Rodzinny dramat i pojednanie

Fot. Małgorzata Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury



Kiedy zostałem po raz kolejny skazany na długoletnie „wakacje” w zakładzie karnym nie myślałem za bardzo o tym co powiedzą moi rodzice, ponieważ nie miałem z nimi dobrego kontaktu ze względu na mój styl życia. Nigdy nie było mnie w domu, więc nie rozmawialiśmy o tym co się dzieje. O uczuciach tym bardziej .
To właśnie podczas teraźniejszej odsiadki dowiedziałem się co tak naprawdę myślą i czują moi rodzice. Moja mama sama ma problemy o których nie chcę pisać bo trudno mi o niej mówić.
Teraz – po latach – pierwszy raz mogę powiedzieć co czuje mój ojciec.
Przez te wszystkie lata był to facet z kamienną twarzą, który nigdy nie wyrażał uczuć – zresztą tak jak i ja.
Tata pomagał mi finansowo, przyjeżdżał na widzenia i nikomu nie mówił jak bardzo mu przykro z powodu tego, że jego syn spędza swoje życie w więzieniu.
Myślałem, że jego zachowanie to po prostu cechy jego charakteru i jest mu obojętne to co robię i gdzie jestem.
Jednak całkiem niedawno przekonałem się, że to wszystko wygląda troszkę inaczej niż sądziłem…
Gdy zadzwoniłem do kilku naszych wspólnych znajomych powiedzieli mi oni jak bardzo ojciec za mną tęskni i opowiada im o naszych wspólnych chwilach, których było tak niewiele…
Postanowiłem porozmawiać z nim o tym, a także zdecydowałem iż sam coś zmienię w swoim życiu.
Dzięki tej rozmowie ojciec wreszcie – po latach – otworzył się przede mną i teraz mój kontakt z nim jest silny jak nigdy wcześniej. Najbardziej motywujące dla mnie są słowa, które usłyszałem po raz pierwszy z jego ust, a brzmiały one: „KOCHAM CIĘ SYNU i tak bardzo za tobą tęsknię.”

TATO, JESTEŚ THE BEST!

Dawid K.


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury –państwowego funduszu celowego.


Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie tablica-ministerialna-bloga-1024x680.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Plakat-informacyjny-ewkratke-cdr-724x1024.jpg

Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.





Wiersze Krzysztofa

Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Przedstawiamy Wam wiersze autorstwa Krzysztofa Żybury, w jego wykonaniu. Krzysztof odbywa karę więzienia w Zakładzie Karnym w Wołowie i tworzy poezję.

Film jest owocem naszej współpracy z ppor. Iwoną Bawolską, wychowawczynią ds. kulturalno-oświatowych i jej podopiecznych – panów osadzonych w Zakładzie Karnym w Wołowie. Współpraca rozpoczęła się przy realizacji 6. numeru czasopisma „W Kratkę” i rozwinęła się także na bloga. Śledźcie nas na bieżąco na blogu eWKratke.pl i jego profilach https://www.facebook.com/ewkratke oraz https://www.instagram.com/fundacjadomkultury/. A Na jesieni poczytajcie 6. numer czasopisma „W Kratkę” .


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury –państwowego funduszu celowego.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie MKiDN_kolor-1-1024x424.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie tablica-ministerialna-bloga-1024x680.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Plakat-informacyjny-ewkratke-cdr-724x1024.jpg

Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.




Rodzice osób odbywających karę więzienia….

