Kiedy nikt mnie nie widzi jestem zwykła kobietą, czasem próżną… Lubię zawinąć się w koc ze słuchawkami na uszach, z ulubioną muzyką i przywoływać w pamięci najlepsze chwile w moim życiu… Lubię też poświęcić czas swojej urodzie, zająć się sobą, poświęcić sobie czas na zabiegi typu peeling, maseczka, depilacja… itp… Gdy mam coś do przemyślenia, najlepiej robi mi się to sprzątając, więc często sprzątam. Uwielbiam też robótki ręczne, a jeszcze, gdy robię coś dla kogoś i temu komuś to się podoba – cieszę się, że mogłam sprawić odrobinę radości komuś – lubię sprawiać ludziom radość i przyjemność. Jestem małomówna, lubię ciszę, spokój… Często lubię wypić kawę w zupełnej ciszy… Gdy nikt nie widzi, nadal i niezmiennie, jestem sobą – kobietą, matką, córką, wnuczką, babcią, przyjaciółką… Żyjącą z dala od tych, których kocham i z którymi pragnęłabym być… Bez względu na okoliczności, miejsce i czas… Jestem człowiekiem, kobietą taką jak Ty i Ty i Ty… Mam dobre dni i złe dni. Żyję tak, jakby każdy dzień miał być tym ostatnim dniem moim. Staram się żyć tak, by nikt przeze mnie nie płakał. Choć nie zawsze jest to proste. Staram się być blisko tych, którzy mnie kochają, i których ja kocham. Mam duszę romantyczki, więc czasem lubię pomarzyć o tym, jakby to mogło być, gdyby… Jednak romantyczka, stąpająca twardo po ziemi, z ogromnym zasobem optymizmu – szaleńcza mieszanka!
Pewnie ktoś z boku obserwujący mnie powie, że jestem nudna… no cóż. Mi
dobrze jest ze sobą i nigdy nie nudzę się sama. Uwielbiam samotność i ubolewam,
że w tym miejscu to rarytas – nie być obserwowanym i być samemu choć przez
chwilę…
Z pozdrowieniami, Diablica
Projekt “Okno na świat” „Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych”
Kantyna
znajduje się w Sali, w której są widzenia. W Kantynie jest magazyn z
produktami, które możemy nabyć. Oczywiście nie mamy pieniędzy, ale o to dbają
nasi bliscy.
Mamy
kilka możliwości:
Tzw.
wypiska: bliscy wpłacają nam pieniądze, a my je wydajemy,
Tzw.
e-paczka: bliscy wpłacają nam pieniądze, a my je możemy wydać – ale tylko raz w
miesiącu – (chyba że masz nagrodę, to dwa razy).
Tzw.
paczka: bliscy kupują nam potrzebne rzeczy podczas widzenia z nami.
W
dwóch pierwszych przypadkach robimy zakupy trochę jak przez Internet – tylko
bez laptopa. Mamy cennik – spis towarów dostępnych. Bierzemy kartkę albo specjalny druk i
szalejemy. Wybór jest ogromny.
Pierwszy
dział to wszystko co dotyczy naszego jedynego – dostępnego😊 nałogu w Zakładzie Karnym – Nikotyny. Mamy tytonie: cztery do wyboru (w
tym jest też podział na duże i małe). Papierosy pięć rodzajów. Bibułki i dwa
gatunki gilz. Napełniacze, zapalniczki i (uwaga!!!) fifki. Fifka to taka
szklana rurka, w którą wkładamy papierosa i możemy poczuć się jak dama: (w
latach dwudziestych i trzydziestych ubiegłego wieku wyzwolone kobiety w takich
paliły). Aha, karty do telefonów. Bo my możemy dzwonić – raz dziennie, aż sześć
(!!!) minut mamy na wykonanie telefonu … Dziękujemy.
Kawa.
Picie kawy – to również więzienny komfort, dlatego mamy ich do wyboru i koloru.
Osiemnaście pozycji: granulowane, sypane, cappuccino i nawet zdrowa Inka.
