Zwykły dzień w więzieniu

Fot. Małgorzata Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Praktycznie każdy dzień w więzieniu jest do siebie bardzo podobny, mamy ustalony plan dnia tj:

7:00 APEL. Wstajemy, a ilość osób przebywających we wszystkich celach jest przeliczana.

8:00 ŚNIADANIE. Cela otwiera się na chwilę i kalifaktorki podjeżdżają z wózkiem, na którym znajduje się jedzenie. Dostajemy chleby i śniadanie przysługujące każdej z nas (w zależności od diety).

13:00 OBIAD. Podajemy nasze zielone miski na zupy i platery (plastikowe talerze), na które nakładane są posiłki.

17:00 KOLACJA.

19:00 APEL.

Jest jeszcze temat „mycia się”. A więc mamy możliwość 2 razy w tygodniu pójść pod prysznic. W dni pozostałe korzystamy z misek na celi. Każda ma własny opracowany sposób. 😊

A więc czy to piątek, świątek czy niedziela – wszystko wygląda prawie tak samo. W oknach kraty i pleksa, przez którą nie widać światła, zamknięte przez 23 godziny na dobę w 5-osobowej celi.Czuć brak wolności, czuć te mury. Jest dużo czasu na wiele myśli,aż za dużo.

Ale są też przyjemne momenty, na przykład przysługujące godziny na spacer, gdzie wychodzimy do małego pomieszczenia otoczonego szarymi murami. Jednak nie ma dachu, lecz kraty, które pozwalają przedrzeć się promieniom słonecznym w część spacerniaka. Lubię tak usiąść na betonie, oprzeć się o mur, zamknąć oczy i wystawić twarz do słońca. Przez moment staram się zapomnieć o tym, gdzie jestem.Cieszę się chwilą.

Następną miłą odskocznią jest codzienny 6-minutowy telefon. W tym czasie możemy porozmawiać z bliskimi. To najmilsza część dnia codziennego, jednak zawsze czuję niedosyt i czekam na następny dzień.

Są chwile szczęścia, mimo miejsca w którym się znajdujemy. Także dostanie listu czy wypiski daje radość. Bo czy nie fajnie przeczytać, co słychać u przyjaciółki? Albo zjeść zakupioną w kantynie ulubioną czekoladę? 😊

Mimo tej monotonii i otaczających nas murów, każda z nas znajdzie jakąś swoją radość, taką nawet malutką 😊.

Jutro też będzie zwykły dzień w więzieniu, pojutrze również, tak samo za dwa dni… Ale może wydarzy się coś miłego? 😊Każda z nas na to liczy i czeka… Bo czasu mamy mnóstwo…

KALENKA

Warsztaty edukacji kulturalnej w więzieniach nasza Fundacja może prowadzić dzięki wsparciu osób takich, jak Ty. Wesprzyj je, wpłacając 23 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.

Na rozdrożu

Fot. Małgorzata Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Jeden kwadrat. Trochę metrów przypadających na osobę, gdzie wiatr wpadający oknem przynosi zapachy wolności, które ściskają serce, że to tak daleko, a trzask zamykanych drzwi budzi strach przed tym, by to nie było na zawsze.

Pomieszczenie, w którym gęsto jest od złego i zimno od morza łez. Słone grzechy pływają jak własnoręcznie wykonane papierowe statki, które iskierką dobroci dałoby radę zmienić w popiół.

Tylko urny przypominałyby o złej przeszłości. Każdy w swoim życiu staje na rozdrożu. Dotyka tego niezdecydowania, niedowierzania. Wyostrzenie wzroku nic nie da, by dostrzec co jest na końcu dróg.

Trzeba przemyśleć i podejmować decyzje, złapać za bary konsekwencje, jak najbardziej upchać bagaż i wybrać drogę.

Nigdy nie wycelujesz w jedną do końca. Jej odnogi to kolejne przemyślenia.

I to tak się toczy, coś zostaje za Tobą, coś uczy.