Fot. Małgorzata Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Rodzice osób odbywających karę więzienia….
Mam tylko mamę. Jest staruszką, schorowaną, w tym roku kończy 90 lat. Zanim trafiłam tutaj, opiekowałyśmy się Nią na zmianę z siostrami. Mama nie wie, gdzie jestem, cierpi na demencję. Pierwotna wersja mojego zniknięcia była taka, że wyjechałam w pogoni za pieniądzem (zawsze dużo pracowałam). Niestety, ja się tu „zasiedziałam”, choroba mamy postępowała. Teraz prawie mnie już nie pamięta. Z relacji siostry wiem, że owszem czasem wspomina moje imię, ale nie kojarzy kim jestem 🙁 Może to szczęście w nieszczęściu?
Moje siostry są wspaniałe. Chociaż temat posta jest nieco inny, ja napiszę o nich, bo należy Im się medal. Są ze mną od pierwszego dnia pobytu w Z. K., pomimo że mają mnóstwo własnych problemów, własne rodziny. Wspierają mnie na wszystkich płaszczyznach życia, zawsze są po mojej stronie. Pomimo wszystko nie wykluczyły mnie ze swojego życia. Na wysokości zadania stanęła moja średnia siostra (ja jestem najmłodsza), nie spodziewałam się, że poradzi sobie tak dobrze z sytuacją, której nie przewidziała pewnie nawet w snach… Jestem dumna, że Ją mam.. 🙂
Kocham Cię Siostro <3
Mam też dorosłych siostrzeńców, to nie jest powód do dumy mieć ciotkę w więzieniu. A jednak regularnie mnie odwiedzają tutaj, ustalając sobie kolejność odwiedzin, bo każdy chce się ze mną zobaczyć. Nawet trudno jest mi to wyrazić słowami, ile to dla mnie znaczy. Bez nich byłoby mi o wiele trudniej przetrwać tutaj. Odliczam czas od telefonu do telefonu; od listu do listu; od widzenia do widzenia. Relacjonują mi, co się dzieje w ich życiu, o problemach, radościach. Na szczęście zdrowie dopisuje wszystkim i to jest najważniejsze.
Mam nadzieję, że będę miała czas i możliwość aby Im się odwdzięczyć za wszystko. Chociaż wiem, że wcale tego nie oczekują.
Moja rodzina jest wspaniała, możecie mi zazdrościć 🙂 Czy musiałam trafić tutaj, aby to dostrzec i docenić???
Alicja


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury –państwowego funduszu celowego.


Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie tablica-ministerialna-bloga-1024x680.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Plakat-informacyjny-ewkratke-cdr-724x1024.jpg

Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.





My to miejsce przetrwaliśmy wspólnie

Kolaż osadzonych z Grochowa, pt. Miłość, fot. M. Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Witajcie Kochani Czytelnicy. W tym wpisie chciałabym poruszyć bardzo ważny wątek. Temat rodziny, która zostaje nagle rozbita przez osadzenie jej członka w areszcie.

Chciałabym również podziękować wszystkim rodzinom, które mimo wszystko trwają przy osobach osadzonych. Na blogu często można przeczytać o prozie życia w Zakładzie Karnym  i tęsknotach czy marzeniach.  Rzadko jednak można szukać informacji o tym, jak sobie radzą z tym Rodzice,  Mężowie czy Dzieci,  które pozostają na wolności.  Dodam, że wcale nie jest im łatwiej.

Przebywając w warunkach izolacji olbrzymim szczęściem jest mieć kogoś kto czeka. I tu myślę, że trzeba wspomnieć,  że spora grupa osadzonych nie ma nikogo takiego. Że po wyjściu z Zakładu Karnego muszą mierzyć się choćby z tym, że nie mają do czego i do kogo wracać.

W Areszcie spędziłam dwa lata. Miałam pełne wsparcie Rodziny i Przyjaciół, za co jestem niesamowicie wdzięczna i w tym miejscu im za to pięknie dziękuję. 

Mój A został na dwa lata z moimi obowiązkami.  Czy było mu łatwo? Na pewno nie! Ale ani razu nie usłyszałam od niego słowa skargi. Mieliśmy wspólne problemy, plany i marzenia. To nas oboje trzymało. A może trzymała nas miłość, która wcale nie jest przereklamowana. 

Nie zawsze przez 5 minut rozmowy telefonicznej mogłam usłyszeć same dobre informacje. Przeżywałam podwójnie każdy choćby najmniejszy problem. Dlaczego podwójnie? Bo nic nie mogłam zrobić i pomóc.   A moja Rodzina dzielnie radziła sobie ze wszystkim sama. A stał się głową rodziny na pełny etat. Praca, dom, dzieci, pranie, sprzątanie, gotowanie stały się jego rutyną. Czy nie miał chwil zwątpienia? Myślę, że na pewno miał, choć nigdy mi o tym nie powiedział. 

My to miejsce przetrwaliśmy wspólnie. Dostawaliśmy od siebie wsparcie i miłość.

Jednak takich historii jak moja jest garstka. Na porządku dziennym zdarzają się rozstania przez telefon, czy po prostu numer chłopaka czy męża nagle staje się nieaktywny. Nie wszyscy tą presję czasu, miejsca wytrzymują.  Samotność to chyba coś najgorszego co może spotkać osobę przebywająca w izolacji.

Wam dziewczyny życzę samych życzliwych ludzi wokół,  dużo siły, zdrowia i cierpliwości.

A na koniec wklejam kilka złotych myśli o Rodzinie.