Herbaty
to herbaty, ale również zdrowie: szałwie, rumianek, pokrzywa, melisa, mięta.
Możemy nawet trochę pobawić się w zielarki.
Dalej…
Nabiał czyli sery, mleko, śmietana: i tu mamy dwadzieścia jeden pozycji – nawet
jest ser – feta!!! No, luksus.
Samo
zdrowie – Owoce i Warzywa – to tylko dziewięć linijek tekstu: trzy rodzaje
owoców – reszta to warzywa. Pomidor jest owocem? Nie wiem no to możemy policzyć
go podwójnie.
Wędliny
– wymienionych osiem – ale mamy nawet polędwicę i szynkę. I hamburgery.
Ogólny
„potężny dział” – Artykuły Spożywcze. Na połowie strony, długa kolumna cudów i
cudeniek: kakao, miód, cytrynka (wycofana już jest!) w płynie, ryż, makaron –
możemy gotować, pichcić i cieszyć się – tylko przecież nie mamy gdzie gotować….
Oops.
Konserwy
i Przetwory Rybne – siedem pozycji – ale kto je lubi?
Przyprawy
– siedemnaście rodzajów – taki duży wybór jest dla nas po to, żebyśmy mogły
rozwijać swoją fantazję kulinarną – patrz wyżej – nie mamy takiego miejsca …
Oops.
Soki
i Napoje – normalka.
Bakalie
– luksusy – siedem wersów.
Słodycze
– no lubimy, to mamy – ponad pięćdziesiąt sztuk asortymentu… jesteśmy
zadowolone i wybór ogromny przecież.
Artykuły
Papiernicze to nie tylko artykuły papiernicze. Mamy tu baterie (R3 i R6).
Możemy pisać i wysyłać listy…
Leki
i Witaminy – wiadomo wszyscy jesteśmy zdrowi – ma się tu Służbę Zdrowia w
Areszcie. Więc najwięcej mamy witamin – musujących – wiadomo to najlepsze
suplementy w farmakologii i profilaktyce. W tym dziale dla zdrowia figuruje
również: czajnik, miska (do kupienia za zgodą tylko – bo musimy mieć zgodę Pana
Dyrektora na zakup tych produktów zdrowotnych ;)) i pojemnik plastikowy po 9
PLN za sztukę, który również jest lekiem albo witaminą – nie wiem, ale jak
posiedzę, to się dowiem.
Artykuły
Higieniczne – mhm… – wiadomo – higiena to również uroda – a uroda to nasze
dobre samopoczucie i szczęście. I tu nam dołożyli: opór!!! Mamy kosmetyki,
środki czystości i środki do higieny, ale i akcesoria: grzebień, maszynka do
golenia, obcinacz do paznokci – co chcesz… 150 – 170 linijek. Od samego
czytania czujesz się jak w SPA.
Są
też Nowości. Nie wiem dlaczego znalazł się tam papier do pieczenia. Co miałabym
upiec i gdzie? Też nie wiem.
Jeszcze
trochę Nowości, tym razem spożywczych i
… Uwaga! Uwaga! Uwaga mówi o tym, że jednorazowo możemy nabyć tylko sześć
kilogramów żywności i dziewięć litrów napojów. Ale nie to jest ważne. Ważne
jest to, że nie mamy limitu na kosmetyki.
Wyjdziemy
stąd piękni!!!
Pani Em
Projekt “Okno na świat” „Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych”
Jak często patrząc w lustro zastanawiasz się „Gdybym
młodziej wyglądała, miała mniej kurzych łapek, skórę bez wyprysków i worków pod oczami, a do tego ważyła mniej,
to byłabym szczęśliwa”. Te słowa brzmią znajomo, bo przecież wiele z nas ciągle
zamartwia się zbyt dużym nosem, odstającymi uszami, nadwagą czy niskim
wzrostem.