W tym miejscu znajdujesz się za? … Sami wiemy za co. Zgarbieni od wstydu, z opuszczonymi ramionami niemocy, oczami skierowanymi w dół. Człowiek widzi własne stopy i nagle go zaskakuje, że on sam tu „przyszedł”. Że sam doprowadził się do tego punktu.

Prosty mechanizm. Podnosisz jedną stopę, by postawić pierwszy krok. Później drugą, i okazuje się, że idziesz. Że sam, bądź przy pomocy kogoś, to wszystko wychodziłeś. Tu możesz odgrzebać sumienie.

Poukładać sprawy do naprawienia, ludzi do przeproszenia i sytuacje do zakończenia. Tu możesz sobie przypomnieć o uczuciach, o trzeźwym myśleniu, o tym, że nie urodziłeś się zły.

Dokonania każdego, to prywatna lista tego, co było, ale też tego, co może być przed nim. Nawet jeśli wydawałoby się, że na końcu tej źle wybranej drogi jest przepaść, to masz wybór czy chcesz się rzucić.

Niekiedy wystarczy się cofnąć jeden krok, by coś inaczej pokierować. Innego słowa użyć. Innego człowieka posłuchać.

Podobno nie ma sytuacji bez wyjścia, trzeba po prostu szukać do niej drzwi.

Pełnoletnia 

Warsztaty edukacji kulturalnej w więzieniach nasza Fundacja może prowadzić dzięki wsparciu osób takich, jak Ty. Wesprzyj je, wpłacając 23 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.

Zastanów się nad sobą… myśl, oddychaj!!!

Fot. Małgorzata Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Miasto, w którym umiar łagodnie i stanowczo narzuca swoją władzę wszystkim ekscesom ciała i umysłu. Są tam tak szczęśliwe momenty– jakiś plac, aleja, parki, muzea albo ciąg jakichś budynków – gdy całe nagromadzone napięcie rozładowuje się w harmonii ze mną. Rozkoszą dla moich oczu, dla ducha, mych wspomnień – jest dla mnie moje miasto, Lublin.

A gdzie jest Twój moment szczęśliwości? Zapraszam Cię do opowiedzenia swojej historii – myśli – o sobie. Jaka jest Twoja bezpieczna przystań? Z jakiej Twej myśli bije ciepło, która jest dla Ciebie ciepłem duszy? Masz taką przystań – przestrzeń dla siebie?

Bo mi tego brakuje – jestem tylko sama, gdy wspominam, myślę? Błogi czas tylko dla mnie.

Gdzie w pełni możesz być sobą? KIM JESTEŚ w swoim bezpiecznym miejscu? I jak tam jest u Ciebie? Dużo pytań, ale gdy większość ludzi jest teraz home office, to może będziecie chcieli podzielić się z nami swą myślą, opinią?

Trochę Ci pomogę 😉. Masz krzesło i czas? Bo ja to aż nadmiar.

Usiądź na krześle. Stopy połóż na podłodze, płasko. Zamknij oczy. I pobądź sam/sama. 15 minut bez telefonu, muzyki. Tylko Ty, Twoje ciało, Twoje myśli.

Nie układaj myśli – niech same Ci przychodzą – bezwładnie. Niech sobie lecą niczym balon wypuszczony. Coś Ci zaszeleści, coś upadnie. Wytrzymaj. Prawdopodobnie nie będzie łatwo. U mnie brzęk kluczy działa wyciszająco 😉. Dziwne, ale tak jest.

Ale trwaj w tym – oddychaj.

I podziel się z nami tym, co uzyskasz. Moje współlokatorki są zachwycone! 😉

Czekamy na Twoje wspomnienia.

Wiewiórka (Eveline)

Warsztaty edukacji kulturalnej w więzieniach nasza Fundacja może prowadzić dzięki wsparciu osób takich, jak Ty. Wesprzyj je, wpłacając 23 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.

ARTURO PEREZ – REVERTE

Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

„LATABLA DE FLANDES” – „SZACHOWNICA FLAMANDZKA”, CZYLI SZTUKA, MATEMATYKA I ZBRODNIA.

