> czerwonego paska w 2021 roku, przy zakończeniu
kolejnego roku szkolnego. Ale tego paska na świadectwie, a nie na pupie J. Prezentów od
Mikołaja, jakich sobie wymarzycie ,,łobuziaki’’.
Świąt – przyjemnych, miłych, beztroskich, spędzonych w gronie
najbliższych Waszym sercom – w gronie ,,Rodziny’’…
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia oraz Szczęśliwego Nowego 2021 roku z całego serduszka życzy Anna ,,Obuszek’’.
Z
okazji Świąt Bożego Narodzenia
Dużo
zdrowia, szczęścia, pomyślności, pogody ducha oraz spełnienia marzeń!
Życzy
Dorocia
Wesołych
Świąt, a z gwiazdką pod świeczek łuną jasno życzymy sobie jak najwięcej
zwykłego ludzkiego szczęścia.
Zielonej
gałązki, a na każdej świeczka.
W
stroiku z bibułek stoi choineczka
Gdy
zaświeci gwiazdka między gałązkami
Wesołą
kolędę dla niej zaśpiewamy
Pada
śnieg, suną sanki,
Jest
renifer i bałwanki
Śnieżki
z nieba spadają,
Życzenia
zdrowych świąt składają.
Niech
te święta będą wyjątkowe,
A
prezenty odlotowe.
Życzę
wszystkim uczestnikom bloga i eWKratke oraz wszystkim dziewczynom.
Zdrowych
i Wesołych Świąt.
Sylwia
(Mała)
Nadszedł
czas, w którym wszyscy się jednoczymy i zapominamy o złych chwilach. Niech ten
czas rozpali nasze serca. Wyciągnijmy do siebie dłoń i życzmy sobie tego, co i
nam jest miłe: zdrowia, radości z naszych pociech, spełnienia się w tym, co
robimy na co dzień.
Spełnienia
marzeń w nadchodzącym Nowym Roku.
Bożego
Błogosławieństwa, Wesołych Świąt!
Cicha
Niech Boża Dziecina napełni
Serca miłością, błogosławieństwem i pokojem,
Otworzy nas na miłość Chrystusa i uzdolni do obdarowania
miłością innych.
Niech blask tej magicznej nocy
Radością napełni Wasze serca.
Najlepsze życzenia, bajecznie pięknych świąt!
Anonimka
Projekt “Okno na świat” „Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych”
Forum Służby Więziennej objęło patronatem medialnym blog ewkratke.pl
Święta Bożego Narodzenia – jak je pamiętamy? Ja pamiętam, że jak byłam
,,małą Anią’’, to za oknem padał śnieg. To było piękne zjawisko, że co roku
spotykaliśmy się w licznym gronie: mama ojczym, dziadkowie, brat mamy z
rodziną, w której wkład wchodził jego syn i żona, a moja matka chrzestna.
Zazwyczaj spędzaliśmy święta u dziadków w domu albo u nas, rzadziej u brata
mamy… Natomiast nigdy nie spędzaliśmy z tatą czy jego rodziną – nie pamiętam,
żeby kiedykolwiek mnie czy mamę zaprosił… Przyznam, że z ojczymem, który
wychowywał mnie do 16 roku życia, więcej miłości przez rok dał mi ojczym niż
mój tata przez całe życie. Nawet po rozstaniu z mamą wciąż dbał o mnie i
traktował, jak własną córkę. Co roku w gronie Rodziny jedliśmy wspaniałe
potrawy wigilijne. ,,Specem’’ od karpia smażonego była babcia J. Nikt nie usmażył już
takiego jak ona… Z kolei mama rewelacyjnie robiła rybę po grecku, śledzia w
occie i oleju i różne inne rzeczy, a razem z babcią tworzyły niesamowite ilości
pierogów i uszek, przy których przygotowaniu nieraz ja pomagałam odkąd byłam
nastolatką… Co roku spędzając święta z mamą (jeśli mam możliwość) zajadam się
rewelacyjnymi wręcz niebanalnymi kluskami z makiem. Moja mama jest mistrzynią w
robieniu ich – och, jakie ona są niebanalne! Kluski robione własnoręcznie,
domowym sposobem, odcinane wstążeczka po wstążeczce, z taką starannością. Farsz
z makiem, maślany, z dodatkiem rodzynek, migdałów, orzechów oraz nutką skórki
pomarańczowej – uwierzcie, ,,niebo w gębie’’!