Narzekamy na nogi, których nie lubimy, włosy, którymi nie
można się pochwalić, bo są łamliwe i paznokcie które się ciągle rozdwajają, a
gdy rano się budzimy z nowym pryszczem na twarzy, to humor mamy popsuty na cały
dzień. Życie w stresie i bezustannym pośpiechu, brak snu, nieodpowiednia dieta
i siedzący tryb życia to podstawowe przyczyny do narzekania. Ale nas to nie
dotyczy. My się akceptujemy! Będąc tutaj mamy więcej czasu na balsamowanie i
odżywianie swojej skóry, czy włosów. Nikt nas nie goni, nigdzie nam się nie
śpieszy.
Spośród kosmetyków w kantynie mam już swoje ulubione.
Zaczęłam tez doceniać produkty naturalne: kawę, olej, cynamon, których
stosowanie przynosi dobre efekty.
Eveline
NASZE TECHNIKI NA PIĘKNO, według Eveline
1. Terapia dla włosów
Aby nam włosy nie wypadły i poprawiała się ich kondycja,
należy dodać odrobinę żelatyny do ulubionego szamponu. Żelatyna jest źródłem
składników, które odżywiają nasza czuprynę. Myjąc głowę naszym preparatem 3-4
razy w tygodniu możemy się cieszyć lśniącymi i silnymi włosami.
Składniki:
1/2 łyżka stołowa żelatyny w proszku
1/2 szklanka wody
235 ml szamponu
Rozpuszczamy żelatynę w wodzie i przelewamy do butelki
szamponu. Wstrząsamy butelką przed każdym użyciem i myjemy włosy tak jak
zwykle.
2. Maseczki z cynamonu
Maseczka z cynamonu i miodu: jeśli masz suchą skórę, możesz
dodatkowo wzbogacić swoją maseczkę o składniki, które zapewnią Twojej skórze
wyjątkowe nawilżenie.
Składniki:
2 łyżeczki cynamonu
1 łyżka miodu
Aby przygotować taką maseczkę oczyszczająco-nawilżającą do
twarzy, należy w małej miseczce dokładnie wymieszać miód z cynamonem. Całość
należy mieszać do momentu gdy cynamon połączy się z miodem. Maseczkę należy pozostawić
na skórze przez ok 30 minut. Po tym czasie należy delikatnie zmyć ją ze skóry.
Przed nałożeniem maseczki lepiej wykonać dokładny peeling
skóry.
3. Maseczki młodości
Z siemienia lnianego
Zmiel 2-3 łyżeczki siemienia (lub użyj mielonego), zalej
zimną woda, tak by powstała papka i nałóż na twarz na 20 minut. Maseczka działa
łagodząco i regenerująco.
Jabłkowa – działa oczyszczająco
Do jabłka utartego na tarce dodaj łyżeczkę miodu i nałóż na
twarz i szyje. Po 15-20 minutach zmyj letnią woda.
Cebulowa – oczyszcza
Ugotuj cebulę i rozdrobnij na papkę. Dodaj kilka kropel
ulubionego olejku. Nałóż na twarz i potrzymaj przez 20 minut. Zmyj ciepłą wodą.
Projekt “Okno na świat” „Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych”
Na wolności każda kobieta od najmłodszych lat stara się być
ładnie ubrana i w miarę swoich lat mieć makijaż. Myślenie, że za murami jest
jakaś zmiana w naszym życiu, jest mylne: mamy więcej czasu i co prawda mniej możliwości,
jesteśmy zadbane, z makijażem, choć warunki są trudne, mamy swoje
zainteresowania, które odkrywamy od nowa.
Jak każda kobieta, lubię być zadbana. W takich warunkach, w
jakich się znajdujemy, mamy na to sposoby.
Przede wszystkim musimy zadbać o higienę
osobistą i fizyczną.
Środków zakupionych i dostępnych w kantynie
używamy do poprawy naszego wyglądu.
Robimy peelingi z kawy lub cukru po czym
nakładamy dostępne kremy.
Myjemy się jak możemy, układamy fryzurę.
Najważniejsze jest myślenie pozytywne.