W1469 roku, w księstwie Ostenburga, najemny morderca wypuszcza skrytobójczy bełt w pierś sławnego rycerza Rogera d’Arras. W dwa lata później flamandzki mistrz Pieter van Huys maluje obraz „Partia szachów”, w którym zawiera zagadkę śmierci rycerza. Pod koniec XX wieku ktoś zaczyna mordować osoby z otoczenia Julii, madryckiej konserwatorki zabytków odnawiającej „Partię szachów”, a wszystko zdaje się być powiązane z tamtą zbrodnią sprzed pięciuset lat.

Perez-Reverte snuje wysmakowaną opowieść detektywistyczną w intelektualnym klimacie środowiska artystycznego. Nie ma tu żadnych prostackich bójek, pościgów, strzelaniny czy wulgarnych dialogów. Morderca i jego przeciwnik – genialny szachista, od nowa rozgrywają partię rozpoczętą w XV wieku na obrazie flamandzkiego malarza. Szachy stają się metaforą życia i śmierci, a szachowe figury – symbolem prawdziwych postaci. Autor, prowadząc czytelnika przez labirynt tajemnic osób przedstawionych na obrazie i w przedziwnym przenikaniu się warstw czasu i przestrzeni, łączy je z losami współczesnych bohaterów, prowadzi śledztwo, ostatecznie obnażające zbrodniarzy, rozdzielonych przepaścią stuleci, lecz, w sumie, nie tak znów się od siebie różniących.

Aczkolwiek pojedynek dwóch graczy sięga najwyższych poziomów sztuki, ostatecznie wyłania się obraz trywialny: w zbrodni nie ma niczego wzniosłego, z pozoru wyrafinowany umysł mordercy okazuje się, w gruncie rzeczy, mało oryginalny, a morderstwa – zarówno to średniowieczne, jak i te współczesne, mają u podstaw podobnie ohydne i przyziemne, a chwilami wręcz banalne motywy.

Niekwestionowaną zaletą książki jest intelektualna łamigłówka, w której zasadę poszukiwań stanowi matematyczna analiza i logika. Na tym fundamencie szachista Munoz zbuduje swoją hipotezę, która doprowadzi go do winnego. Niejako w kontraście do jego postaci umieszczeni zostają nieudolni i skorumpowani funkcjonariusze policji.

Ostateczny wniosek z lektury? W jakiekolwiek szaty ustroiłaby się zbrodnia, na końcu zawsze objawia się jej brzydota, miałkość jej argumentów i destrukcyjny wpływ na samego zbrodniarza oraz jego życiową przestrzeń, przy czym nie oznacza to bynajmniej, że świat jest czarno – biały, jak szachownica. Wprost przeciwnie, nawet w finalnej scenie dramatu jest miejsce na szarości, na obrazy w obrazie, i może nad tym warto się zastanowić.

Zośka

Warsztaty edukacji kulturalnej w więzieniach nasza Fundacja może prowadzić dzięki wsparciu osób takich, jak Ty. Wesprzyj je, wpłacając 23 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.

O czym marzę?

Fot. Małgorzata Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

O tym, aby nigdy więcej nie budzić się ze strachem po opuszczeniu tego miejsca, ani gdy zadzwoni dzwonek do drzwi lub usłyszę pukanie (znowu to samo?).

Marzę o tym, aby dojść do celów, które wyznaczyłam sobie, zanim znów tutaj trafiłam!

Marzę o tym, aby mój syn miał w przyszłości fajne życie (poukładane) i nigdy nie popełnił moich błędów życiowych…

Aby moja mama była zdrowa, dumna ze mnie, moich sukcesów oraz sukcesów mojego synka i co oczywiste, tych, które moja niesamowita mamcia ciężką pracą (dzieląc ze mną moje problemy, smutki i porażki) dała radę! Osiągając to, do czego dążyła, bez względu na kłody rzucane przez los – pod nogi 😊.

Aby w przyszłości mój syn osiągnął to, o czym marzy i kiedyś będzie marzyć! Żeby posiadał siłę i wiarę w siebie i w swoje możliwości i potencjał – KTÓRY W NIM JEST…!

