5 fotografii Eveline # To, co o mnie # Rodzina – Miłość #

Fot. Małgorzata Brus
Właścicielem i wydawcą bloga eWKratke jest Fundacja Dom Kultury

5 fotografii – nie, to będzie rozpiska, ,,Ziomeczki’’. To moja ukochana rozpiska. Należy do mojej przyjemności.

Rozpiska ,,Ziomeczki’’ to nic innego, jak spis bliskich mojemu sercu osób, ale… z nutą uśmiechu, zaskoczenia i dobrego humoru.

  1. Tomasz

Punkt Tomaszek dotyczy mojego narzeczonego. Pewnie jesteście ciekawi, jak się poznaliśmy ☺. Otóż byłam na próbie teatru do spektaklu ,,Jaskinia Filozofów’’. Początkowo trochę Tomka olałam, ale w końcu pochwyciliśmy się wzrokiem i zaczęliśmy rozmawiać. Jedno z pytań, które mu zadałam dotyczyło pasji, ponieważ kocham ludzi, którzy mają swoje ,,zajawki’’. Powiedział ,,jestem kierowcą rajdowym słuchającym romantyczne ballady’’… Hmm… Jako, że ja kiedyś przecież też śpiewałam, to wzięłam go za rękę – nie wiem, co we mnie wstąpiło! – i powiedziałam ,,chodź do biblioteki, co coś ci pokażę’’. Tomek poczuł się wówczas odrobinkę nieswojo, jak mi potem zdradził, pomyślał sobie ,,taka fajna dziewczyna, a od razu przechodzi do takich rzeczy…’’ Ale…poszedł za mną.

Znaleźliśmy się więc w tej bibliotece, gdzie mu zaśpiewałam ,,Kołysankę dla Nieznajomej’’ zespołu Perfect. Tomek stwierdził, że w życiu nie spotkał takiej pokręconej wariatki… I jesteśmy razem do dziś. To już 3 lata.

Tomasz – osoba o wielkim sercu, po prostu dobry człowiek. Nawet moja rodzina nie wierzy, że trafił mi się ktoś tak wyjątkowy. Kocham go przeokrutnie, bo jest moim najlepszym przyjacielem. Wspiera mnie, motywuje, a jak trzeba to ochrzani. Pragnę dla niego wszystkiego, co najlepsze.  Oddałabym mu wszystko, co mam. Może to głupie, bo jak to mówią ,,facetom nie można do końca nigdy ufać’’, ale on skradł moje serce. Ma wady, jak każdy, ale prawie w ogóle się nie kłócimy… choć czasem nie rozumiem, jak to możliwe. Pewnie to kwestia dobrej komunikacji. Czasem, jak na niego patrzę, to myślę, że jestem prawdziwą szczęściarą.

Wybrałam go na wzór mojego taty. Bardzo mi go przypomina z charakteru. Jest spokojny, opanowany i wiem, że zrobiłby dla mnie wszystko.

Prosty przykład: po 3 tygodniach znajomości powiedziałam mu, że jeśli będzie się nam super układać, to będzie miał 2 lata, żeby mi się oświadczyć… Tak, wiem, że w tym momencie każdy by uciekł ☺ Dałam mu więc wybór, jeśli się nie zgodzi na taki układ, to droga wolna. Może sobie pójść…zostać. Uczynił to – pokazałam mu, jaki pierścionek mi się podoba – nie byłam zaskoczona, gdy po 3 tygodniach poprosił mnie o rękę.

Oczywiście usłyszałam od wielu osób, że to na nim wymusiłam. Nie sądzę, żeby tak było. Tomasz jest ugodowy, ale jeśli czegoś nie chce, to tego nie zrobi – proste. Tomek pokazał mi i udowodnił najważniejszą rzecz: gdy facet chce, to nie odpuści i będzie się o Ciebie starał. Jeśli facetowi zależy, to da z siebie wszystko, a jeśli nie daje… no cóż, możesz łudzić się dalej, ale to słabo rokuje. Nie da się nikogo zmusić do miłości. Smutne, ale taka jest prawda. Dlatego dostrzegaj to, co masz wokół siebie.

  1. Kasia

Kasia jest dla mnie, jak siostra. Też mamy swoje kłótnie, nieporozumienia, ale bardzo się kochamy i dbamy o siebie, bo wiemy, jak ciężko buduje się taką relację. Znamy się od 1995 roku, a przyjaźnimy się od 2000 r. Jako nastolatki uwielbiałyśmy układać choreografię do ulubionych piosenek. Potrafiłyśmy godzinami się przebierać w ciuchy naszych mam. Działo się, ale mamy co obie wspominać.

Ech… tyle wspomnień, tyle przeżyć. Tyle lat za nami, a jeszcze więcej przed nami.

    3) Olga

Nikt nie wie, jak to się dzieje, że się przyjaźnimy. Sama czasem się nad tym zastanawiam… Ale tak serio: Olga – ma złote serce, i jeśli trzeba, to przyjedzie po mnie na koniec świata, spełni każdą jedną moją prośbę. Jest wtedy, kiedy jej potrzebuję.

    4) Ciocia Bożenka

Trudno mi z nią być w kontakcie. To ,,krejzolka’’, fashionistka, która często wpada do Warszawy na zakupy. Zna się na technologiach, a jej pasją jest kuchnia. Potrafi upichcić dowolną potrawę z każdego zakątka świata. Najlepsze krewetki? Tylko u Cioci!!! Mhm. Bardzo ją kocham! Można powiedzieć, że w dużej części, to właśnie ona mnie wychowała i przekazała mi wartości, którymi kieruję się do dziś. Nie wyobrażam sobie tego, żeby jej w moim życiu nie było.