Rodzina to silnik umożliwiający podbój świata, a zarazem bunkier, w którym można się schronić. Rodzina nie jest tylko czymś ważnym. Ona jest wszystkim. Rodzina jest w życiu oparciem, czymś co chroni, co daje siłę.

Może każda normalna rodzina musi mieć taki bezpiecznik normalności, kogoś, kto weźmie na siebie te wszystkie kawałki szaleństwa, jakie nosimy w sobie”.

– Olga Tokarczuk

W rodzinie nie ma „moje” czy „twoje”. Jest „nasze”.

Blondi


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury –państwowego funduszu celowego.


Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie tablica-ministerialna-bloga-1024x680.jpg


Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.

Rodzice osób skazanych

Fot. Małgorzata Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Nie każdy ma to szczęście, że rodzice zostają przy dziecku aresztowanym. Wielokrotnie widziałam łzy dziewczyn, których matki mówiły: „tłumaczyłam, prosiłam – teraz radź sobie sama”. Zapewne za tym słowami kryje się troska i zwątpienie. Nie znamy prawdziwych – w sensie całego życia – historii osób pozostawionych. Mogło do takich słów doprowadzić wiele cierpień w domu, wiele prób ratowania. 90% dziewczyn, z którymi przyszło mi dzielić jedną celę, miała pomoc choćby od jednego rodzica. Choć wiele niefajnych słów pada przy stoliku na więziennej widzeniówce, to i tak miłość rodzica jest bezwarunkowa.

Spora grupa ludzi mi bliskich niejednokrotnie zaznała przeze mnie wstydu i bólu. Rodzice po moim aresztowaniu, jeszcze zanim się przeprowadzili, jakiś czas pochylali głowy przed sąsiadami, później wspierali mnie podczas procesu, a ludzie ze stowarzyszenia „Przeciwko zbrodni” ich wyzywali. Obwiniali ich, że tak mnie wychowali, że są rodzicami bestii. Mama się ukrywała za filarem, ojciec osłaniał mnie ciałem. Są po rozwodzie, a w tamtym czasie byli razem przy mnie. Cierpieli i cierpią za mnie, wiele rzeczy nie rozumieją, starzejąc się, czekają na mnie mimo wszystko.

Trwanie przy dziecku w więzieniu nie jest łatwą drogą – dla obu stron. Rodzice wspierają mnie w każdy dostępny sposób: paczki, wpłaty pieniężne, widzenia, telefony. Rodzic wie, że dziecko nie mówi wszystkiego, więc dusi w sobie lęk, czy oby nie dzieje mu się krzywda, zwłaszcza fizyczna.

Książki czy paradokumenty mała prawdy o kryminale ukazują. Jaką bym osadzoną nie zapytała, czego się bała wchodząc do więzienia, to przeważnie słyszałam: „że mnie pobiją”. „No ale za co” – pytam. „No nie wiem” słyszę. I rodzice też mają obawy – bo się czegoś naoglądają. Odczuwają niejednokrotnie poczucie winy za taki stan, że może coś przeoczyli, może za mało czasu poświęcali, może na za dużo pozwalali. Nie zawsze wszystko zostaje wyjaśnione, bo obie strony wolą milczeć. I tylko przeprosić.

Mnie więzienie zbliżyło do rodziców i nie wyobrażam sobie życia bez nich.

Pełnoletnia


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury –państwowego funduszu celowego.


Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie tablica-ministerialna-bloga-1024x680.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Plakat-informacyjny-ewkratke-cdr-724x1024.jpg

Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.





Mój list w butelce

Fot. Małgorzata Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Mój list w butelce

Drogi znalazco! Nie wiem ile czasu upłynęło, jak długo mój list błądził w przestworzach. 

Dziś analizuję swoje życie, zestawiam co było w nim dobrego, co złego, co mogłam zmienić, czemu mogłam zapobiec… Ja czasu nie cofnę, muszę żyć ze swoimi błędami i słabościami. 

Lecz Ty, drogi czytelniku, masz jeszcze czas, może jesteś dobrym człowiekiem i nie musisz niczego zmieniać… A może nie jesteś dobry tak jak uważasz i jesteś trochę jak ja…

Wyobraź sobie, że życie polega na żonglowaniu pięcioma piłeczkami: praca, rodzina, zdrowie, przyjaźń, uczciwość. Utrzymujesz je w powietrzu, a przynajmniej się starasz. Tylko jedna z nich jest gumowa – jeśli upada, odbija się i wraca – to Twoja praca. Cztery pozostałe wykonane z kruchego materiału wymagają szczególnej dbałości o nie; nieumiejętne i nierozważne żonglowanie nimi może spowodować, że się obiją, wyszczerbią, porysują, roztrzaskają. Czasami można je wypolerować, wygładzić, rzadziej skleić, by odzyskały swój dawny kształt.