Ostatnim moim marzeniem jest to, aby moja motywacja w trudnych chwilach, momentach – napędzała mnie w dążeniu, w poukładaniu kawałek po kawałeczku w jedną całość, abym mogła przenosić góry oraz zaznała miłości prawdziwej, odwzajemnionej i docenionej w każdym momencie mojego życia (bezpieczeństwo, ostoja, zaufanie, zrozumienie i dzielenie się wzajemnie: smutkiem, radością,troskami i wszystkim, co możliwe).

Osiągnięcie celu i pokazanie swoich możliwości NIEDOWIARKOM 😊.

To chyba tyle 😊.

Pozdrawiam,

,,J, P, M…” Kocham

Taka Ja

Warsztaty edukacji kulturalnej w więzieniach nasza Fundacja może prowadzić dzięki wsparciu osób takich, jak Ty. Wesprzyj je, wpłacając 23 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.

CZŁOWIEK W ŚWIECIE WARTOŚCI – WOLNOŚĆ, CZYM DLA NAS JEST

Majorka, fot. Marcin Prokop
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Każdy człowiek ma sobie drogi świat wartości, który określa jego sumienie i zachowanie. Dążąc do urzeczywistnienia swoich pragnień, człowiek musi liczyć się z koniecznością pokonywania ograniczeń narzuconych przez środowisko nas otaczające, ale także tych które wynikają ze słabości i naszego niedostatku. My – mniej czy bardziej świadomi rozmaitych uwarunkowań – pożądamy wolności, jako czegoś, co pozwala nam wyjść poza istniejące ograniczenia. Nic w tym dziwnego, że WOLNOŚĆ ma dla nas magiczny urok, choć nie zawsze zdajemy sobie sprawę z jego sensu.

A czym dla nas jest „WOLNOŚĆ”? Chciałam nasze teksty trochę urozmaicić dlatego zapytałam kilka osób, czym dla nich, dla ludzi skazanych odbywających karę jest wolność. Osoby pytane to skazani których spotkałam w pracy:

JACEK, 35 LAT – 4 LATA BEZ WOLNOŚCI

Jak się jest tutaj, to człowiek inaczej myśli, inaczej patrzy. Po prostu człowiek nie zwraca uwagi, np. na głupie otwieranie drzwi, otwieranie okien, wyjście gdziekolwiek. A po prostu tam, no człowiek, bynajmniej ja, mam większy szacunek do wolności, niż tu, gdzie przebywam obecnie. Tutaj tęsknię chociażby za głupim wyjściem do kiosku po gazetę, głupia rzecz, a nie ma tego. Wolność dla mnie to jest takie po prostu życie bez ograniczeń, bez dawania mi jakiś nakazów, znaczy zakazów, zabraniania czegoś, że czegoś nie mogę, że czegoś mi nie wolno. Sam decyduję o swojej osobie i o losie. Wiadomo że wolność też ma swoje granice, bo trzeba po prostu żyć i zachowywać się normalnie, dostosować się do społeczeństwa i żyć jak to społeczeństwo.

KAMIL, 43 LATA – 5 LAT BEZ WOLNOŚCI

Dla mnie najważniejsza w życiu jest wolność i życie. Normalne życie. Wolność dla mnie to swoboda, wolność ruchu, ale zwłaszcza wolność umysłu, bo wolności umysłu nikt mi nie zabierze. Tu też jestem wolny. Potrafię się wyłączyć. Zamykam oczy i jestem na Majorce, co jest w głowie, o czym marzę to jest tylko moje. Ale nie mam tego ruchu. Nie mogę iść, gdzie chcę. To zamknięcie mnie ogranicza. Jak będę wolny, będę mógł zarobić i spełnić jakieś swoje marzenie. Chcę żyć spokojnie. Co ma być, to będzie. Ja patrzę realnie. Brak wolności pokazał mi, co to może znaczyć, jakie są konsekwencje.

A czym dla mnie jest WOLNOŚĆ?