Beti
*
Na wszystko wpływa sytuacja materialna. Kosmetyki, które
często oglądamy w reklamach, zazwyczaj dostępne są w kantynie więziennej, lecz
„niedostępne” dla osób, które nie otrzymują pomocy z zewnątrz. Dbanie o siebie
w tym miejscu to dość trudne wyzwanie, bo choć w zasięgu ręki mielibyśmy
najlepsze kremy i balsamy, wpływa na nas stres i wszelkie inne zmartwienia,
osoby palące w celi, jak i samo spożywanie przez nas nikotyny, etc. Uważam, że
dbanie o siebie, to tak naprawdę dbanie o bliskich poza murami, bo gdy nie
towarzyszy nam stres i mamy świadomość, że bliscy są zdrowi, sami się dzięki
temu uśmiechamy i to nas czyni pięknym człowiekiem, po prostu.
Ewa
*
Staram się spożywać owoce i soki,
Używam kremu przeciwzmarszczkowego,
Przyjmuję prawie wszystkie dostępne witaminy w
„kantynie”,
Ograniczam do minimum papierosy.
Ola
*
Zadbanie o siebie za murami uzależnione jest od kilku
czynników. Po pierwsze – zależy od długości wyroku – czym jest on krótszy, tym
jest to prostsze. Wszelkie uszczerbki na zdrowiu i wyglądzie zewnętrznym
„zreperujemy” po wyjściu. Drugą sprawą jest sytuacja finansowa (w naszym
wypadku – naszej rodziny). Osobiście „wybierając” się do więzienia zadbałam o
zdrowe zęby, zrobiłam wszelkie badania – przy okazji wykryto u mnie chorobę
serca i otrzymałam skierowanie na wszczepienie stymulatora serca. Niestety nie wyrobiłam
się, a tu nie mogę liczyć na wsparcie „medyczne”. Jeśli chodzi o „kosmetologię”
– nie mamy dużych możliwości. Kantyna nie oferuje nam dużego wyboru kosmetyków,
a to, co jest, dla wielu jest zbyt drogie. Z wolności, niestety nie można ich
otrzymywać. Z mojej perspektywy (rok i 2 miesiące pozbawienia wolności)
nadrobię braki po wyjściu.
Rico
*
Dbam o siebie tak:
Mam lakier do paznokci od innej osadzonej.
Fusami od kawy robię raz na jakiś czas peeling.
Nakładam olej roślinny na całe ciało jak nie mam
kremu, a nawet i czasem masło na buzie, aby skóra nie była sucha.
Olej również nakładam na końcówki włosów.
Kąpiel dwa razy w tygodniu pod prysznicem, a tak
to w misce pod celą się myję każdego dnia.
Pati
*
Higiena osobista – PODSTAWA
Dieta – mimo tego miejsca – można!
Spacery + gimnastyka
Regularne (5 razy dziennie) spożywanie posiłków
(nie podjadać pomiędzy, a pić wodę!)
Dbanie jest uzależnione od różnych rzeczy, a prawie nawet
etapów życia. Przychodzi mi do głowy teraz taka sytuacja, jak byłam parę lat
młodsza (no bo już paręnaście tu jestem) i szykowałam się na widzenie. Było
ciepłe lato, byłam już ładnie opalona i w ogóle wydawało mi się, że nieźle
wyglądam. Odwiedzał mnie wtedy tata i postanowiłam, że pomaluję sobie tylko
rzęsy. Tamto spotkanie uświadomiło mi, że bliscy zwyczajnie kojarzą mi się z
pełnym makijażem i to dla nich jest jakaś forma świadectwa mojego dobrego
samopoczucia. Tata wtedy zapytał – „czemu tak kiepsko wyglądasz?”. Może
faktycznie tak wyglądałam? Staram się na co dzień dobrze wyglądać, lubię dbać o
siebie. Robię makijaż, trochę ćwiczę, nie palę, chodzę na spacery, jednak jem dużo
niezdrowego. Na początku w ogóle nie przychodziło mi do głowy, żeby się malować
(choć prawie wszystko można było mieć w paczkach). Wtedy byłam małolatą, to nie
potrzebowałam może „pomagaczy” i „podkreślaczy”, teraz mam już swoje lata J. W paczkach nie można prawie nic, w kantynie kosmetyków jak
za złoto, a ja dalej jestem kobietą! Juhu!