      5) Rodzina

Rodzice, rodzeństwo chcą być anonimowi – nie lubią, jak się o nich czyta. Jednak coś o nich napiszę. Kocham ich najbardziej za to, że pokazali mi, czym jest prawdziwa rodzina – oni stanowią dobry przykład. Zawsze mogę na nich polegać, mimo że czasem, szczególnie ja i mama, patrzymy inaczej na różne sprawy. O moim tacie mogłabym wiele powiedzieć. O nim i o miłości do niego mogłabym napisać nie jeden tekst. Jak sobie czasem wspomnę, to nieraz płaczę – nie, nie z powodu facetów czy niepowodzeń, ale dlatego, że tak kocham swojego tatę – jest taki cudowny. Tato jest po prostu cudownym człowiekiem! Nigdy nikomu źle nie życzył, nigdy nikomu nie zazdrościł. Nauczył mnie, że nic nie spada z nieba i na wszystko trzeba ciężko pracować. Zawsze mnie wspiera, jak tylko może.

,,Każdy, kto go poznał, może potwierdzić moje ochy i achy. A kto zna i jego i Tomasza przyzna, że ten drugi jest na podobieństwo pierwszego’’.

Eveline

Warsztaty edukacji kulturalnej w więzieniach nasza Fundacja może prowadzić dzięki wsparciu osób takich, jak Ty. Wesprzyj je, wpłacając 23 zł online: https://platnosci.ngo.pl/c/1991/ lub przelewem na konto Fundacji: 28 1600 1462 1821 2325 1000 0001.

Czego mi brakowało w dzieciństwie

Moje dzieciństwo było „niby” szczęśliwe.

Ale tak naprawdę brakowało mi mamy.

Owszem, miałam oboje rodziców, dziadków i siostrę. Dla matki wszystko i wszyscy inni byli jednak ważniejsi.

Dziś sama mam dzieci i każdą wolną chwilę chciałam poświęcić tylko im. Alkohol wygrał z „Nami”.

Od dłuższego czasu nie utrzymuję kontaktów z rodzicami, ale tak mi często ich brakuje, że rozrywa mnie od środka.

Agnieszka

Najbardziej brakowało mi rodzeństwa, bo jestem jedynaczką i nie miałam się z kim bawić. Sama musiałam się sobą zajmować i wymyślać zabawy. Ciężko mi było tak samej ciągle się bawić. Wymyślałam sobie, co mam robić, szyłam ubranka dla lalek, rysowałam i tak myślę, że w momencie dorastania wyszły efekty mojej samotności w dzieciństwie, bo weszłam w bardzo nieodpowiednie towarzystwo, żeby już nie być samą. Towarzystwo tak mnie wciągnęło, że skończyło się jak widać.

Magda

 ♦

Najbardziej brakowało mi mamy, która była dla mnie najwspanialszą i najukochańszą istotą i której braku świat mi nie zastąpił i nie wynagrodził. Straciłam ją, gdy miałam 12 lat. Odeszła po ciężkiej chorobie, która trwała tylko 5 miesięcy i odebrała mi całą radość dziecięcą. Mimo, że była przy mnie ukochana babcia, która troskliwie i z całą swoją miłością zajęła się mną, to do dzisiaj czuję w sercu pustkę i żal. Nigdy nikt i nic jej nie wypełni. Już zawsze będę uboga we wszystkie doznania, jakie ma dziecko posiadające kochającą mamę. Mamę, do której zawsze można się zwrócić ze swoimi troskami i radościami.

Daga

Moje siódme niebo


Idealna rodzina to taka, jak w serialu „Siódme niebo”. Wiecie, taka fajna, duża rodzina. Świetni rodzice, super rodzeństwo, wszyscy się wspierają.

 Rzeczywistość jest jednak inna niż w TV. Co wcale nie znaczy, że gorsza.

 W swojej rodzinie zmieniłabym tatę, ale nie na innego, tylko zmieniłabym w nim parę cech i wtedy moja rodzina byłaby idealna, jak w tym filmie. Jednak, skoro to niemożliwe, trzeba cieszyć się z tego wszystkiego, co jest dobre.

 Ja cieszę się z mojej Mamy.

 Mama – to kobieta, którą podziwiam za siłę, z jaką pędzi przez życie, za radość, którą ze sobą niesie, gdy dostrzega zawsze te lepsze strony, za wsparcie, które ze sobą przynosi i za miłość, którą cała emanuje.

 Podziwiam ją i jej dziękuję.

 Monika

 

 

 

Moja własna rodzina

Moja rodzina jeszcze pięć lat temu była dla mnie totalną abstrakcją. Dziś jednak jest rzeczywistością. Jest moja własna,jedyna, kochana. Jest Grzegorz i mój mały urwisek Szymonek. Nie wyobrażam sobie życia bez moich chłopców. Są jego sensem.

Chciałbym przede wszystkim, żeby moja rodzina kochała się miłością bezwarunkową, nie za coś, lecz pomimo wszystko. Chciałabym, żeby nie myślała cały czas, 24 h na dobę o hajsie na wydatki, żeby nasza trójka potrafiła rozmawiać o wszystkim, żeby nigdy w siebie nie wątpiła, żeby była bez fałszu, złośliwości, żeby zawsze szła w stronę dobrego bytu, żeby była lojalna, żeby nie krzywdziła ludzi, żeby pomagała tym, którzy tego potrzebują, żeby nie przechodziła obojętnie obok ludzkiej krzywdy, żeby szanowała siebie i innych.

Ilona