Nigdy nie ma do końca tak, jak my chcemy. Zawsze coś płata figle. Więc trzeba być przygotowanym na wszystko i chociaż się boję, to na wszystko jestem przygotowana. Przede wszystkim, na pracę nad sobą, pracę z rodziną, na odrodzenie kontaktów i zaaklimatyzowanie się w tamtym świecie. Bo jednak to miejsce tutaj nas zmienia, czegoś uczy i trudno po prostu czasami wrócić do tamtego życia. A kiedyś trzeba będzie do tego wrócić. Jednak wierzę w to, że będzie dobrze. Mam rodzinę, która nie pozwoli żebym coś złego zrobiła, żebym znów jakąś głupotę popełniła.

Wolność dla mnie jest wieczna, zwłaszcza wolność słowa. Można powiedzieć to, co się myśli w danej sytuacji.

Dla mnie wolność jest pojęciem dość ważnym, dlatego że na chwilę obecną wolność mi zabrano. A bycie wolnym człowiekiem, to bycie szczęśliwym człowiekiem. Ja nigdy nie szanowałam wolności, dopóki jej nie straciłam. Są granice wolności, tylko musimy sami je wyznaczyć. Nikt za nas tego nie zrobi. Musimy sami kreować się na takich ludzi, jakimi chcemy być. Przede wszystkim nie możemy nikogo udawać.

Zawsze musimy być sobą. Chociaż tutaj to nie jest łatwe i ciężko jest komuś zaufać.

EVELINE

Warsztaty edukacji kulturalnej w więzieniach nasza Fundacja może prowadzić dzięki wsparciu osób takich, jak Ty. Wesprzyj je, wpłacając 23 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.

Od zwykłej Dziewczyny do Więźniarki

Fot. Małgorzata Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Witam wszystkich zaglądających na stronę EWKratke i zainteresowanych naszymi osobami, czyli tak zwanymi więźniarkami. Brzmi to bardzo powierzchownie, surowo i obco, dlatego chcę przedstawić Wam trochę swoją osobę, nie tylko jako dziewczyny z więzienia, ale również jako człowieka, kochającej matki i wrażliwej osoby, bo taka właśnie jestem mimo miejsca, w jakim się znajduję. Z racji tego, że jestem nowa na tej stronie, napiszę też pokrótce o sobie, abyście mogli mnie troszkę poznać. 😊

A więc można powiedzieć, że jestem zwykłą dziewczyną z osiedla, jakich wiele wśród nas wszystkich. Wychowałam się w spokojnej rodzinie, skończyłam liceum, a mając 18 lat poszłam na ,,swoje”. Wyszłam za mąż i urodziłam piękną, mądrą córeczkę. Prowadziłam spokojne życie, pracowałam i wychowywałam córkę. Brzmi zwyczajnie, prawda? A jednak się tu znalazłam…. Niestety, jeden moment sprawił, że moje całe życie wywróciło się do góry nogami. Poszłam do Aresztu Śledczego na wiele miesięcy, gdzie nie mogłam przez ten czas zobaczyć się z moją rodziną, ani nawet zadzwonić do rodziców czy córki. Pozostawały tylko listy, które szły po kilka tygodni. Co zrobiłam, żeby się nie załamać? Założyłam sobie „pancerz”. Nie płakałam, nie użalałam się nad sobą, nie narzekałam. Dusiłam mocno wszystkie emocje, bo najważniejsze dla mnie było, że moja córka jest bezpieczna i pod opieką mojej mamy.

Gdy zadałam pytanie, co chciałaby dostać na 8 urodziny, odpowiedziała – żeby mama chociaż zadzwoniła. Wtedy myślałam, że pęknie mi serce. Nie mogłam niestety zadzwonić i powiedzieć, jak bardzo ją kocham.

Przetrwałem ten okres. I po dostaniu wyroku, czyli 4,5 roku więzienia, już mogłam dzwonić do domu. Ileż było szczęścia, gdy słyszałam moje słoneczko oraz słowa wsparcia swoich rodziców i rodzeństwa. Dawało mi to siłę!

Kiedyś miałyśmy z córką nasze powiedzenie: „Nieważne gdzie, ważne, że razem.” – które wiele dla nas znaczyło. Bo tak było, wszystko robiłyśmy wspólnie. Miałyśmy ogromną więź i byłyśmy praktycznie ,,przyklejone” do siebie. Dlatego, gdy przypomniało mi się to powiedzenie i obietnice, że zawsze będę przy niej, to serce prawie rozpadło mi się na milion kawałków.