Każda z nas ma na to swoje sposoby, ale chyba najłatwiejsze
jest to by żyć w zgodzie ze sobą. Być dla siebie piękną! Piękno to nie tylko
wygląd zewnętrzny. Tak samo dbanie – to nie tylko wklepywanie kremów (choć to
lubię i robię J ).
Pełnoletnia
*
Jem dużo warzyw i owoców,
Staram się pić soki z tutejszej kantyny oraz
witaminy
Uczęszczam na spacery
Stosuję kremy i balsamy do ciała oraz odżywki do
włosów.
Kowal
*
Mimo ograniczonych możliwości (kantyna – brak śluzu ślimaka
hue hue hue), dajemy radę. Bardzo ważne jest dbanie o kondycję fizyczną.
Ćwiczenia dają podwójny efekt – modelują sylwetkę oraz zwiększają pozytywną
energię (zastrzyk dopaminy!). Roimy pod celą maseczki, peelingi, farbujemy
włosy, malujemy paznokcie… wyglądamy kobieco i tak się czujemy. Wszystkie
przepisy w Kamczatka News.
Pozdrawiam,Bella
*
Ciężko mi się wypowiedzieć ponieważ czynności związane z
higieną codzienną raczej się nie wliczają
temat. Staram się wyglądać schludnie – w razie jakiegoś nagłego pryszcza
używam toniku. Na co dzień krem nawilżający, delikatny makijaż. Jestem
narcyzem, zazwyczaj jak zaglądam w lusterko, jestem piękna choć zdarzają się
też „brzydkie dni”. Trzeba je przeczekać bez zbytniego dbania o urodę i wszystko wróci do normy.
Safi
*
Pierwsza sprawa podstawowa to zachowanie higieny, tzn.
codzienna toaleta rano i wieczorem mycie całego ciała. Dwa razy w tygodniu
łaźnie (kąpiel pod prysznicem). Kosmetyki są dostępne w kantynie. Jeżeli ktoś z
zewnątrz przysyła pieniądze, połowa sumy idzie na zakupy, a druga na tzw.
żelazną, kasę którą odbieramy po wyjściu
więzienia. W takim systemie można kupić: krem, żel, tusz do rzęs, puder,
farbę do włosów, lakier do paznokci. Podstawowo środki higieny dostajemy od
więzienia tzn. mydło, szampon, pastę do zębów. Spacery są codziennie w wymiarze
1 godziny. Psychikę mam na tyle mocną, że jakoś wytrzymuję myśląc o tym, że
niedługo będę po drugiej stronie.
Najdziwniejsza osoba, jaką spotkałam w więzieniu, jest zabawna i wszystko robi na opak. Jeśli się ją o coś prosi, nie da, nie pomoże. Jeżeli słowem się nie odezwie człowiek, to zrobi wszystko, aby tylko uwagę na siebie zwrócić. Jest zabawna, gdyż swoją bezczelność obraca w żart i nie można się na nią gniewać. Potrafi zawsze rozbawić, ale bywa też milcząca jak trup.
Opiszę pewną sytuację: szuka czegoś, a okazuje się, że ma to tuż przed nosem, a gdy już ma z tego skorzystać, to okazuje się, że to nie jej. Zawsze ma poczucie humoru. W zasadzie mało to ciekawe, ale… czy też dziwne?
Evenement 82
♦
Wielu dziwolągów spotkałam w tym miejscu, ale po raz pierwszy w życiu spotkałam osobę, która myje się na sucho. A dokładniej wygląda to tak: w pierwszej kolejności moczy delikatnie włosy wodą niewielkiej ilości, następnie zawija je w ręcznik i przechodzi do tak zwanego następnego etapu – miski z wodą bez mydła w użyciu, czy też innych środków służących do mycia się. Bierze jeszcze jeden ręcznik, zamyka się w kąciku celowym, wykonuje higienę osobistą w całkowitej ciszy. Po półgodzinnym mniej więcej myciu wychodzi z tym samym ręcznikiem na głowie, podczas gdy drugi jest zupełnie suchy. Czystą wodę z miski wylewa do zlewu na celi, zamiast wylać ją do miski klozetowej. Ale to jeszcze nie koniec zachowania tej osoby niezmieniającej nawet bielizny: nakłada warstwy balsamu samoopalającego. Dobre co ?