Przepisy przekazywane z pokolenia na pokolenie, z prababki na babcię, z
babci na mamę, z mamy na mnie… Już jako dziewczynka pomagałam w kuchni czy przy
przystrojeniu kolacji i śniadania świątecznego. Mile ten czas wspominam… Niestety
z roku na rok, w coraz to mniejszym gronie – z powodu odejścia najbliższych, z
racji wieku, a ci, którzy jeszcze są, często z powodu niesnasek… Teraz
pozostało nas już tylko troje… Mama, ja i mój synek, który ma 11 lat, a nie
pamięta, jak wyglądają święta ze śniegiem za okienkiem. Kolejne pokolenie, któremu próbujemy
przekazać świąteczne tradycje, te, których uczono moją mamę, te, których mnie
uczono… Jesteśmy tylko we troje, ale sami… W pamięci jest rodzina przy
świątecznym stole, dzieląca się opłatkiem, składająca sobie życzenia od serca,
takie prawdziwe…
Będąc tutaj, czuję obawę… Będąc
tak blisko, a zarazem tak daleko od osób, które kocham, za którymi tęsknię –
pierwsze święta, od bodajże 7 lat, osobno! Jestem tutaj tak samotna, pomimo
tylu osób dookoła mnie. Czuję obawę, jak moi bliscy poradzą sobie bez mojej
obecności, bez mojej pomocy i z panującą pandemią? Jak mama poradzi sobie z
porządkami generalnymi na święta? Z gotowaniem i przygotowaniem potraw
świątecznych. Jak zniosą, a przede wszystkim syn, moją nieobecność? Jak to się
na nich odbije? Czy mama będzie miała siłę w środku, w serduszku, żeby to
wszystko znieść ,,sama’’? To, że po raz kolejny usiądą sami ,,Małym’’ przy świątecznym stole, by
podzielić się opłatkiem. Niby taki mały szczegół, a tak bardzo ważny… W takim
okresie przed i świątecznym myślimy tutaj nie o sobie, tylko o najbliższych.
Nie martwimy się tym, co my czujemy, tylko co oni czują – Ci, których kochamy!
Tutaj, za zimnym murem, który nas dzieli, chcemy poczuć choć namiastkę uroku
świąt J.
Zapomnieć choć na chwilę, gdzie jestem, robiąc pseudo budyniowca na
herbatnikach z kantyny czy sernik na zimno, na kracie okna schłodzony, ponieważ
temperatura za oknem na to pozwala – zamiast lodówki. A na deser tylko dodam
tyle, bo przecież problemów mamy na co dzień za mało… Pandemia, która
zaatakowała całą Polskę i nie tylko – cały świat – taka małą bakteria, a tyle
złego już nam narobiła! Tyle śmierci, tyle cierpienia! Zakaz widzeń wprowadzony
we wszystkich Z.K. w całej Polsce – w okresie świątecznym – gdy jest to nie
tylko nam, ale również naszym najbliższym bardzo potrzebne… Namiastkę bliskości
z zewnętrznym światem daje możliwość zobaczenia się z rodziną przez Skype,
przedłużony o 5 minut. Choć tyle – 20 minut pocieszania bliskich, złożenia
życzeń świątecznych, rozmowa, otarcie łez w trakcie goryczy, że nie mogę, choć
w tym miejscu, przytulić syna, mamy. Choć ucałować ich po policzku, chociaż
tyle móc zrobić, składając życzenia. Pandemia nam to utrudniła, a wręcz
pozbawiła nas tego! Wiem sama po sobie, że nie jest to wystarczające!!! Jest to
również bardzo ciężki okres dla naszych bliskich, nie tylko dla nas, będących
tutaj, za tym zimnym murem, nieprzyjemnym, po tej, gorszej moim zdaniem,
stronie…Na zewnątrz, jak i tutaj, prawie każdy w strachu przed chorobą, trzyma
dystans. Na każdym kroku stara się uważać. Nie ma szału zakupów, jak było co
roku, praktycznie wszystko załatwiane jest on-line, zaczynając od A, kończąc na
Zet… Nawet wizyty lekarskie załatwiane są przez telefon bądź on-line. Kto by
pomyślał, że kiedyś nas to spotka – ja nigdy! Większość z nas, nadal stara się
przekazywać dalej „tradycje” i ich sens – pamięć o tym, że wigilię spędza się w
gronie rodziny, najbliższych – tych, których kochamy. W moim domu spędzamy ten
czas we troje, może się to kiedyś zmieni? Współczuję w pewien sposób osobom,
które mają liczną rodzinę, czy będą zmuszeni do spotkań online? Przy wigilijnej
kolacji i świątecznym śniadaniu – poprzez Messengera, czy Skype’a? Jeśli tak ma
wyglądać nasz świat w przyszłości, to myślę, że wszystkie tradycje związane ze
świętami Bożego Narodzenia są zagrożone tym, że wypalą się jak świeczka, która
zgasła… Bardzo bym chciała, żeby mój syn miał kiedyś możliwość przekazania
dalej, w przyszłość, tego, co ja z moją mamą przekazałyśmy. Co mojej mamie jej
mama przekazała i tak dalej, z pokolenia na pokolenie… Pandemia niszczy święta.
Starajmy się chociaż przekazać dalej wspomnienie, może tym sposobem, choć w
małym stopniu, uratujemy nasze Święta Bożego Narodzenia takie, jakie pamiętamy
i jakie chcemy, żeby pozostały nadal…
Anna„Obuszek”
♦♦♦
Święta w czasach pandemii
Święta w czasach pandemii są bardzo ograniczone, ze względu na ograniczenie kontaktu z osobami bliskimi. Dla mnie w tym roku świąt nie ma, gdyż znajduję się w areszcie śledczym. Z racji pandemii są wstrzymane widzenia, co skutkuje tym, że nie można spędzić choć chwili w gronie bliskich osób. A jest to tradycja świąteczna, jak i ubieranie choinki i dekorowanie pomieszczeń, w których się przebywa. W tym miejscu nie mogę zachować tradycji wyniesionych z domu, choć bym bardzo chciała.
Anonimka
♦♦♦
Projekt “Okno na świat” „Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych”
Forum Służby Więziennej objęło patronatem medialnym blog ewkratke.pl