Bo co miałam jej powiedzieć? Że zawaliłam po całości? Że skrzywdziłam przy tym wiele osób, które mnie kochają? Że nie będzie mnie na święta, urodziny czy komunii? Że nie będzie mnie kilka lat, nie przytulę jej do snu, nie pocieszę, gdy będzie smutna, nie pobawimy się jak zawsze?

Odpowiedziałam, że zawsze będziemy razem – bo ja mam ją w swoim serduszku, a ona mnie. Że dorośli też czasem się mylą, a ja popełniłam błąd, za co przepraszam, ale wrócę do domu. Zrozumiała to. Wzięłam się w garść i postanowiłam nie patrzeć na to, co złe, lecz tylko na to, co dobre. Wyciągnęłam wnioski ze swoich błędów życiowych, których nigdy nie powtórzę. Jestem mądrzejsza o doświadczenie. I mogę wiele zmienić. Teraz jest odpowiedni czas na zmiany.

Tego czasu nie nadrobię, ale gdy za 2 lata opuszczę to miejsce, utulę moją córkę i wtedy już będę głośno płakać. Nie będę dusić emocji. Lecz to nie będą łzy smutku, żalu czy samotności, na które sobie nie pozwalam nigdy. To będą łzy szczęścia i radości, szczere i prawdziwe.

A potem wrócę do swojego zwykłego życia, za którym tak bardzo tęsknię, za gilgotaniem mojej córki, za jej śmiechem, za wieczorną długą kąpielą, no i za kurczakiem z frytkami 😊. A nawet za godzinną rozmową przez telefon z moją mamą. Której 20 raz mówię, że muszę kończyć, a ona, „ale jeszcze ci coś szybko powiem” i mówi mi to samo po raz trzeci.

Za spacerem po parku i za zapachem wolności. Bo teraz już wiem, że wolność ma swój zapach. To zapach wiatru kwiatów, a nawet przejeżdżającego samochodu. Wiem, że za jakiś czas wrócę do domu i za wszelką cenę nie dopuszczę do tego, aby się tu znaleźć. Aby ze zwykłej dziewczyny znów stać się więźniarką. To my w dużej mierze decydujemy o swoim losie, lecz gdy popełniamy błąd, uczymy się na nim. Wyciągajmy wnioski, ale też szukajmy dobrych stron, nie załamujmy się.

Pamiętajcie, że każdy z nas może się tu znaleźć, dlatego nie oceniajmy i szanujmy drugiego człowieka. Bo nigdy nie wiadomo, co przyniesie nam los.

To są po części moje przemyślenia, odczucia, doświadczenia, jakie miałam przez ten czas. Założyłam pancerz, ponieważ tak jest mi łatwiej, ale każdy radzi sobie na swój sposób, aby nie cierpieć. Innym pomaga na przykład płacz w poduszkę, a jeszcze innym boksowanie worka treningowego 😊.

A jakie są wasze sposoby na przetrwanie gorszego okresu? Jak radzicie sobie ze stresem? Czy potraficie ze złych doświadczeń wyciągnąć pozytywne wnioski? Podajcie przykłady z życia z chęcią przeczytamy (my, więźniarki) też wasze doświadczenia.

Bo nieważne czy na wolności, czy za kratami. Wszyscy jesteśmy ludźmi. Pozdrawiam cieplutko i czekam na Wasze komentarze.

Kalenka

Warsztaty edukacji kulturalnej w więzieniach nasza Fundacja może prowadzić dzięki wsparciu osób takich, jak Ty. Wesprzyj je, wpłacając 23 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.

Czy brakuje Wam zieleni?