Każdy chciałby mieć wszystkie piłki normalne, czyste, kolorowe, bez defektów… Co zrobić, kiedy nie masz piłek lub dostępu do nich? Czy wtedy żyjesz? Czy tylko dryfujesz? Jesteś dla siebie? Jesteś dla innych? Pomyśl…

Alicja


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury –państwowego funduszu celowego.


Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie tablica-ministerialna-bloga-1024x680.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Plakat-informacyjny-ewkratke-cdr-724x1024.jpg

Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.






Pakuj się, idziesz do domu

Fot. Małgorzata Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Od półtora roku z małymi przerwami jestem w takim samym położeniu, jak Wy. Czasem lepiej, czasem gorzej, ale jestem tu. Do pisania na bloga zachęciły mnie koleżanki z celi: chodź, czas będzie ci lepiej i szybciej leciał. Rzeczywiście, kontakt z ludźmi poprawił mi sposób myślenia, spojrzenia na to miejsce i pokazał nowe możliwości.

Nie mogę się zgodzić z powiedzeniem niektórych „więzienie to więzienie”. Każdy tu jest inny, ilu ludzi, tyle osobowości, lepszych, gorszych, zakłamanych.

Wchodząc do wychowawcy nigdy nie wiesz, czego możesz się spodziewać, jakie pytanie padnie. Rano co dzień czekasz, czy dadzą ci reklamówkę i pojedziesz dalej. Nie możesz zagrzać miejsca w celi, ani czasem w całym AŚ. Jedziesz i na nowo musisz się przyzwyczajać do nowych zasad. Bo co zakład, to nowe zasady. A wydawało by się, że takie same, a jednak różne.

Czego mi tu najbardziej brakuje, to w miarę normalnego jedzenia. Nie mówię o schabowym, ale o czymś, co by miało jakiś smak. No i mojej rodziny, za którą najbardziej tęsknię. Chociaż przez ten czas, to Wy jesteście moją rodziną. Nie bójcie się tego miejsca, bo w filmach jest mocno przerysowane. Zachowajcie w pamięci obraz rodziny.

„Zamknąć was musieli, lecz wypuścić muszą”.

I to jest piękne, że kiedyś nadejdzie ten dzień i usłyszysz „pakuj się, idziesz do domu”.

Pozdrawiam serdecznie,

Wiewióra


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury –państwowego funduszu celowego.


Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie tablica-ministerialna-bloga-1024x680.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Plakat-informacyjny-ewkratke-cdr-724x1024.jpg

Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.




Nowe miejsce – nowe możliwości

Fot. Małgorzata Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Od ponad dwóch lat jestem z Wami, czasem rzadziej, czasem częściej, ale zawsze na bieżąco żyłam z blogiem. Pisanie do Was było częścią mojego wyroku, ale teraz…. Zmieniłam jednostkę na inny zakład karny i powstały nowe możliwości, lecz o starych przyjaciołach się nie zapomina. Można by powiedzieć, że więzienie to więzienie niczym się nie różni, ale jest inaczej. Będąc w jednym zakładzie, nabiera się pewnych przyzwyczajeń. Wiadomo jak się zachować przy pewnej oddziałowej czy nawet jak rozmawiać z wychowawcą. A teraz jest coś nowego. Najbardziej dziwną rzeczą jest, gdy się słyszy „twarzą do ściany”. Za każdym razem, gdy się gdzieś wychodzi trzeba stanąć twarzą do ściany. Dziwne, ale mus to mus, tylko po co – a tego w żaden sposób nie rozumiem. Będąc w Warszawie przez ponad dwa lata miałam telefon tylko 6 minut a tutaj…. bez ograniczeń, byle by na karcie było. Pierwszy tydzień był spędzany przy budce telefonicznej, możliwość rozmowy z dziećmi kilka razy dziennie, bezcenne. Jakie to piękne, kiedy się może zadzwonić do córki przed 8 rano, przed lekcjami i powiedzieć „miłego dnia”. Niby nic, coś, czego się nie docenia będąc za murami, a tutaj miód na sercu. Święta – nawet w sposób tylko głosowy mogłam uczestniczyć w śniadaniu wielkanocnym. Być przy stole, chociaż bez smakowania potraw, ale głosowo tak. Na początku był strach, lecz teraz jest radość. Jedno mogę powiedzieć, nie warto bać się nowych możliwości, lecz iść przed siebie. Pozdrawiam Was i będę się starać w miarę możliwości uczestniczyć w blogu.