Barbarka
♦
Bardzo dziwny i śmieszny przypadek, jaki spotkałam w tym miejscu, to dziewczyna, Romka, która nigdy nie pracowała na wolności, a w więzieniu pragnęła zrobić karierę i podjąć pracę. Nasz żart, że można tu wyprowadzać za pieniądze psy na spacery, potraktowała poważnie. Kiedy okazało się, że to niemożliwe, zrobiła ogromną awanturę wychowawcy i dyrektorowi zarzucając dyskryminację, rasizm i brak kompetencji… Używała przy tym wszelakich bardzo barwnych przekleństw. Nie mogąc się pogodzić z utraconą szansą na uzyskanie pracy, która oczywiście nie istniała w ofercie więziennej, przez cały tydzień wyklinała służbę więzienną i prezydenta.
Daria
♦
EWENEMENTY W ZK
Antagonizmy między….. ID i Ego, Ego i Superego są tu zbędne… W ZK jest istny festiwal dziwnych i wręcz nierealnych, jeżeli się ich nie spotka, osobowości. Plejada gwiazd, tylko czerwonego dywanu brak ;). Oto dwa przykłady z TOP TOPU:
Hogata – przekonywała wszystkich, że „ syndzia powiedział, że ona wyjść musi, bo dosyć ma pobytu w tym więzieniu”, poza tym była zrozpaczona bo „nie ma dziur w płucach„ … i te re re.
Poetka – rozumiem stawianie sobie celów, dążenie do doskonałości, pasje, ale nie łammy zasad logiki i nie nazywajmy urywków tendencyjnych tekstów z „disco z pola” przeplecionych prostackim rymem POEZJĄ. A jak ją zapytałam, na kim wzorowała zamiłowanie do poezji, odpowiedziała „Kochanowski” – A co z nim ?! Ona – „Podoba mi się”. Ale co, to już nie wie….
Oczywiście oprócz tych osób jest jeszcze szereg innych, uczulonych na mydło, małpujących, bujających w obłokach, skrzywdzonych przez życie i Temidę… . Same Dziewice Orleańskie. Depresji i chorób wszelakich i ich nowych odmian nie zliczę. Cóż…. leci kabarecik
Pogadajmy o zazdrości – odbywam wyrok. Bo na to zasłużyłam, ale czy to oznacza, że nie mogę czuć się kobietą?
Lubię dbać o siebie, podkreślać swoją urodę w różny sposób, np. poprzez makijaż -uważasz, że teraz to mnie poniosło, bo siedzę w Z.K???
Powiedz mi, co jest złego w tym, że mogę mieć w Z.K farbę do włosów, lakier do paznokci, że zrobię sobie odjechany makijaż, że mogę czuć się lepiej, zrobić coś dla siebie?
Czasami korzystam też z fryzjera, bo laska robi super fryzury, świetnie strzyże – powiedz, czy zazdrościsz mi tego, że choć przez chwilę mogę przenieść się w świat, w którym Ty teraz jesteś, żyjesz?
My ludzie, jako społeczeństwo, z łatwością zazdrościmy innym, nie potrafiąc się cieszyć z tego, co mamy :(.
Naprawdę nie ma czego zazdrościć, nie ma też się co bulwersować, że dziewczyny w Z.K mogą mieć kosmetyki, że wyglądają sexy.
Swoim wpisem chcę podkreślić, że ludzie, którzy nas czytają, oczywiście nie wszyscy, czasami płytko myślą.
A Ty, czy czegoś mi zazdrościsz, coś Cię boli, coś bulwersuje? NAPISZ.