Fot. Małgorzata Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Czy brakuje Wam zieleni? Mam na myśli przyrodę. Zieleń to spokój, tylko że w tym miejscu zielone jest prawie wszystko: łóżka,„platery” (czyli naczynia), taborety. Zieleń, która mnie zawsze już się będzie kojarzyła z tym miejscem. Jeszcze kiedy byłam winnym zakładzie karnym, mogłam posiadać kwiatki w celi. Niby nic,a taka namiastka normalności. Dbało się o nie, jak tylko było to możliwe. A ile radości potrafiło dać, że nagle kwiatek zakwitł czy też wypuścił nowe liście. Może to potrzeba nasza kobieca, by się kimś opiekować – przecież jesteśmy matkami. Miałam kilka kwiatków, które były taką oazą; podlewałam je zieloną herbatą,by były bardziej zielone, a rosły jak na drożdżach. Gdy zmieniłam jednostkę na Grochów, brakowało mi tego. Człowiek się przyzwyczaja. Teraz pracuję w radiowęźle i mam kilka kwiatów, ale też są u wychowawcy, więc mam swój mały ogródek. Rok temu wychowawca K.O. zorganizowała nam zajęcia na świeżym powietrzu,gdzie robiłyśmy ogródek, sadziłyśmy krzewy, kwiaty cebulkowe.Sprawiło nam to tyle radochy, że oj, sam fakt „zabawy” w ziemii piasku był chwilą zapomnienia. Wiadomo, brakuje tej natury, łąki,lasu. Teraz, gdy jest wiosna i wszystko kwitnie, a za oknem ćwierkają ptaszki, jest to jeszcze silniejsze. Ale na wszystko przyjdzie czas. 

Pozdrawiam, Zołza.

Warsztaty edukacji kulturalnej w więzieniach nasza Fundacja może prowadzić dzięki wsparciu osób takich, jak Ty. Wesprzyj je, wpłacając 23 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.

Uczucia murem podzielone

Fragment pracy osadzonych i Grupy Nowolipie, fot. Małgorzata Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Strasznie ciężko jest utrzymać związek, gdy jedna połówka tkwi w więzieniu, a druga jest wolna. Nie chodzi nawet o to, że dusza jest murem podzielona, bo przy wszystkim innym, to pół biedy. Niby ze sobą jesteśmy, kochamy się, ale nic w takim związku nie jest normalne. Nawet o błahym problemie trudno porozmawiać przez pięć minut, bo przecież w takim czasie nie da się choćby wygadać danego kłopotu z siebie. Są takie momenty, że męczy mnie sama świadomość tego, iż ukochana osoba jest do mnie przywiązana, a jest jej z tym ciężko. W niczym nie mogę jej pomóc, nawet wsparcie jej graniczy z cudem. Nie istnieje nic, co dałoby się zmierzyć czy jakoś konkretnie określić.  Myślę o tym czasami, że ja jestem zniewolona fizycznie, a ją zniewala to, że przy mnie tkwi. Tak dużo pięknych słów jest wypowiadanych pod adresem miłości i być może dla niektórych są one odzwierciedleniem rzeczywistego stanu rzeczy, dla mnie tak nie jest. Kocham – no i co z tego, jeżeli przez to unieszczęśliwiam tą, którą kocham właśnie, a która w tym uczuciu powinna być szczęśliwa? Co komu po tym, że kocha i nawet jest kochany, jeżeli musi żyć bez tej osoby? Sama miłość nie zawsze wystarczy. Coraz częściej zastanawiam się nad tym, czy nie byłoby lepiej, gdybyśmy zwróciły sobie wolność i każda ze stron poszłaby w swoją stronę, zaczęła układać się od nowa z kimś innym, kto istniałby w sposób rzeczywisty = wymierny. Z drugiej strony, nie jestem w stanie sobie wyobrazić sobie, że zniknęłaby z mojego niby życia. Tym sposobem tkwimy w czymś, co jest i radością i męką jednocześnie. Obawiam się, że przyjdzie taki dzień, w którym któreś z uczuć zwycięży i wtedy wszystko się rozpadnie, bo nie można być i nie być ze sobą jednocześnie. Usłyszałam ostatnio stwierdzenie, że moja połówka nie zasługuje na moją miłość… a ja patrzę na to inaczej, bo nie ma u mnie takiego myślenia, że żebym kochała, to druga strona musi na to zasłużyć, bo kocham ją po prostu, a nie w miarę „zasług”. Albo się kocha, albo nie — proste. Szkoda tylko, że cała reszta tak prosta już nie jest.