Pozdrawiam,

Zołza


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury –państwowego funduszu celowego.


Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie tablica-ministerialna-bloga-1024x680.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Plakat-informacyjny-ewkratke-cdr-724x1024.jpg

Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.





Nowa Blogerka: Daga

Fot. Małgorzata Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Pisanie o sobie nie jest moją najmocniejszą stroną, a może to obawa, by w takim miejscu nie powiedzieć zbyt wiele, bo nigdy nie wiadomo, kiedy ktoś to wykorzysta… Jednak spróbuję usystematyzować myśli, które przychodzą mi do głowy.

– Jestem nonkonformistką do potęgi. Społeczna presja na mnie nie działa, a czasem wręcz rozbawia (co nie znaczy, że jestem buntowniczką).

– Wszystkie decyzje, które podejmuję, są wypracowane na podstawie moich własnych zasad, uczuć i przekonań. Nie można mi czegoś narzucić, dopóki jest to niezgodne z moim odbiorem danej sprawy.

– Nie jestem jednak skostniała, czy zamknięta na poglądy – te przecież się zmieniają (potrafię przyznać się do błędu, zauważyć go i sprostować).

– MYŚLENIE to moja nadrzędną idea!
Niezależnie, jakie mamy poglądy i w co wierzymy – trzeba MYŚLEĆ. Wyrabiać swoje zdanie, analizować, drążyć na własną rękę. Dyskutować, wymieniać się argumentami, nie obrażać się na drugą stronę, bo ma inne poglądy, tylko spróbować zrozumieć co nią kieruje. Można przekonywać do swoich racji i ideologii, ale nigdy siłą i groźbą, bo to nic innego jak dyktatura.

– Lubię żyć, dotykać i rozmawiać. Nie lubię inwestować czasu w wyinżynierowane przebiegi fabularne, relacje wymyślonych ludzi, bosą tak sprecyzowane, by nas odurzać. Choć więzienie zmusza mnie, by uciekać przed tym, co się dzieje. A obecnie dumam nad tym, jak ocalić siebie z powodu nieszczęścia i bzdur i jak budować i ocalić szczęście (i nie chodzi tu o tandetną psychologię pozytywną, tylko jak się nie poddać upiornym okolicznościom, lokalnym i globalnym).

Daga


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury –państwowego funduszu celowego.


Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie tablica-ministerialna-bloga-1024x680.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Plakat-informacyjny-ewkratke-cdr-724x1024.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Plakat-informacyjny-ewkratke-724x1024.jpg

Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.





Wielkanoc

Fot. Małgorzata Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

Czas zmartwychwstania – piękny czas rodzinny, pamiętam, gdy w sobotę mama szykowała koszyczek pełen przysmaków, domowych pisanek farbowanych cebulą, a potem szłam z rodzeństwem do kościoła. Pamiętam też inne obrazy świąt w domu. Tu będę spędzać 10. Wielkanoc. Czy będzie inna – NIE – bo tu każdy dzień jest taki sam. Dzisiaj tj. 11. 04. chodził u nas na oddziale Ksiądz. Kto chciał, mógł „poświęcić pokarm” –  nasza chwała i na skromnym białym talerzyku położyłam chleb, masło prawdziwe z kantyny, kabanosa, jaja, sól, pieprz, pisankę. Ksiądz, gdy to zobaczył uśmiechnął się i powiedział: bogata cela. My po prostu chciałyśmy poczuć się choć trochę jak w domu. Łza się zakręciła, ale niestety nie mamy na to wpływu. Z Wielkanocą łącza się tradycje malowania jaj, pieczenia mazurków, święcenia palm. My tu tego nie doświadczamy ale sercem jesteśmy z domem. Tu skromnie siadamy przy stole – gotujemy na kuchence barszcz biały, pieczemy skromne ciasta, tak aby mieć namiastkę domu i pełen stół sytości.                                                                      

EVELINE


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury –państwowego funduszu celowego.


Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie tablica-ministerialna-bloga-1024x680.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Plakat-informacyjny-ewkratke-cdr-724x1024.jpg

Wesprzyj działania w więzieniach Fundacji Dom Kultury wpłacając 25 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.