Małgosia 

Warsztaty edukacji kulturalnej w więzieniach nasza Fundacja może prowadzić dzięki wsparciu osób takich, jak Ty. Wesprzyj je, wpłacając 23 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.

Co zrobić, by miłość przetrwała?

Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

♥♥♥

Co zrobić, by miłość przetrwała?

Nie wystarczy dotknąć cię tysiąc razy

By zapamiętać każdy fragment twojego ciała

Nie wystarczy zamknąć oczu

By przywołać twój obraz pod powieką

Nie wystarczy mi słów

By pojąć dlaczego cię kocham.

Zołza

♥♥♥

Mała Czarna:

Nie musimy robić nic szczególnego. Jeśli miłość jest szczera i prawdziwa, przetrwa wszystko, nawet najgorsze sztormy. 

♥♥♥

Małgosia:

Bez serduszek, kwiatuszków, pudrowego różu, serc krwistej czerwieni i całego lukru, który zalewa mnie z zewsząd aż do zwymiotowania. Wystarczy Ktoś, kto jest miły w dotyku, kto rozbawia się ze mną po seksie bez skrępowania i z kim chcę rozmawiać lub nie do późna w nocy.

♥♥♥

Ona:

Nie wiem. Miłość to drogocenny dar, ale nieliczni mają szczęście jej doświadczyć.

Miłość

Taka ja:

Szczere, piękne, niezbędne uczucie. Do życia, do istnienia, do bycia… Często kłamstwo, obłuda i zdrada. Rozczarowanie.  Był bliski myślami na zawsze i kiedyś. Teraz jest już na nigdy. Teraz jest coś nowego. Postać, ktoś, uczucie: zauroczenie, zaufanie, którego było brak wcześniej. Zaczyna się tęsknota (pozytywna), początki szczerej i prawdziwej… Nowy początek szczęścia w nieszczęściu. Tylko jedno słowo: kocham.

♥♥♥

Mała:

To uczucie we mnie płonie i przenigdy nie przestanie, na zawsze w moim sercu jesteś i będziesz, tylko ty kochanie.

♥♥♥

Sabina:

Miłość bywa trudna i trudniejsza.

Dni, kiedy budzisz się otoczona miłością i tak jej nie czujesz.

Dni, kiedy budzisz się bez miłości i też jej nie czujesz.

Samotność trudna i trudniejsza.

♥♥♥

O miłości

Spotykasz pewnego dnia kogoś, kto całkiem odmieni Twoje życie.

Odnowi Twoją wiarę w ludzi, we własne siły, poczucie wewnętrznej siły.

Wyciągnie Cię z tego bagna, w którym zatapiałaś się od dłuższego już czasu.

I poprowadzi nową drogą.

Co ważniejsze – będzie szedł zaraz obok Ciebie.

Bo każde serce dla kogoś bije,

Bo każda łza przez kogoś płynie.

Życie nauczyło mnie jednego,

Zawsze trzeba szukać

Pozytywnych stron tego, co nas spotyka,

Pamiętając przy tym,

Że nic nie dzieje się bez przyczyny…

Chcę czuć, że jestem dla Ciebie

Najważniejsza, najpiękniejsza, najlepsza.

Że mnie kochasz jak nikogo innego.

Że jak trzeba, to pójdziesz dla mnie na wojnę.

Że mnie doceniasz, że jestem tą jedyną,

Dla której zrobiłbyś wszystko ♥

Mała

♥♥♥

O miłości

Miłość:

Jest jak róża,

Czyli piękna.

Lecz czasem nie przetrwa, usycha i umiera.

♥♥♥

Co to znaczy Miłość:

To uczucie,

 które bardzo dużo przetrwa,

 lecz czasami szybko odchodzi i przemija.

BOŻENKA

♥♥♥


Warsztaty edukacji kulturalnej w więzieniach nasza Fundacja może prowadzić dzięki wsparciu osób takich, jak Ty. Wesprzyj je, wpłacając 23 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.